Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Boxing Day w Premier League - zapowiedź

fot. Premier League / facebook.com

Boxing Day w Premier League - zapowiedź

Piłka nożna | 25 grudnia 2013 22:27 | Damian Wiśniewski
Ledwie dwa dni temu zakończyła się 17 kolejka Premier League, a już jutro startuje kolejna. To dobry moment, aby na parę godzin odejść od pełnego jedzenia stołu i zasiąść przed telewizorem, aby być świadkami prawdziwej uczty. Piłkarze Premier League jutro nie świętują, oni kontynuują swój maraton meczowy. My, z pomocą Rafała Nahornego, postaramy się przedstawić Wam najbliższy rozkład jazdy.


1. Hull City – Manchester United
NASZ TYP: 2

 

Ostatnie dwa wygrane przez podopiecznych Davida Moyesa sprawiły, że kibice Czerwonych Diabłów powoli mogą zacząć myśleć o przełamaniu swoich ulubieńców, tym bardziej, iż w najbliższym czasie ich terminarz nie wydaje się być najtrudniejszy.

 

- No teraz Manchester United ma dość dobry kalendarz, więc są jakieś przesłanki, że to wszystko może zacząć wyglądać lepiej, te trzy kolejne spotkania mogą dać dziewięć punktów do ligowej tabeli, a co za tym idzie kolejne awanse no i może walkę o pozycję lidera już w styczniu. Natomiast ta liga w tym sezonie jest tak szalona, że tutaj ciężko o jakiekolwiek prognozy na temat tego, co może zdarzyć się kolejnej serii spotkań. Tak się tutaj troszkę asekuruje, ale naprawdę wszyscy są zdziwieni wynikami, jakie padają w Premier League w tym sezonie. Praktycznie w każdym zespole są piłkarze, którzy nawet w meczu z trudniejszym rywalem, są w stanie spowodować, że padnie jakiś niespodziewany rezultat – powiedział w rozmowie z nami Rafał Nahorny.

 

Hull natomiast ostatni raz wygrało pierwszego grudnia i to udało mu się to zrobić z nie byle kim, bo z rozpędzonym Liverpoolem. Następnie przyszłą porażka z Arsenalem i aż trzy remisy pod rząd, w ostatniej kolejce z West Bromwich na wyjeździe. W tabeli ligowej Tygrysy plasują się na 12. miejscu, z 20 oczkami na koncie. Nad strefą spadkową mają sześć punktów przewagi.

 

My postawimy na mistrzów Anglii. Jeśli chcą oni wrócić do walki o najwyższe cele, jak sami zapowiadają, to nie mają innego wyjścia. Poza tym, grają tam zwyczajnie lepsi piłkarze.

 

Początek meczu o 13.45. Jako arbiter główny poprowadzi go Michael Oliver.

 

2. Aston Villa – Crystal Palace
NASZ TYP: 1

 

Miejsce w ligowej tabeli, zdaje się wskazywać na Aston Villę, co zresztą nie jest wskazaniem chybionym. The Villans ogólnie lepiej spisują się w tym sezonie, goście muszą jak na razie myśleć przede wszystkim o wyjściu ze strefy spadkowej.

 

Gospodarze tego meczu mają co prawda gorszy bilans ostatnich spotkań. W pięciu takowych zgarnęli ich cztery, przegrywając trzy ostatnie. Crystal Palace zdobyło oczek sześć, ale o zdobycie kolejnych w Birmingham będzie im ciężko, ten natłok kolejnych spotkań do rozegrania może się okazać dla tego zespołu zbyt ciężki. Stawiamy na podopiecznych Paula Lamberta, gdyż to wydaje się być nieco rozsądniejszym wyborem.

 

Początek meczu o 16. Jako arbiter główny poprowadzi go Howard Webb.

 

3. Cardiff City – Southampton
NASZ TYP: 2

 

Ostatnia wygrana Świętych miała miejsce szmat czasu temu, bo dziewiątego listopada, kiedy ograli oni 4:1 Hull City. Jednak, kiedy może być lepsza okazja do przełamania, jak nie teraz? Cardiff jest przeżarte od środka konfliktem na linii trener – malezyjski właściciel. Ostatnio jako kandydat na posadę, którą piastuje jeszcze Malky Mackay, wskazywany jest Ole Gunnar Solskjear, niedawny menedżer Molde.

 

- Ja myślę że pomysł z Solskjaerem jest dobry, ale jak widać, żadne wiążące decyzje jeszcze nie zapadły. W Cardiff wciąż pracuję Malky Mackay, choć wydawało się, że malezyjski właściciel nie daruje mu tych wszystkich słownych przepychanek, tego że nie chciał się zgodzić na swoją rezygnację. Na razie wieści z Walii dochodzą, że na tę chwilę konflikt został załagodzony. Ma taką specyficzną sytuację, bo panuje ten okres świąteczno-noworoczny i mamy duże natężenie spotkań ligowych i w krajowych pucharach. Tutaj zwalnianie menedżera wiąże się z dużym ryzykiem i pewnie właściciel Cardiff chce przeczekać ten okres i dopiero w styczniu dokonać roszady. Jednak jeśli Malky Mackay sobie poradzi w tym najbliższym okresie, to pan z Malezji będzie w ciężkim położeniu, a musi jeszcze pamiętać, że kibice Cardiff stoją murem za obecnym szkoleniowcem i nie będą zadowoleni, jeśli się go zwolni – powiedział komentator Canal+.

 

I przez to zamieszanie właśnie, my postawimy na jutrzejszych gości. Southampton to wciąż niezła drużyna, z potencjałem na Ligę Europy. Musi się jednak zacząć piąć w tabeli i oczywiście wygrywać. Jutro powinna zrobić pierwszy krok.

 

Początek meczu o 16. Jako arbiter główny poprowadzi go Andre Marriner.

 

4. Chelsea – Swansea
NASZ TYP: X

 

Jeśli gdzieś możemy się dopatrywać szansy na małą, świąteczną niespodziankę, to nam wydaje się, że właśnie w tym meczu. Chelsea i Swansea to co prawda drużyny oddalone od siebie w ligowej tabeli, ale Łabędzie wciąż są w stanie nieźle walczyć. Jako najlepszy przykład można podać nie tak dawną wygraną z rozpędzonym Newcastle.

 

Oczywiście, The Blues w ostatnich sześciu spotkaniach zdobyli więcej punktów. 13 punktów za cztery wygrane, jeden remis i jedną porażkę, podczas gdy piłkarze Michaela Laudrupa do swojego konta dopisali osiem oczek. Dwie wygrane, dwa remisy, dwie przegrane.

 

Stawiamy na remis, trochę za karę za to słabe widowisko, jakie stworzyli podopieczni Mourinho z Arsenalem, dwa dni temu. Niech remis w kolejnym meczu, będzie dla nich małą karą.

 

Początek meczu o 16. Jako arbiter główny poprowadzi go Michael Jones.

 

5. Everton – Sunderland
NASZ TYP: 1

 

The Toffees w ostatnim czasie są naprawdę w bardzo dobrej formie. Zdobywają sporo punktów, a do tego ostatnią porażkę ponieśli dokładnie dwa miesiące temu, kiedy ulegli na wyjeździe Manchesterowi City, 2:3. Dla porównania, Czarne Koty zwyciężyły ostatni raz w październiku, a więc w tym miesiącu, w którym Everton przegrał po raz ostatni. Co ciekawe, te fakty łączy również ekipa The Citizens, która wówczas poległa na Stadium Of Light.

 

Bilans ostatnich sześciu spotkań jest więc oczywiście korzystny dla piłkarzy Roberto Martineza. W tym czasie wygrywali oni cztery razy, dokładając do tego dwa remisy. Sunderland połowę meczów przegrał, w drugiej połowie dzielił się punktami.

 

Tych właśnie temu klubowi potrzeba ogromnie. Od początku sezonu zdobyli ich zaledwie dziesięć, wygrywając tylko dwa razy i cztery remisując. Podopieczni Gustavo Poyeta zamykają więc ligową tabelę i do pierwszego bezpiecznego miejsca tracą cztery oczka.

 

Myślę, że tym wszystkim odpowiedzieliśmy na wątpliwości co do naszego typy. Everton wygra i to pewnie dość wysoko.

 

Początek meczu o godzinie 16. Jako arbiter główny poprowadzi go Lee Probert.

 

6. Newcastle United – Stoke City
NASZ TYP: 1

 

Stoke Marka Hughesa to jak na razie drużyna grająca naprawdę dość nieźle, a przede wszystkim równo. Myślę, że jak na razie nie do końca doceniani The Potters, tym swoim dziesiątym miejscem w ligowej tabeli pokazują, że są dobrą ekipą.

 

W starciu jednak ze Srokami powinni polec. Francuska ekipa Alana Pardew ma troszkę wyższe ambicje i przed własną publicznością, raczej nie sprawi niespodzianki. Cztery wygrane w sześciu ostatnich meczach muszą robić wrażenie, tak samo zresztą jak pozycja w tabeli. Szóste miejsce daje kibicom sporą nadzieję na skuteczną walkę o europejskie puchary.

 

Stawiamy na gospodarzy, bo są oni ekipą zwyczajnie lepszą. W tym meczu nie będzie niespodzianek.

 

Początek meczu o godzinie 16. Jako arbiter główny poprowadzi go Martin Atkinson.

 

7. Norwich City – Fulham Londyn
NASZ TYP: 1

 

Tutaj również wybór faworyta nie był raczej ciężkim zadaniem. Fulham to drużyna bijąca się aktualnie o wydostanie ze strefy spadkowej, Norwich ma natomiast nad takową dość bezpieczną, bo sześciopunktową przewagę.

 

Bilans ostatnich sześciu spotkań również wygląda lepiej w wykonaniu Kanarków. Zdobyli oni w nich osiem punktów, po dwa razy wygrywając, remisując i przegrywając. Londyńczycy natomiast w tym samym czasie zdobyli ledwie trzy oczka, raz wygrywając i przegrywając pięciokrotnie.

 

Faworyt wskazał się więc sam. Powinno wygrać Norwich, ale jak będzie, pokaże nam boisko.

 

Początek meczu o godzinie 16. Jako arbiter główny poprowadzi go Jonathan Moss.

 

8. Tottenham Hotspur – West Bromwich Albion
NASZ TYP: 1

 

Spotkanie dwóch drużyn z zawirowaniami na ławce trenerskiej. Właściciele jednych i drugich w ostatnim czasie zwalniali swoich szkoleniowców, a u Kogutów można było w pierwszym ligowym meczu bez Villasa-Boasa zobaczyć powiew świeżego powietrza.

 

- Tim Sherwood na pewno dał on zawodnikom więcej swobody. Andre Villas-Boas, to człowiek, który chciał aby ten Tottenham prezentował się na boisku w bardzo zdyscyplinowany sposób, no i nie wszystkim piłkarzom to odpowiadało. Natomiast nie wierzę, aby miała tu miejsce gra przeciwko menedżerowi. Poza tym, trochę za wcześnie by mówić, że Tottenham już się przełamał po odejściu portugalskiego szkoleniowca. Nie wiemy też, czy będziemy mieli nowego szkoleniowca, czy może Sherwood dostanie szanse prowadzenia Kogutów do końca tego sezonu – powiedział dla naszego serwisu Rafał Nahorny.

 

Keith Downing jak na razie jeszcze nie potrafił zwyciężyć prowadząc swoją drużynę. Jeśli nie zacznie tego szybko robić, to pewnie w ogóle już mu się to nie uda. Nie jest tajemnicą przecież, że West Brom szuka nowego szkoleniowca.

 

W takim stanie rzeczy, wygra zapewne Tottenham. To on wygląda na mimo wszystko lepiej poukładany klub, a do tego jest wyżej w tabeli i w lepszej formie. Niespodzianki być nie powinno.

 

Początek meczu o godzinie 16. Jako arbiter główny poprowadzi go Anthony Taylor.

 

9. West Ham United – Arsenal
NASZ TYP: 2

 

West Ham w tym sezonie ewidentnie zawodzi, to nie ulega najmniejszej wątpliwości. Piłkarze Sama Allardyce’a zawodzą na każdym niemal kroku i o walkę o punkty z takim rywalem jak Arsenal będzie niezwykle ciężko.

 

- Ten transfer Andy’ego Carrolla, na który uparł się Sam Allardyce, może wyjść mu bokiem. Choć to właściciele podpisywali umowę i zapłacili te piętnaście milionów funtów, to zawierzyli oni menedżerowi, lekarzom, którzy mówili, że pierwsze dwa tygodnie sezonu opuści Carroll, a potem będzie gotowy do gry, a prawda jest taka, że jeszcze nie wybiegł na boisko, co chwile ten termin powrotu jest odkładany. No, ale z drugiej strony nie można polegać na tylko jednym zawodniku. Oczywiście, Allardice ma jakieś tam wymówki, może powiedzieć, że nie ma Downinga, Reida, ale to wszystko za mało, West Ham ma naprawdę fatalną passę. Za chwilę derby z Arsenalem, w których nie będą faworytem i bukmacherzy uważają, pod czym i ja się podpisuję, że Allardyce jest pierwszym w Premier League kandydatem do zwolnienia. Oczywiście, zwolnienie Mackay’a może się stać faktem nawet za piętnaście minut, ale tutaj wszyscy będą wiedzieli, że w tym przypadku nie wchodziły w grę wyniki sportowe, chociaż Cardiff też rewelacją nie jest. Ale tutaj dymisja może nastąpić tylko ze względu na konflikt menedżera z właścicielem - dodał jeszcze Nahorny.

 

Stawiamy więc na Arsenal, choć i w przypadku tego klubu należy się mała kara, za zepsute poniedziałkowe widowisko. Kanonierzy jednak mają w przeciwieństwie do Chelsea zbyt słabego rywala, o niespodziance można zapomnieć.

 

Początek meczu o godzinie 16. Jako arbiter główny poprowadzi go Phil Dowd.

 

10. Manchester City – Liverpool FC
NASZ TYP: 1

 

Wielki, ogromny hit na który apetyt ostrzy sobie każdy szanujący się fan piłki nożnej. Wiemy, tak samo mówiło się przed spotkaniem poniedziałkowym, ale teraz zwyczajnie nie może być słabego meczu.

 

Zagrają ze sobą dwa chyba najbardziej efektownie grające zespoły, widowisko musi więc być fantastyczne. Stawiamy na The Citizens, z racji tego, że na własnym stadionie spisują się oni wręcz wybornie.

 

Szersza zapowiedź tego spotkania, na naszym portalu już wkrótce.

 

Początek meczu o godzinie 18.30. Jako arbiter główny poprowadzi go Lee Mason.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)