Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Seedorf zbawi Rossonerich?
Clarence Seedorf
fot. Flickr
Clarence Seedorf

Seedorf zbawi Rossonerich?

Piłka nożna | 22 stycznia 2014 19:18 | Mateusz Decyk

Kilka dni temu władze AC Milan postanowiły rozwiązać kontrakt z Massimiliano Allegrim. Zwolnienie. To trochę zbyt delikatne określenie tego, na co zasługiwał już od dawna, były zawodnik Livorno. W tym sezonie dopełniła się dewastacja mediolańskiego klubu przez Włocha. Wystarczy spojrzeć na kadrę. Średnia wieku wynosi na dzień dzisiejszy niemal 28 lat! A miejsce w tabeli? Jedenaste! Daleko za Hellasem Verona! Pamiętajmy, że mówimy o drużynie, w której gra kilku wicemistrzów Europy!


W letnim okienku transferowym wydarzyło się coś, co miało odmienić los drużyny z San Siro i pozwolić jej na powrót do światowej czołówki. Ricardo Kaka to piłkarz światowej klasy, jednak okres piłkarskiej wegetacji wpłynął na niego bardzo negatywnie, czego nie dostrzegają kibice w Mediolanie. Przecież gdyby Brazylijczyk był w jakiejś wybitnej formie, to ustawiłaby się po niego długa kolejka chętnych, a tak wcale nie było. Kiedy oglądam mecze Serie A, widzę jego zaangażowanie. Dużo biega, wraca do koła środkowego, by rozegrać piłkę, ale niestety bardzo często wygląda to tak, że zrobi kilka kroków do przodu, chwilę poholuje piłkę, a gdy znajdzie się pod presją, oddaję ją do kolegi, który nie bardzo wie co ma z nią zrobić. Ten posyła futbolówkę do tyłu, a ta znów wraca do głównego aktora, który chce już podawać do przodu, ale nagle uświadamia sobie, że z przodu stoi Mario Balotelli, który dzisiaj może mieć swoje ,,huśtawki nastrojów’’.


To błędne koło, w które Milan wpada niemal w każdym meczu. Piłkarze potrafią czasem z niego wyjść, ale w meczu z Interem trudno było dostrzec takie momenty. Do spotkania z Sassuolo, piłkarze Allegriego nie powinni się w ogóle przyznawać. Co prawda trzy bramki udało się strzelić, ale pozwolić sobie na stratę czterech bramek z beniaminkiem to rzecz niegodna takiego klubu jakim jest Milan.


Na początku stycznia do klubu dołączył Keisuke Honda. Najważniejsze, że zawodnik przeszedł za darmo. I nie można tu władz Milanu oskarżyć o oszczędność, bo zakup Japończyka wydaję się nader rozsądny. Co to oznacza dla mediolańczyków? Być może świeży powiew w drużynie, której gra wygląda niezwykle nieapetycznie. Jednego możemy być pewni – oznacza to częstsze wycieczki z kraju kwitnącej wiśni do Mediolanu. Jak na razie Honda osiągnął jedno. Podczas niespełna miesięcznego pobytu w klubie zagrał pod wodzą trzech szkoleniowców. Najpierw Allegri, potem Tassotti, a teraz Seedorf. Japończyk twierdził, że chce się we Włoszech ustabilizować. Łatwego początku nie ma!


A więc właśnie! Nowy trener. Clarence Seedorf. Ta decyzja spotkała się ogromną aprobatą kibiców, ale również ja uważam, że jest to świetny ruch ze strony władz. W klubie gra co najmniej kilku świetnych zawodników. Adil Rami i Mexes to bardzo solidna para obrońców. Z boku gra szybki Ignazio Abate, z którym niezwykle trudno wygrać pojedynek biegowy. Tacy piłkarze jak Nigel De Jong, Montolivo, Kaka, Honda w środku to więcej niż solidność. To więcej niż ma Manchester United i Holender będzie musiał to wykorzystać. Przednia formacja też wygląda bardzo dobrze. Robinho, Pazzini, El Shaarawy i… Mario Balotelli. Moim zdaniem kluczowe będzie okiełznanie tego ostatniego. Nie chcę go obrażać, ale może najlepszym jego określeniem będzie słowo niezrównoważony. Jeśli Seedorf dogada się ze swoim podopiecznym i wyzdrowieje uwielbiany przez publikę ,,Faraon’’ wszystko powinno być w porządku. Jedynym problemem wydaje się być pozycja w lidze. Strata do trzeciego Napoli wynosi w tym momencie 18 punktów. Walka o Ligę Mistrzów w tym sezonie jest wykluczona! O Ligę Europejską też łatwo nie będzie. Fiorentina zagra w niej niemal na pewno. Drugim pewniakiem do tego grona jest Inter Mediolan, który nie zachwyca, ale wygląda o wiele lepiej od Milanu. Walczyć będą również Hellas, który wielkim klubem nie jest, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia i osobiście mam nadzieję, że piłkarze ze słynnej Verony nie spuszczą z tonu. Nie wolno nam również zapominać o Lazio, które również będzie się liczyć w walce o europejskie puchary.


Clarence Seedorf, po sezonie pracy nie straci, ale ta wiosna będzie rozstrzygająca dla dalszych losów drużyny. Pytanie jakie muszą sobie zadać fanatycy Rossonerich brzmi: Kto będzie największym przeciwnikiem Seedorfa? Jego piłkarze, czy rywale?

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)