Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Crystal Palace bez punktów po wizycie na WHL

fot. Tottenham Hotspur / twitter

Crystal Palace bez punktów po wizycie na WHL

Piłka nożna | 11 stycznia 2014 20:10 | Damian Wiśniewski

Zwycięstwem 2:0 Tottenhamu skończył się mecz tej drużyny z Crystal Palace w ramach 21 kolejki angielskiej Premier League. Gospodarze lekko mówiąc przespali pierwszą połowę, jednak ich rywal nie potrafił tego wykorzystać, co skończyło się dla niego bardzo źle.


Wszyscy spodziewaliśmy się, ze Tottenham od początku osiągnie przewagę na boisku i będzie starał się atakować przeciwnika i rzecz jasna strzelać mu gole. Tymczasem to Crystal Palace prezentował się lepiej i tworzył sobie dogodniejsze sytuacje strzeleckie.

 

Za każdym razem jednak, brakowało czegoś, żeby skutecznie finalizować swoje akcje. Czasem dokładniejszego ostatniego podania, a czasem lepszego uderzenia na bramkę Hugo Llorisa. Najbliżej trafienia do bramki był bez wątpienia Jason Puncheon, który po faulu na Chamakhu, wykonywał rzut karny. Zrobił to jednak katastrofalnie i piłka o dobre pięć metrów minęła bramkę Francuza.

 

Koguty dłużej utrzymywały się przy piłce, ale nie miały pomysłu, by zrobić z niej użytek. Goście natomiast grali z kontry i dobrze wykonywali stałe fragmenty gry. W tych dośrodkowaniami brylował Puncheon i był to jeden z lepszych zawodników na boisku. Cieniem na jego grze kładzie się jednak oczywiście zmarnowany rzut karny.

 

Na początku drugiej połówki gospodarze wyglądali jednak już o niebo lepiej. Od razu ruszyli na podopiecznych Tony'ego Pulisa z jasnym zamiarem szybkiego wpakowania im gola. I to się zresztą udało, gdy po zgraniu futbolówki głową przez Adebayora, goalkeepera pokonał Duńczyk Christian Eriksen. To znowu pokazuje, jak bardzo mylił się Andre Villas-Boas, nie dając odpowiedniej ilości szans Togijczykowi.

 

W trakcie gry, za Roberto Soldado wszedł JermainDefoe, który w lutym będzie występował w grającym w MLS klubie z Toronto. Anglik wniósł sporo ożywienia w szeregach Spurs. Napastnik pokazał kilka ciekawych akcji, już po wejściu na boisko. Zawodnicy przyjezdni natomiast wyraźnie osłabli, spuścili z tonu, nie przypominając praktycznie w niczym ekipy z pierwszych trzech kwadransów.

 

Wynik na 2:0 ustalił chwalony przez nas Defoe. Tottenham zwyciężył i to jak najbardziej zasłużenie, jeśli weźmiemy metamorfozę tego zespołu w drugiej połowie i regres gości w tym właśnie czasie.

 

Tottenham Hotspur – Crystal Palace 2:0 (0:0)
1:0 Eriksen
2:0 Defoe

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)