Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Świat jest uboższy o legendę piłki. Nie żyje Eusebio
Eusebio strzelający bramkę Korei Północnej w ćwierćfinale MŚ w Anglii
fot. Press Associaton Images
Eusebio strzelający bramkę Korei Północnej w ćwierćfinale MŚ w Anglii

Świat jest uboższy o legendę piłki. Nie żyje Eusebio

Piłka nożna | 05 stycznia 2014 14:06 | Sebastian Ibron

Niepowetowana strata dla futbolu. W wieku 71 lat w Lizbonie zmarł jeden z najwybitniejszych piłkarzy w historii futbolu – Eusebio. Przyczyną śmierci było zatrzymanie akcji serca o godzinie 3:30 czasu portugalskiego.


Jego śmierć będzie ogromną stratą nie tylko dla piłki portugalskiej, lecz także światowej. Eusebio przybył do Portugalii w wieku 18 lat z Mozambiku, który był ówczesną portugalską kolonią. Młody zawodnik zakotwiczył Benfice Lizbona. W barwach stołecznej drużyny aż 11. razy zdobył mistrzostwo kraju, a pięciokrotnie Puchar Portugalii. W 1961 i w 1962 roku wygrał z nią Puchar Mistrzów, pięciokrotnie dochodząc do finału tychże rozgrywek. W 1965 został uhonorowany „Złotą Piłką”, przyznawaną przez France Football. Dwukrotnie zdobył „Złotego Buta”, w 1968 i w 1973, czyli nagrodę za największą liczbę bramek na starym kontynencie. W barwach Benfiki strzelił ponad 300 bramek, nikt nie zdobył porównywalnej liczby goli dla „O Glorioso”. W latach siedemdziesiątych występował w drużynach amerykańskich oraz meksykańskich, klubową karierę zakończył w 1978 roku.


Eusebio zapisał się również złotymi zgłoskami w historii występów reprezentacyjnych. W 1961 zadebiutował w portugalskich barwach. W reprezentacji wystąpił w 64. meczach, zdobywając 41 goli, było to w latach 1961 – 1973. Ten dorobek przez długie lata nie został pobity. Większą liczbą bramek popisał się jedynie Pedro Pauleta, który pobił ten rekord w 2005 roku. Przez 32 lata ten dorobek był nieosiągalny. Jednak Eusebio miał okazję wystąpić tylko na jednej wielkiej imprezie – na Mistrzostwach Świata w Anglii. „Czarna Perła z Mozambiku” zdobyła m.in. brązowy medal na tej właśnie imprezie, w 1966 roku. Podczas tych rozgrywek został królem strzelców, zdobywając 9 bramek. Był wtedy kluczowym zawodnikiem drużyny, na nim opierała się gra ofensywa, mówi się nawet, że na własnych barkach wniósł Portugalię na trzecią pozycję.


W czasie swojej zawodniczej kariery zdobył 692. udokumentowane bramki, co jest niebotyczną sumą. W trakcie swojej kariery występował w takich drużynach, jak: Sporting Lourenco Margues, Benfica Lizbona, Rhode Island Oceaneers, Boston Minutenem, CF Monterrey, SC Beira-Mar, Toronto Metros-Croatia, Las Vegas Quicksilver, New Jersey Americans i Uniao Tomar, gdzie w 1978 roku zakończył karierę.


Pomimo niesamowitych osiągnięć Cristiano Ronaldo na arenie międzynarodowej, to Eusebio jest uważany za najlepszego zawodnika w historii. Ciężko jest obu do siebie porównywać, jednak na boisku stanowią podobne postacie pod względem wartości. Być może Ronaldo będzie miał okazję chociaż dorównać legendzie z racji Mistrzostw Świata w Brazylii, które będą tak istotne dla Portugalczyków.

 

Eusebio bardzo aktywnie angażował się w organizację Euro 2004 w Portugalii. Podczas Euro 2012 był obecny w centrum pobytowym reprezentacji Portugalii, w Opalenicy. W trakcie mistrzostw źle się poczuł i został przewieziony do szpitala. Stwierdzono wylew krwi do mózgu. Przewieziono go do Lizbony, a tamtejszy szpital opuścił po 10 dniach. Niestety, jego zdrowie się stale pogarszało.


Biograf Eusebio, Joao Malheiro, w rozmowie z portugalską telewizją RTP stwierdził: - W ostatnich latach byłem świadkiem, jak jego zdrowie z dnia na dzień staje się coraz bardziej kruche. W tym momencie najważniejszą rzeczą jest pamięć o osobie, która była i zawsze będzie symbolem Portugalii w XX wieku, szczególnie w latach 60-tych, kiedy w naszym kraju panowała dyktatura.


Eusebio był bardzo doceniany, nie tylko przez kibiców, a również przez portugalskie władze. „Czarna Pantera” została odznaczona najwyższymi portugalskimi orderami za zasługi dla kraju, m.in. Krzyżem Wielkim Orderu Infanta Henryka i Krzyżem Wielkim Orderu Zasługi. Jak widać zyskał niesamowite względy wśród Portugalczyków. Stał się legendą.


Piłka nożna straciła kolejnego wielkiego człowieka. Eusebio był dla Portugalczyków niczym Pele dla Brazylijczyków, Maradona dla Argentyńczyków, a dla nas Boniek, Deyna czy Lato. W trakcie swojej kariery wyprawiał niesamowite rzeczy, strzelał jak najęty. Był fantastycznych zawodnikiem, który w ówczesnych latach był niedościgniony w Europie. Demolował przeciwników. Po zakończeniu kariery aktywnie angażował się w sprawy okołopiłkarskie.

 

Dla obecnego pokolenia piłkarzy stanowił wzór do naśladowania, był idolem dzieciństwa. Każdy chciał być jak Eusebio. Był to człowiek szlachetny, o bardzo dobrym sercu. Chciał, aby ludzie cieszyli się piłką, a futbol łączył ludzi. W sporym stopniu mu się to udawało. Niestety, nawet legendę futbolu dopadły problemy zdrowotne. Nie znamy dnia ani godziny. Niech „Czarna Perła” zawsze żyje w naszej pamięci.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)