Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Suarez rozmontuje niebieski autobus? Nadchodzi kolejny szlagier

fot. Premier League / facebook.com

Suarez rozmontuje niebieski autobus? Nadchodzi kolejny szlagier

Piłka nożna | 28 grudnia 2013 21:31 | Michał Kozera

Chelsea w tym sezonie swoim defensywnym usposobieniem przeciwko najtrudniejszym przeciwnikom sprawiła, że kilka hitów z ich udziałem kończyło się w atmosferze błogiej drzemki. Szczególnie było to widać podczas pojedynku z Arsenalem, gdzie mało kogo obchodził mecz. Teraz jest szansa na emocje – do walki staje Liverpool uzbrojony w piłkarski geniusz. Czy to wystarczy na niebieski mur?

 

Być może niedzielny hit kolejki przyniesie nareszcie chęć do zwycięstwa, której próżno szukać było w meczach The Blues z Manchesterem United czy Arsenalem. Styl gry drużyny ze Stamford Bridge jest w tym sezonie wyjątkowo mało przekonywujący, a ich dobre wyniki niejednokrotnie uzyskiwane są z trudem i nie mają znamion dominacji czy pogromu. Gdyby wyróżnić jasne punkty w ekipie Jose Mourinho, to w linii ofensywnej nie trzeba byłoby się rozpisywać – tylko Eden Hazard zasługuje na pochwałę za bramki i rozprowadzanie akcji na bramki rywala. Za jego plecami dobrych słów powiedzieć można znacznie więcej, bowiem defensywa Chelsea skutecznie zabezpiecza się przed stratami bramek w takich spotkaniach.

 

Czym zatem można zachęcić na spotkanie z udziałem drużyny gwarantującej tak nudne spotkania? Nazwiskiem Luisa Suareza – przede wszystkim. Urugwajski geniusz stanie w szranki z obroną Londyńczyków podczas rywalizacji na ich własnym terenie i jeśli nie on, to kto inny może przełamać tę kiepską passę? Liverpool jest na fali i mimo przegranej z Manchesterem City tydzień temu nadal jest bardzo poważnym rywalem i przede wszystkim pretendentem w walce o tytuł. Ma też nieporównywalnie lepszą ofensywę od przeciwników, a to jest klucz do bramek, które powinny dać niezły mecz.

 

Kto zgarnie 3 punkty? Moim zdaniem Liverpool, a opinię tę zawdzięczam przede wszystkim podejściu Mourinho. Mecz prawdopodobnie nie zagwarantuje nam gradu goli, powinno być jednak na czym zawiesić oko. To wszystko już jutro o godzinie 17:00.


Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)