Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Piękne gole i zwycięstwo Evertonu na Liberty Stadium

Piękne gole i zwycięstwo Evertonu na Liberty Stadium

Piłka nożna | 22 grudnia 2013 23:06 | Damian Wiśniewski

fot. Premier League / facebook.com

 Everton pokonał na wyjeździe 2:1 Swansea, w drugim dzisiejszym meczu 17 kolejki angielskiej Premier League. The Toffees byli dzisiaj lepsi od swojego przeciwnika i zasłużenie zgarnęli komplet punktów. Dwa piękne gole jakie strzelili Coleman i Barkley, były ogromną ozdobą tego pojedynku.

 

Pierwszą połowę tego spotkania oglądało się całkiem przyjemnie. Jedni i drudzy starali się atakować przeciwnika, a do tego tempo rozgrywania akcji, prowadzenia gry było dość spore, co zwiększało atrakcyjność meczu.

 

Minusem tego wszystkiego był jednak niewątpliwie fakt, iż w trakcie pierwszych kwadransów nie mogliśmy obejrzeć ani jednego gola. Akcje obu zespołów był niezłe, ale zawsze brakowało albo dokładniejszego uderzenia, albo lepiej dogranego ostatniego, otwierającego drogę do bramki podania. W zespole gospodarzy dobrze radził sobie Jonjo Shelvey, ale co z tego, skoro dwukrotnie dobre okazje psuł Routledge. W ekipie Roberto Martineza parę razy Mirallas zachowywał się zbyt samolubnie, czym nie pomagał swojej drużynie.


 

 

 

 

 

Pocieszeniem dla nas wszystkich był fakt, że i Swansea i Everton większość goli w tym sezonie, jak do tej pory zdobyli w trakcie drugich połów. Ta właśnie zaczęła się od zdecydowanych ataków gości. Jeśli można było powiedzieć, iż pierwsza część gry była dość wyrównana, to początek następnej należał już do The Toffees. Ich ataki były naprawdę groźne, ale dobrze spisywał się w bramce goalkeeper Łabędzi.


 

 

 

 

 

 

Nie puszczał on goli, ale do czasu. W pewnym momencie Seamus Coleman zdecydował się na potężny strzał z dystansu i choć futbolówka poleciała w bliższy Tremmelowi róg, to trudno mieć do niego jakiekolwiek pretensje. Uderzenie było zabójczo mocne i obronienie go na pewno nie było łatwe.

 

To na szczęście jednak nie było koniec strzelania na Liberty Stadium. Już po chwili pechowo do własnej bramki futbolówkę skierował Oviedo, ale jego smutek nie trwał długo. Pod koniec meczu, fantastycznie z rzutu wolnego uderzył Barkley i jak się potem okazało, ustalił wynik tego meczu.

 

Everton wygrał i to jak najbardziej zasłużenie, w drugiej połowie zrobił ewidentnie więcej, aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Dzięki temu udało mu się awansować na czwartą pozycję w tabeli i jeśli jutro Chelsea przegra z Arsenalem, to z tego miejsca ruszy na mecze świąteczne.

 

Swansea – Everton 1:2 (0:0)

0:1 Coleman
1:1 Oviedo (s)
1:2 Barkley

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)