Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Robert Lewandowski oficjalnie w Bayernie Monachium!

Robert Lewandowski oficjalnie w Bayernie Monachium!

Piłka nożna | 04 stycznia 2014 21:24 | Jakub Kacprzak

W końcu. Po wielu miesiącach negocjacji, niepewności, wzajemnych podchodów i tajemnic rodem z „Kodu Leonardo Da Vinci”, Robert Lewandowski oficjalnie podpisał umowę z Bayernem Monachium. Pięcioletni kontrakt, który zagwarantuje naszemu reprezentantowi ok. 11 mln euro za sezon, został podpisany dziś, 4 stycznia 2014 roku. I choć niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę, to jesteśmy świadkami rzeczy w świecie futbolu absolutnie wyjątkowej.


Po pierwsze. To dopiero drugi przypadek w historii klubu ze stolicy Bawarii, by trafił do niego Polak. Jednak o ile przygoda Sławomira Wojciechowskiego zakończyła się w Bayernie po 1,5 roku, w trakcie których zagrał zaledwie 3 razy (i strzelił jedną bramkę), tak już z Robertem Lewandowskim jest zupełnie inaczej. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że oto do Monachium nie przychodzi młody piłkarz, który ma szansę się rozwinąć. Monachijczycy przeprowadzili doskonały transfer. Za darmo ściągnęli do siebie najlepszego strzelca Bundesligi w 2013 roku. Żaden inny piłkarz w niemieckiej lidze nie strzelił tyle bramek co Robert w minionym kalendarzowym roku. Do tego mówimy o dwukrotnym mistrzu Niemiec, finaliście Ligi Mistrzów, wicekrólowi strzelców Bundesligi i wspomnianej LM, uczestniku i strzelcowi jednej bramki na Euro 2012, oraz wybitnym reprezentancie kraju (60 występów). Piłkarzowi, który w Niemczech rozegrał w lidze 115 spotkań, strzelił 65 goli i zaliczył 26 asyst. Jego bilans w Lidze Mistrzów to 25 występów, 15 goli i 7 asyst. Mowa o napastniku, który w swej karierze rozegrał łącznie 339 oficjalnych spotkań, w których strzelił 171 bramek i zaliczył 66 asyst. A ma dopiero 25 lat.


Bayern będzie mieć więc w swoim składzie ukształtowanego, doświadczonego zarówno w lidze jak i na arenie międzynarodowej piłkarza, który na dodatek ma dopiero przed sobą najlepsze lata. Każdy specjalista bowiem twierdzi, że piłkarz maksimum swych umiejętności osiąga pomiędzy 28-30 rokiem życia. I co najciekawsze. Monachijczycy na ten transfer nie wydali ani jednego eurocenta. Szukam w pamięci podobnego przypadku, by czołowy napastnik świata zmieniał klub nie będąc przy okazji bohaterem gotówkowego zawrotu głowy i znaleźć takiego przypadku jak Roberta nie umiem. I zastanawia mnie czy Borussia rzeczywiście postąpiła słusznie dając Lewemu odejść za darmo. Ale to już zmartwienie dortmundczyków. Bayern zrobił złoty interes i nie da się tego ukryć. Również Robert wybrał najlepiej jak mógł. W XXI wieku nie ma bardziej utytułowanego klubu w Europie niż Duma Bawarii. Biorąc pod uwagę mistrzostwo i krajowe puchary, a także europejskie triumfy, Bayern zdobył ich od 2001 roku, aż 22. Dla porównania Real Madryt i Chelsea, a więc kluby, które również się o Lewego starały, po 12. Monachijczycy wystąpili w trzech z czterech ostatnich finałów Ligi Mistrzów. Dlatego nie mam wątpliwości, że na ten moment nasz reprezentant znalazł się w najlepszym klubie na świecie.


Dodatkowo warto też pamiętać o tym, że dla Roberta jest to bezpieczne rozwiązanie. Niemiecką Bundesligę zna jak własną kieszeń. Wie jak grają rywale i jak się zachować. Nie musi przechodzić procesu aklimatyzacji, uczyć nowego języka. Dodatkowym plusem jest to, że Bayern gra w podobnym ustawieniu jak Borussia. Różnica polega jedynie na tym, że podopieczni Pepa Guardioli ustawiają się w formacji z jednym defensywnym pomocnikiem, a dortmundczycy z dwoma. Tak jak Jurgen Klopp, tak i hiszpański szkoleniowiec wystawia jednego napastnika. Oczywiście oznacza to, że Roberta czeka większa rywalizacja o miejsce w składzie. Jednak wyjdzie mu to jedynie na lepsze. Nie rozumiem dlaczego tak wielu pseudoznawców uważa, że Polak nie ma szans na grę w podstawowym składzie. Czytam opinie kretynów (bo inaczej ich nazwać się nie da), którzy wypisują, że Lewandowski nie ma szans, że jest słaby i Mandżukić nie da mu pograć. Najśmieszniejsza jest jednak opinia, iż sam Guardiola Polaka nie ceni i nie chce go zbytnio w swoim składzie. Typowa polaczkowatość, a więc mieszanka hipokryzji, zazdrości i wylewającej się żółci.


Guardiola uwielbia piłkarzy uniwersalnych. Takich, którzy mogą robić kilka rzeczy na boisku. Pomimo, że współpraca Ibrahimovićem w Barcelonie mu nie wyszła, to Szwed sezon miał udany, bo pomimo spięć z trenerem, ze swojej roli wywiązywał się idealnie. Dla Guardioli Polak będzie doskonałym rozwiązaniem. Mandżukić to dobry, solidny napastnik, ale nie mający takiego przeglądu pola i umiejętności technicznych jak Robert. Chorwat lepiej odnajduje się w polu karnym, ale jeśli Pep chce zrobić z Bayernu machinę idealną, to taki napastnik jak Lewandowski będzie dla niego darem z niebios. Poza tym statystyki też wskazują na Lewego. Rozegrał tylko 19 spotkań więcej od Chorwata w Bundeslidze, ale strzelił 20 goli więcej i zaliczył o 11 asyst więcej. Wiele osób zapomina o tym i usilnie próbuje nie dostrzec tego, że Robert to naprawdę klasa światowa wśród napastników. Umiejętność zastawiania się z piłką, iskra geniuszu, przegląd pola, utrzymywanie się przy piłce. W Bayernie począwszy od bramkarza, kończąc na napastniku, każdy musi umieć dokładnie rozegrać piłkę. Dlatego Lewandowski pojawia się w Bayernie. Zarówno zarząd, jak i sam Guardiola wiedzą, że nasz reprezentant potrafi się świetnie odnaleźć w roli, gdy często jest pod grą i ma piłkę przy nodze.


Warto zwrócić uwagę też na to, jaką rolę będzie Lewy odgrywać. Bayern skonstruowany jest przez Guardiolę tak, by każdy zawodnik był zarówno ważnym ogniwem w ataku, jak i obronie. Począwszy od Neuera, który potrafi zagrać dokładną piłkę, lub na 30-40 metrze zaasekurować obronę, idąc przez posyłającego niesamowite krosowe podania Dante, dalej skupiając się na wybitnych skrzydłowych w postaci Robbena i Ribery, a kończąc właśnie na napastniku. Lewandowski dobrze czuje się gdy ma pierwszy rozpoczynać pressing na rywalu. Hiszpański trener musiał zauważyć, że Polak dobrze naciska rywali zaraz po stracie piłki. Widzi w nim cień geniuszu podczas szybkiej, kombinacyjnej gry. Patrząc na statystyki Roberta widać, że jest on uniwersalnym piłkarzem, który potrafi się odnaleźć idealnie w każdej sytuacji.


Transfer Roberta to dla polskiego futbolu rzecz niezwykła. Niewiele bowiem było takich karier jak jego. Prawdę powiedziawszy, jeśli weźmiemy pod uwagę zawodników z pola, to Lewy może równać się tylko ze Zbigniewem Bońkiem. Jeśli Robert wygra z Bayernem Ligę Mistrzów, a w kadrze dostanie odpowiednie wsparcie, to kto wie, czy za kilkanaście lat to nie o nim będziemy mówić jako o najlepszym piłkarzy w historii polskiej piłki.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)