Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Ekstraklasowy szał testów: N'Guettia, Lecefel, Gurzęda. Kto następny?

Ekstraklasowy szał testów: N'Guettia, Lecefel, Gurzęda. Kto następny?

Piłka nożna | 07 stycznia 2014 15:28 | Sebastian Ibron
Widzew testuje klona Prejuce'a Nakoulmy.
fot. www.widzew.pl
Widzew testuje klona Prejuce'a Nakoulmy.

Pierwsza część sezonu w Ekstraklasie zakończyła się. Każda drużyna zamierza się zbroić na wiosenne ligowe potyczki. Czynią to różnymi metodami Niektórzy (nieliczni, niestety) mają sensownie rozbudowane siatki skautingowe i już wzięli konkretnych zawodników na celownik, bądź też już zaklepane transfery. Niestety, większość testuje przedziwne „wynalazki” zza granicy. Bywa jednak gorzej, bo sporadycznie nawet te „wynalazki” rzeczywiście coś sobą prezentują i zostają w Polsce na dłużej. Kluby czasem testują piłkarzy wyłącznie ze względu na nazwisko albo jakąkolwiek piłkarską przyszłość, co jest dla nas niepojęte.


Jak zwykło się mówić na początku stycznia – pierwsza ciężarówka szrotu właśnie przybyła. Całe szczęście, że jest to coraz mniej aktualne, ale to wcale nie zmienia faktu, że kluby lubią popisywać się coraz rozmaitszymi transferami. Im bardziej egzotyczny kierunek, z którego zawodnik przybył, tym lepiej – mogłoby się zdawać. Głównym czynnikiem powodującym zagraniczne zaciągi są – co niestety oczywiste – kwestie finansowe.


Widzew przebił dotychczasowe osiągnięcia skautingowe. Testowanie wiecznych rezerwowych, piątoligowców czy zawodników odstrzelonych z innych klubów stało się nudne. I wiązało się z pewnymi kosztami. Otóż łodzianie poszli o krok dalej. Mianowicie, zaprosili na testy Stefana Lecefela. Spokojnie. Podobnie jak wam, nikomu z nas to nazwisko nic nie mówi. Chyba, że ktoś interesuje się siódmą ligą francuską albo drugim poziomem rozgrywkowym w Walii. Jeśli tak jest – to zwracamy honor. Co ciekawe, zawodnik ten występował w walijskiej drużynie, prowadząc równocześnie przedsiębiorstwo w Paryżu. Nie trenował ze swoją drużyną, a na mecze dolatywał samolotem. To nie żart. Zawodnik sam opłacał wszystkie swoje rachunki, przylatując ze stolicy Francji. Może to jest recepta na kłopoty finansowe Widzewa?


Z Widzewem trenuje jeszcze kilku innych zawodników. Są to takie tuzy futbolu jak Kouassi Thomas N’Guettia, czyli 25-letni bramkarz z Wybrzeża Kości Słoniowej występujący ostatnio w FC Weesen, czy Mateusz Babieczko, grający poprzedni w brazylijskim ADRC Icasa. Testowani są także obrońcy, czyli takie asy piłki nożnej jak Viktor Lekaj z NK Dubrovnika czy Piotr Gurzęda z fińskiego Oulun Palloseura. Komentarz zbędny. Nie będziemy się już więcej znęcali. Tak krawiec kraje, jak mu materii staje.


Inwencją twórczą popisał się również szkoleniowiec Górnika, Ryszard Wieczorek. Były trener ROW-u Rybnik przypomniał sobie o pewnym relikcie przeszłości, który kontynuował dotychczas kopanie się po czołach i nogach na trzecim poziomie rozgrywek. Na testy przyjechał Dawid Jarka, niegdyś zdobywca 11 bramek dla zabrzan w sezonie 2007/2008. Czy pomyślnie zakończy testy? Powątpiewamy. Jeśli już jesteśmy przy Górniku, to warto dodać, że testowany będzie również Rafał Kurzawa z ROW-u Rybnik oraz Marcin Wodecki, który już grał w trójkolorowych barwach.


Pierwszy tydzień okienka transferowego mamy już za sobą. Przez ten okres kluby jeszcze określały swoje cele transferowe lub dopiero poszukiwały potencjalnych wzmocnień. Nie doświadczyliśmy więc ciekawych transferów. Jednak pokazali się w kraju nad Wisłą zawodnicy, którzy prawdopodobnie pojawić się tutaj nie powinni, a w dodatku Górnikowi włączył się tryb sentymentalny. Czy coś ciekawego z tego wyniknie? Tego nie wiemy. Wiele się wyjaśni po zakończeniu obozów przygotowawczych.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)