Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Chelsea zaatakowała, Liverpool znów bez punktów

Chelsea zaatakowała, Liverpool znów bez punktów

Piłka nożna | 29 grudnia 2013 19:20 | Michał Kozera

fot. Premier League / facebook.com

A jednak się działo! Chelsea nie postawiła autobusu i nie grała na remis w spotkaniu przeciwko Liverpoolowi na własnym stadionie. Mourinho nie przegrał spotkania u siebie i taką passę postanowił utrzymać, a pomogły w tym bramki Hazarda oraz Eto’o. Strzelanie zaczęło się od bramki Skrtela, a wszystkie bramki padły w pierwszej połowie spotkania. Nie oznacza to jednak braku emocji – te były obecne przez cały mecz!

 

Wielkie emocje dały o sobie znać już w pierwszej minucie, gdy ostro Hendersona zaatakował Eto’o, jednak mimo niebezpiecznego przewinienia, Kameruńczyk nie otrzymał nawet żółtej kartki. Gdy tylko pomocnik wstaje, Liverpool wykonuje rzut wolny, a w polu karnym idealnie odnajduje się Martin Skrtel, którzy zdobywa bardzo szybką, pierwszą bramkę! Chelsea musi zrezygnować z autobusu i sama zaatakować. Pierwszy za to zabiera się Hazard, oddając strzał z prawej strony pola karnego, jednak lepszy okazuje się Mignolet, a obrońcy zażegnują zagrożenie. Niezwykle groźnie wyglądało dośrodkowanie na bramkę Liverpoolu, które na potężne uderzenie zamienił Cahill, niestety nie trafił w bramkę. Bardzo zaostrza się rywalizacja, jednak sędzia Howard Webb pozwala na bardzo wiele i nie dyktuje wielu fauli, których kibice byli niemal pewni, a i w rozdawaniu kartek jest bardzo oszczędny. Póki co jednak minęło tylko 10 minut spotkania!

 

Ogromnego pecha ma Frank Lampard, a nazywa się on Simon Mingolet , który fenomenalnie wyciąga kosmiczne uderzenie w okienko. Jaką bramkę natomiast zdobywa Hazard! W 17 minucie podanie Chelsea odbija się od nóg obrońców i trafia wprost na Hazarda, który prawą nogą, z pierwszej piłki uderza zza pola karnego, wyrównując wynik spotkania! Zaczyna się wymiana ciosów, brakuje jednak kolejnych bramkowych sytuacji. Kolejna zdarza się dopiero w 34 minucie, kiedy do piłki na 4 metrze wślizgiem dopada Eto’o, a obronę kompletnie psuje Mignolet, od którego piłka odbija się w bramkę. Blisko kolejnego wyrównania było w 42 minucie, gdy piłkę w polu karnym zatrzymał i pozostawił Cole, a dobiegł do niej Allen, mocno celując w bramkę. Na jego nieszczęście, intencje doskonale odczytał Petr Cech.

 

Druga połowa zaczyna się dla graczy Liverpoolu od zmarnowania świetnej piłki przez Sakho, który główką nie trafia w bramkę. Chwilę później mocną piłkę na bramkę Liverpoolu posyła Eto’o, tym razem jednak Mignolet spisuje się bez zarzutu. W 57 minucie z linii pola karnego wolejem uderza Suarez, ale przymierza prosto w Cecha. W 60 minucie lista urazów wyrównuje się, bowiem schodzi kontuzjowany Allen, za niego wchodzi Bradley Smith. 5 minut później Liverpool domaga się rzutu karnego po zamieszaniu w polu karnym, ale sędzia nie ma zamiaru gwizdać jedenastki, a jego decyzję potwierdza powtórka. W 70 minucie blisko bramki przeszła piłka po strzale Oscara, na szczęście zakończyło się na strachu. I żalu do obrony, która straciła piłkę i nie upilnowała przeciwnika. Brzydki faul na Suarezie popełnił Gary Cahill. Żółtą kartkę otrzymał gracz Chelsea, natomiast napastnik Liverpoolu wykonał rzut wolny, niestety posyłając piłkę ponad głowami graczy w jedenastce.

 

Przy jego nodze piłka ponownie pojawia się chwilę później w polu karnym i wówczas… powinien być rzut karny! Eto’o chce dziś być w centrum uwagi, więc trąca stojącego plecami do niego El Pistolero, przeszkadzając mu w odbiorze piłki. Webb jednak nadal pozostaje niewzruszony. Przy linii bocznej na zmianę czeka Fernando Torres, jednak nie mogąc doczekać się Eto’o, który leży na murawie, posyła do niego medyków. Sam Hiszpan postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i z prawego skrzydła ruszył ku środkowi boiska by na końcu uderzyć prosto w bramkarza. Wykorzystał w międzyczasie uraz Sakho, który natychmiast schodzi z boiska na rzecz Toure. Jego drużynie pozostała zaledwie minuta regulaminowego czasu na zdobycie wyrównania, sędzia techniczny decyduje się do tego dorzucić swoje cztery. Na koniec jeszcze trochę nerwów – Oscar kopie przeciwnika, mało nie dochodzi do bójki, kończy się tylko na żółtej kartce dla Brazylijczyka.

 

Mecz kończy się zwycięstwem Chelsea i dla jednych najważniejsze będzie świetne widowisko, wypełnione ogromną walką, wieloma sytuacjami bramkowymi i przede wszystkim bramkami. Udało się trafić najważniejsze założenie przedmeczowe – Liverpool strzelił gola, a mecz się zaczął i Chelsea wreszcie pracowała nad zwycięstwem, nie remisem. Ważne są 3 punkty, które ucieszą fanów The Blues, natomiast w wiele gorszych nastrojach są teraz fani The Reds, których klub spada na 5 miejsce w tabeli ligowej i traci już 6 punktów do lidera. Chelsea zwycięstwem utrzymuje 3 pozycję w tabeli mają 40 punktów, o 2 mniej od Arsenalu. Liverpool czeka małe wytchnienie, bowiem w następnej kolejce zmierzą się u siebie z Hull. Piłkarzy Mourinho czeka mecz na stadionie Southampton.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)