Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna West Ham – West Brom: Walka do ostatnich sekund, 3 bramki w 5 minut

West Ham – West Brom: Walka do ostatnich sekund, 3 bramki w 5 minut

Piłka nożna | 28 grudnia 2013 15:50 | Michał Kozera

fot. Premier League / twitter.com

To nie było spotkanie drużyn na szczycie, to nie był szlagier kolejki, to był po prostu mecz Premier League – pierwsze spotkanie 19. kolejki zapewniło kibicom aż 6 goli i remisowy rezultat między West Hamem a West Bromwich. Bramki, bo aż dwie, zdobył dla swojej drużyny Anelka, a poza niezwykłą zaciętością spotkania świetne strzały zaprezentowali Maiga oraz Berahino.

 

Gdy już wydawało się, że w mecz weszli lepiej gracze West Brom po strzale Brunta, w 4. minucie ze świetną kontrą ruszył West Ham – długą piłkę posłał na połowę rywala Jääskeläinen, przedłużył ją Joe Cole, by po chwili wyjść na czystą pozycję, otrzymać podanie zwrotne i nic sobie nie robiąc z obrońcy na plecach, strzałem po ziemi pokonać Bena Fostera. Kilka minut później kolejną świetną akcję mieli gospodarze, wówczas jednak piłki w polu karnym nie spożytkował Jarvis, podając na przedpole, gdzie dwa strzały skończyły swoje loty na obrońcach. Ponownie pod bramką Fostera zagotowało się w 30 minucie, kiedy na 15 metrze strzał oddawać mógł Carlton Cole, wolał jednak podawać, co przekształciło się w małe zamieszanie i w efekcie dało tylko aut bramkowy.


Wreszcie udało się zagrozić przeciwnikom graczom WBA, i to jak! Idealną piłkę od Brunta w pole karne otrzymał Nicolas Anelka i, podobnie jak Cole po drugiej stronie boiska, mimo obrońców na plecach dał swojej drużynie wyrównanie strzałem na długi słupek. Francuz poszedł za ciosem zaledwie 6 minut po wyrównującej bramce w 40 minucie – dośrodkowanie z kontrowersyjnego rzutu rożnego zamienia się na uderzenie, które blokuje asekurujący słupek obrońca. Na nieszczęście West Hamu, do tej samej piłki rzucił się Jääskeläinen i nie był w stanie wybronić dobitki Anelki, dającej im prowadzenie przed końcem połowy.

 

 

Na początku drugich 45 minut szansę na pierwszą udaną interwencję w meczu dostał Jääskeläinen, a uderzał znów Anelka. Blisko trafienia był też Berahino, niestety jego strzał minął się z bramką. W 60 minucie świetnie uderzył Maiga, wprowadzony w połowie za Carltona Cole’a, jednak równie popisowo piłkę wybił Foster. Minutę później Maiga poszedł za ciosem i postanowił ponownie zaatakować bramkę rywala, w ten sam sposób. Tym razem piłka poszła o wiele niżej i rzuciła zbyt duże wyzwanie Fosterowi, który nie zapobiegł bramce na 2:2. Nie udało się też po chwili powstrzymać kolejnego ataku i w 66 minucie mamy już 3:2 dla West Hamu! Znów wrzutka w pole karne WBA robi zamieszanie, w którym idealnie odnajduje się Nolan i umieszcza piłkę w siatce po uderzeniu z niewielkiej odległości. Goście stanowczo nie są zadowoleni z obrotu spraw i biorą je we własne nogi. Chris Brunt podaje piłkę na lewą stronę pola karnego do Berahino, ten uderza z ostrego kąta, trafia w słupek… i mamy wyrównanie! 3 bramki w zaledwie 5 minut!

 

Ależ szansę miał Berahino w 81 minucie z rzutu wolnego! Angielski napastnik genialnie zakręcił piłkę i już wydawało się, że będzie bramka, skończyło się jednak tylko na spojeniu. Chwilę później Jääskeläinen musiał wybiec do piłki, z którą już biegł na bramkę napastnik Newcastle. Dla równowagi dwie interwencje w powietrzu zaliczył Foster. Od momentu wyrównania wyniku gra się znacznie zaostrzyła, co widać po ilości strzałów na bramkę, nikomu jednak trafić się nie udało aż do ostatniego gwizdka Mike’a Deana.

 

6 bramek na sam początek kolejki może tylko zachęcić. Świetny mecz na Upton Park zwieńczony dwiema bramkami Anelki oraz świetnymi strzałami Maigi i Berahino, z których każdy zdołał wywalczyć bramkę. West Brom 4 raz remisuje w meczu z londyńską drużyną, tym razem na terenie West Hamu, który na własnym stadionie po zaciętym meczu nie potrafi wypracować 3 punktów, pozostając na przedostatniej pozycji w tabeli.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)