Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna City demoluje Blackburn, świetny powrót Aguero

City demoluje Blackburn, świetny powrót Aguero

Piłka nożna | 16 stycznia 2014 00:08 | Michał Kozera

fot. Manchester City FC - Official / facebook.pl

Manchester City bez zbędnych formalności rozprawił się z Blackburn Rovers w rewanżu trzeciej rundy FA Cup. Spotkanie na Etihad Stadium od początku zdominowane było przez Obywateli – faworyci pewnie kontrolowali grę, chociaż ze zdobyciem pierwszej bramki czekać kazali kibicom do ostatniej minuty pierwszej połowy. W drugiej zaczęli spektakl, który zakończył się pewnym awansem z wynikiem 5:0.


Pierwszą połowę piłkarze City postanowili rozegrać w trybie „możemy, jednak nam się nie chce”. Przewaga gospodarzy nad ekipą Blackburn była widoczna gołym okiem, a bramka wisiała w powietrzu przez całe 45 minut, jednak ataki City przypominały bardziej znudzone schematy wypracowane na treningach, niż ofensywę z werwą we krwi. Kilka razy wydawało się, że inicjatywę mogą przejąć goście, jednak za każdym razem na właściwym miejscu odnajdywała się obrona Obywateli. Bramka padła wreszcie, gdy sędzia zabierał się za odgwizdanie końca pierwszej połowy – z prawej strony wrzutkę w jedenastkę podesłał Fernandinho, a akcję z drugiej strony zamknął Negredo, nabiegając i głową uderzając piłkę w stronę bezradnego bramkarza.

 

Przerwa w spotkaniu nie mogła być wykorzystana inaczej niż na motywacje zawodników City, którzy potrzebowali większego zaangażowania i chęci strzelenia kolejnych bramek. Jak się niemal natychmiast okazało, Manuel Pellegrini swoje zadanie wykonał wzorowo, podobnie jak Alvaro Negredo, który świetne podanie na dobieg zamienił na swoją drugą bramkę w tym meczu.


W 63. minucie Blackburn miało fenomenalną szansę na trafienie swojej bramki, jednak wzorowo zachował się Pantilimon, sięgając nadchodzący strzał. Minutę później na fali strzał oddawał Lowe, jednak spudłował. Kontrę w najlepszy sposób wykorzystali gracze City - Navas wślizgiem podał w pole karne piłkę znajdującą się już na linii końcowej, a tę z piątego metra, uderzeniem z pierwszej pod poprzeczkę posłał Edin Dżeko, podwyższając wynik do 3:0.

 

W 72. minucie na boisku zjawił się ten, który przewodzi formie strzeleckiej City w tym sezonie - Sergio Aguero zmienił Alvaro Negredo. Gospodarze szybko ruszyli z akcją, podanie z lewego skrzydła trafiło w pole karne Blackburn, tam odnalazł się od razu Aguero, przyjmując piłkę, obracając się i... zdobywając bramkę! Tylko minuty potrzebował Argentyńczyk na poprawienie wyniku swojego zespołu na 4:0. 5:0 przyszło chwilę później, a kolejną asystą popisał się Jesus Navas, podając do Dżeko, który wystawił nogę i dość łatwo wpakował futbolówkę przy słupku.

 

Gracze Rovers długo pracowali na swoją bramkę i kilka razy naprawdę blisko byli jej zdobycia. Mogą mieć pretensje do losowania, w którym trafili właśnie na City. Jedenastka Gary’ego Bowyera pokazała, że nie chce się poddawać, nawet w momencie, gdy na koncie mieli już 3 stracone bramki. Niestety, na gospodarzy w tym sezonie nie ma mocnych, zwłaszcza na własnym stadionie, gdzie Ci znów urządzają strzelecką ucztę. Dziś skończyło się na 5 trafieniach, a świetny powrót zanotował Kun Aguero, powracając na boiska z bramką.

 

W czwartej rundzie FA Cup Manchester City zmierzy się z Watford 25 stycznia o godzinie 16.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)