Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Kto dobrze zainauguruje nowy rok? Idealny mecz na sylwestrowego kaca

Kto dobrze zainauguruje nowy rok? Idealny mecz na sylwestrowego kaca

Piłka nożna | 31 grudnia 2013 18:00 | Sebastian Ibron


Ostatni mecz noworocznej kolejki zapowiada się najciekawiej. Na Old Trafford Manchester United podejmie Tottenham Hotspur, pod wodzą niedawno mianowanego oficjalnie na stanowisko nowego menedżera, Tima Sherwooda. Czy „Czerwone Diabły” będą w stanie powstrzymać odkurzonego Emmanuela Adebayora i czy defensywa „Kogutów” ulegnie przed wracającymi na odpowiednie tory mistrzami Anglii?


Obecna dyspozycja


Ostatnie spotkanie mistrzowie Anglii wygrali, lecz w mękach. Przez całe spotkanie szło im jak po grudzie, a styl gry przypominał brak jakiegokolwiek stylu. Norwich mogło zatrzymać punkty u siebie, jednak David Moyes zrobił zmianę, która odmieniła losy spotkania. Ryana Giggsa zastąpił Danny Welbeck i to właśnie Anglik zdobył decydującą bramkę. United nie mają prawa być zadowoleni z gry, jednak wydaje się, że po wielu perypetiach wreszcie wracają na właściwe tory i zaczną doganiać czołówkę.


Tottenham już się otrząsnął po sromotnej porażce z Liverpoolem. Po druzgocącym łomocie z „The Reds” przegrali z West Hamem, wygrali z Southamptonem i zremisowali z West Brom. Następnie przyszła pora na lekkie i gładkie zwycięstwo ze Stoke. Zawodnicy Tottenhamu nie musieli się wiele nabiegać, a sprawę załatwił gol z karnego Soldado, ładna bramka Dembele i efektowny wolej Lennona. Zdaje się, że podobnie jak Manchester United wracają na należne im miejsce, a gra już nie przypomina okropnych męczarni.


Garść statystyk.


Średnia wieku Manchesteru wynosi 26.8, a Tottenhamu 25.6. Średni wzrost gospodarzy wynosi 182.8, czyli więcej niż 180.5 gości. „Czerwone Diabły” wygrywają średnio 58% pojedynków główkowych przy 48% przeciwnika. „Koguty” zdobyły w tym sezonie 22 bramki (w tym aż 4 z rzutów karnych), czyli 10 mniej niż konkurenci, którzy zdobyli 32 gole, a jedynie dwa z „jedenastek”.


Manchester United plasuje się na szóstej pozycji z 34 punktami, a Tottenham to ich sąsiad w tabeli, który zajmuje lokatę niższą, z takim samym dorobkiem punktowym, lecz mniej korzystnym bilansem bramkowym. Manchester wygrał ostatnie sześć spotkań (4 ligowe i po jednym w Pucharze Ligi i Lidze Mistrzów), z kolei Tottenhamowi wiedzie się nieco gorzej, jak już wspomniane zostało wcześniej.


Historia


Ostatnie dwa mecze obu tych drużyn zakończyły się remisami. W styczniu 2013 padł remis 1:1, a pierwszego grudnia 2:2. Poprzednie spotkanie tych klubów zakończyło się zwycięstwem Tottenhamu na Old Trafford, a miało to miejsce 29.09.2012. Wcześniej padł remis bezbramkowy, a dwa wcześniejsze spotkania wygrał Manchester 3:1, 24.04.2010 i 2:0, 30.10.2010. Jak więc widać, ciężko wskazać faworyta na podstawie dość nieodległych czasem, poprzednich sześciu spotkań.


Kogo zabraknie?


W drużynie gospodarzy nie zagrają Fellaini, Nani i Phil Jones, a wątpliwe są występy Rafaela, Robina van Persiego i Rooneya. Tottenham przybędzie okrojonym składem o Vertonghena, Sandro, Kaboula, Townsenda, Kane’a, z kolei pod znakiem zapytania stoją występy Defoe i Rose’a.


Kogo należy dobrze pilnować?


Ze strony Manchesteru największe zagrożenie oczywiście stanowi zdobywca dziewięciu bramek, Wayne Rooney. Siedem bramek w tegorocznych rozgrywkach zdobył Robin van Persie, ale ich występy stoją pod znakiem zapytania. Bramkę mniej od Holenda ma joker w talii Moyesa, Danny Welbeck, który – jak może się okazać – wybiegnie w pierwszym składzie przeciwko Tottenhamowi. Ciekawym zawodnikiem jest młodziutki Adnan Januzaj, który wszedł do pierwszego składu i nieraz pokazał swój potencjał. „Czerwone Diabły” mają szeroki wachlarz zawodników stanowiących zagrożenie i Sherwood nie może kierować uwagi na krycie poszczególnych jednostek.


Najlepszym snajperem „Kogutów” jest Roberto Soldado, który jednak aż cztery z pięciu bramek zdobył z rzutów karnych. Na próżno szukać regularnych strzelców w drużynie Tottenhamu, warto jednak mieć na uwadze „przywróconego do życia” Emmanuela Adebayora. Nie jest on jeszcze w takiej formie, jaką może osiągnąć, trzeba jednak traktować go jak najbardziej poważnie w kontekście zagrożenia dla bramki „Czerwonych Diabłów”. W meczu ze Stoke błysnął Lennon, a również świetny mecz rozegrał zdobywca jednej z bramek, Mousa Dembele.


Ciekawostki


Manchester United nie przegrał ostatnich 28 z 29 meczów przeciwko Tottenhamowi we wszystkich rozgrywkach, a w ostatnich sześciu potyczkach z „Kogutami” zdobyli przynajmniej dwa gole. Poza tym, United zwyciężyło w ostatnich czterech meczach ligowych.


Tottenham w ostatnich trzech meczach remisował do przerwy i ostatecznie zwyciężał. We wszystkich tych meczach zdobywali trzy bramki.


Nasz typ


Uważamy, że seria, którą obecnie kontynuują „Czerwone Diabły”, czyli cztery wygrane z rzędu, zostanie podtrzymana. United mają obecnie szerszą ławkę rezerwowych, natomiast „Koguty” mają sporo kontuzjowanych zawodników. Tottenham, pomimo lepszych wyników, jeszcze nie wskoczył na optymalny poziom i nie będzie w stanie wygrać, ale uważamy, że nawiąże walkę i czeka nas ciekawy mecz. Typujemy więc wynik 2:1 dla Manchesteru United.

 

Rozjemcą w tym spotkaniu będzie Howard Web.
 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)