Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Nieco monotonnie, lecz wciąż interesująco – 21. kolejka Premier League

Nieco monotonnie, lecz wciąż interesująco – 21. kolejka Premier League

Piłka nożna | 14 stycznia 2014 17:40 | Michał Kozera

fot. Premier League / facebook.com

Każdy dzień 21. rundy angielskiej ekstraklasy kończył się z inną drużyną na czele tabeli, a to wszystko jest efektem zwycięstw faworytów. Większość z nich, a w zasadzie większa część meczowych par zdecydowała się na wyniki 2:0, bo tych ujrzeliśmy aż sześć. Wybił się Sunderland, który rywalowi władował 4 bramki, oraz Liverpool wespół ze Stoke, którzy wymienili łącznie 8 trafień.

 

Angielski weekend zaczął się dla nas od meczu Hull City z Chelsea. Tygrysy po wygranej 6:0 nad Fulham otrzymali na głowę natychmiastowy kubeł zimnej wody. A następnie kolejny, bo po przegranej 0:2 z Liverpoolem, tyle samo dostali od The Blues. 90 minut na KC Stadium przedstawił Sebastian, a dwie godziny później przyszedł czas na aż 5 równoległych spotkań. Do bramki Southampton powrócił Artur Boruc i na ponowny start wywalczył sobie czyste konto. Koguty pobiły Crystal Palace 2:0, o czym pisał Damian, a Sunderland pokonał Fulham w meczu najsłabszych ekip tego sezonu. Zwycięzcy meczu mogą czuć się na fali po strzeleniu 4 goli, a bohaterem spotkania był Adam Johnson, który skompletował hat tricka. Na koniec piłkarskiej niedzieli, rewanż na Swansea za 3 rundę pucharu FA wziął Manchester United, który pewnie ograł Łabędzie dominującym w tej kolejce wynikiem – 2:0.


 

 

 

 

 

 

Tym samym rezultatem zakończyło się spotkanie Manchesteru City, któremu uległo Newcastle na własnym stadionie. Wynik ustalony został na sam koniec spotkania, które liczyło… aż 7 dodatkowych minut, nim jednak do tego doszło, Sroki miały pełne prawo do nadziei o korzystnym wyniku. Mogą też czuć się oszukane, bowiem kontrowersyjnego spalonego odgwizdano na zawodniku, który w momencie padania gola dla Newcastle… nie miał wiele wspólnego z akcją. Dwie godziny później na piłkarski spektakl wyszły ekipy Stoke oraz Liverpoolu, a gdy zaczęli grać, bramek ujrzeliśmy bez liku. 3 razy Simona Mignoleta pokonali zawodnicy Stoke, nic to jednak wobec siły Liverpoolu, który goli skompletował 5, a z bramką do gry powrócił Daniel Sturrigde.


 

 

 

 

 

 

Na koniec weekendu, a w zasadzie na osłodę poniedziałku Aston Villa ugościła u siebie Arsenal w meczu, który zakończył się wynikiem 1:2. Tym samym Arsenal odzyskał pozycję lidera, zostawiając za sobą City, Chelsea i Liverpool. Pierwszym miejscem w sobotę cieszyć mogła się The Blues, w niedzielę na topie byli The Citizens, a jak jest teraz – już wiecie. Ścisk jest ogromny, a 3 pierwsze zespoły dzieli od siebie zaledwie punkt. Liverpool do Kanonierów traci 6 oczek, a Everton 7. Z tyłu czają się Koguty i Czerwone Diabły, jednak ci ostatni potrzebują jeszcze kilku punktów, by zbliżyć się do top 4.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)