Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Tygrysy nie ugryzły Liverpoolu, Hull ukąszone przez Aggera i Suareza

Tygrysy nie ugryzły Liverpoolu, Hull ukąszone przez Aggera i Suareza

Piłka nożna | 01 stycznia 2014 17:52 | Sebastian Ibron
Tak padła 20 bramka Suareza w tym sezonie
fot. Premier League / twitter.com
Tak padła 20 bramka Suareza w tym sezonie

Na Anfield Road miejscowy Liverpool podejmował rewelację ostatniej kolejki, Hull City. „The Reds” mieli nadzieję na przełamanie pechowej serii dwóch porażek i pewne zwycięstwo przeciwko „Tygrysom”, które zmiotły z powierzchni ziemi Fulham. Czerwoni pewnie odprawili gości, nie męcząc się specjalnie, 2:0.

 


W pierwszych minutach panował bezład. Liverpool starał się ten chaos opanować, jednak Hull skutecznie im to utrudniało. Co ciekawe, przez pierwsze dziesięć minut piłka dużo częściej przebywała na połowie gospodarzy, głównie pod nogami gości. Pierwszym groźniejszym strzałem uroczył nas Sagbo zza pola karnego, jednak piłka powędrowała nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Mignoleta. Kwadrans minął, a gra „The Reds” ciągle przypominała osiedlową kopankę.

 

W 19 minucie wreszcie Liverpool zagroził gościom. Bramkę po wrzutce z rzutu wolnego zdobył Luis Suarez, jednak sędzia liniowy podniósł chorągiewkę oznaczającą pozycję spaloną. Od tego momentu odmienił się obraz spotkania i gospodarze wreszcie zaczęli przeważać w tym spotkaniu. W 22 minucie niegroźny, ale celny strzał z rzutu wolnego z dalszej odległości oddał Philippe Coutinho. Wyborną okazję na zdobycie bramki miał Raheem Sterling po zgraniu piłki głową Suareza, jednak poradził sobie w tej sytuacji McGregor. Była to 25 minuta. Od tego momentu tempo nieco opadło, a Liverpool skupił się głównie na trzymaniu futbolówki.

 

W 37 minucie rzut rożny wykonał Coutinho, mocno i celnie główkował Daniel Agger (który swoją droga coś uzgadniał z Martinem Skrtelem tuż przed wykonaniem tego stałego fragmentu gry), Henderson zasłonił bramkarza i piłka wpadła do siatki pomiędzy interweniującym McGregorem i jednym z obrońców stojącym przy słupku. W 42 minucie fantastyczną okazję do podwyższenia rezultatu miał Jordan Henderson, jednak posłał piłkę minimalnie obok słupka. Już w doliczonym czasie gry efektowną długą piłkę zagrał do Coutinho zagrał Henderson. Brazylijczyk miał praktycznie sytuację sam na sam będąc na szesnastym metrze. Bramkarz stojący na linii bramkowej przy jego strzale nawet nie drgnął, jednak piłka znów powędrowała minimalnie obok słupka.
 

Pomimo początkowo słabej gry, „The Reds” zagrali niezłe pół godziny i objęli w końcu prowadzenie. Zmarnowali natomiast kilka naprawdę dogodnych okazji. Hull z impetem rozpoczęło spotkanie, ale szybko przygaśli. Jednak mając w pamięci poprzedni ich mecz z Fulhamem można było mieć nadzieję na dużo ciekawszą drugą odsłonę gry.

 

Druga część spotkania rozpoczęła się dużo żwawiej. Dowodem tego niech będzie przepiękna bramka Luisa Suareza zdobyta pięć minut po rozpoczęciu drugiej połowy tego meczu. Sam poszkodowany uderzył z okolicy dwudziestego piątego metra w okienko bramki strzeżonej przez McGregora. Tym samym Urugwajczyk ma już dwadzieścia goli na koncie w czternastym jego spotkaniu. „The Reds” szli jeszcze przez jakiś czas za ciosem, jednak dość prędko uspokoili grę. W 62 minucie na boisku zameldował się Steven Gerrard, co zostało przyjęte owacjami na stojąco. Po okresie gry w środku pola, kiedy to Liverpool starał się mozolnie budować akcje, a Hull zakładać wysoki pressing, w 73 minucie groźny strzał oddał z dystansu oddał Henderson. Na kwadrans przed zakończeniem meczu nic nie wskazywało, że Hull może się podnieść. I rzeczywiście, nie podnieśli się. Coutinho wykonał przepiękny rajd, którym minął trzech przeciwników, nie wykorzystał jednak dogodnej okazji na zdobycie bramki w 92 minucie. Liverpool pewnie, bez angażowania rezerwowych zasobów energii zwycięża z „Tygrysami” 2:0. Obie bramki padły jednak po stałych fragmentach gry, co może być powodem do zmartwień Brendana Rodgersa. Ważne jednak, że w końcu "The Reds" wywalczyli trzy punkty.


Liverpool F.C – Hull City 2:0 (1:0)

1:0 Daniel Agger 37'

2:0 Luis Suarez 50'


Składy:
Liverpool F.C.: Mignolet – Johnson, Agger, Skrtel, Cissokho – Lucas Leiva, Henderson, Coutinho, Sterling, Iago Aspas – Suarez.

Rezerwowi: Jones, Toure, Luis Alberto, Gerrard, Moses, Kelly, Rossiter

 

Hull City: McGregor – Chester, Davies, Bruce, Figureoa – Huddlestone, Koren, El Mohamady, Meyler, Livermore – Sagbo.

Rezerwowi: Rosenior, Graham, Fryatt, Boyd, Harper, Faye, Quinn

 



 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)