Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Rollercoaster bez trzymanki - Premier League nabiera rumieńców

Rollercoaster bez trzymanki - Premier League nabiera rumieńców

Piłka nożna | 22 stycznia 2014 16:25 | Sebastian Ibron
Czy Manchester City sięgnie po tytuł mistrza?
fot. Premier League / facebook.com
Czy Manchester City sięgnie po tytuł mistrza?

Idą łeb w łeb. Noga w nogę. Nos w nos. I tak dalej. Przeciwników odprawiają z kwitkiem, nie pozostawiają złudzeń słabszym przeciwnikom. Dwoje z nich mieści się w stolicy Anglii, jedno bliżej wybrzeża. Ich stadiony są jak twierdze, a gdy przybywają do innych miejscowości, to zatrzymuje się ruch uliczny, gasną latarnie, budki są zamykane. Ludzie skrywają się po kątach, bądź niespokojnie obserwują z rozdziawioną buzią. Budzą respekt na całym świecie. Inne drużyny mecz z nimi traktują jak nobilitację, pomimo że najprawdopodobniej odniosą porażkę.

 

Jest ich trzech, a temu tercetowi przoduje londyński młot, maszynka, której potrzebny był zawodnik klasy Özila. Arsenal Londyn znajduje się na czele nie bez przypadku, przez cały sezon grają fantastycznie. Podopieczni Arsene Wengera odnieśli piąte zwycięstwo z rzędu w lidze, a w dodatku przeszli do kolejnej fazy krajowego pucharu pokonując Tottenham. Sezon życia rozgrywa Aaron Ramsey, a naprawdę przyzwoicie spisuje się wielu zawodników. Jest to drużyna niemal kompletna, ale brakuje im jednego ogniwa. Ogniwa, które będzie w stanie wziąć odpowiedzialność za zdobywanie bramek na swoje barki. Jak pokazuje obecny sezon, Olivier Giroud nie jest napastnikiem dla drużyny z mistrzowskimi aspiracjami. Czekamy więc na ruch Arsenalu jeszcze w tym okienku transferowym, ponieważ może się okazać, że sam Özil to za mało.

 

„Oczko" za liderem plasuje się Manchester City. Obecni wicemistrzowie Anglii radzą sobie również wybornie. Niemal każdy mecz kończy się kanonadą. Prezentują mało efektowny futbol, lecz jest on do bólu skuteczny. Konsekwentnie kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa, a zagrozić mogą im jedynie drużyny idące punkt w punkt. Ciężko wskazać jednego lidera „Obywateli”, ważne role odgrywa sporo zawodników, począwszy od bramkarza – Joe Harta, poprzez Davida Silvę, Yayę Toure, Fernardinho, a skończywszy na najskuteczniejszym napastniku Manchesteru – Sergio Aguero. Jest to drużyna kompletna, mogąca zawojować równocześnie na kilku frontach, co zapewne będzie wcielane w życie.


Tempa tej dwójce dotrzymuje Chelsea Londyn. „The Blues” nie grają fascynującej piłki, jednak co innego wskazują wyniki. To złudzenie, często gra Londyńczyków to typowe męczenie buły. Tylko co z tego, wobec faktu bycia trzecią drużyną najlepszej ligi świata? Są skuteczni, a dzięki temu chociażby odnieśli zwycięstwo przeciwko Manchesterowi United 3:1. Kluczową postacią, bez której gra podopiecznych Jose Mourinho ległaby w gruzach, jest Eden Hazard. Belg z pięcioma asystami oraz dziewięcioma bramkami ma najlepsze statystyki z całej drużyny. W sukurs starają się podążać Oscar, czy Lampard, ale każdemu z nich dość daleko w tym sezonie dyspozycji byłego gracza Lille.


Wśród tej trójki być może będą miały miejsce przetasowania, a nie wiadomo, czy do czołówki nie doskoczy również inna drużyna. Wtedy emocje sięgałyby zenitu, a kilkoro kandydatów jest. Ten sezon Premier League można przyrównać do kolarstwa. Są uciekinierzy, czyli Arsenal, Manchester City oraz Chelsea, a za nimi podąża grupa pościgowa, czyli dwie drużyny z miasta Beatles’ów oraz sąsiedzi Arsenalu, Tottenham.


Wszystkie te trzy drużyny aspirują do gry w Lidze Mistrzów i łatwo nie poddadzą ani walki o pierwszą trójkę, ani o miejsca gwarantowane grą czy to w Champions League, czy też w Lidze Europy. A nie można też zapominać o obecnych mistrzach kraju, Manchesterze United, który ciągle liczy na grę w Lidze Mistrzów. Zdaje się, że prędzej czy później „Czerwone Diabły” odpalą i jeszcze sporo namieszają.


Mamy przyjemność obserwować prawdziwą esencję tej ligi, czyli walkę, emocje, nieprawdopodobny poziom, kosmiczne tempo, wiele drużyn rywalizujących zarówno o puchary, jak i utrzymanie. Każda edycja tych rozgrywek jest niesamowita, lecz ta - parafrazując znanego komentarora - wkracza na zupełnie inny poziom.Nic, tylko oglądać, a następnie wejść na nasz portal i ciekawie spędzić czas, czytając artykuły.


SEBASTIAN IBRON
Twitter:
@frover77
 


Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)