Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Kosmiczny mecz, festiwal błędów i spudłowanych karnych

Kosmiczny mecz, festiwal błędów i spudłowanych karnych

Piłka nożna | 23 stycznia 2014 00:50 | Michał Kozera

fot. Sunderland AFC / facebook.com

Premier League piękne jest niesamowitych widowisk, wielkich emocji i niespodziewanych rozstrzygnięć. Ten mecz jednak to coś znacznie lepszego – emocje trwały nie 90 minut, a ponad dwie godziny. Bramki padały w końcowych minutach, a seria rzutów karnych zakończyła się nietypowym wynikiem… 2:1. 2 trafienia z jedenastek zdobył Sunderland, wywalczając awans do finału CAC.

 

Pierwsza połowa meczu to dość przeciętne widowisko ze strony obu teamów. Zarówno Manchester jak i Sunderland nie potrafiły zdominować rywala, jednak to gospodarzom udała się sztuka trafienia bramki. W 37. minucie dośrodkowanie z rzutu rożnego bliżej bramki strąca Danny Welbeck. Tam, jakby zgodnie z planem, nabiega Johny Evans i pakuje piłkę do bramki, obok zdezorientowanego bramkarza gości. W drugiej połowie Sunderland się obudził, wietrząc szansę na awans, niczym pod nieobecność przeciwnika. Diabły pozwoliły przeciwnikowi więcej grać piłką, by pod koniec zupełnie oddać im pole. Remis dawał obu drużyną dogrywkę, jednak zgodnie z zasadami Capital One Cup, jeżeli również dogrywka zakończy się remisem, przy różnych wynikach obu meczów, wówczas dopiero działa zasada bramek na wyjeździe. Ta dawała promocję drużynie Moyesa i na to widać trener liczył, wyczekując na dogrywkę. I wtedy się zaczęło.

 

Cała dogrywka starań i naciskania na bramkę Davida de Gei opłaciła się! Na 3 minuty przed końcem Bardsley oddaje strzał sprzed pola karnego. Piłka po ziemi leci wprost w ręce bramkarza i zamiast się w nich zatrzymać, odbija się, wpadając do siatki! Niesamowita końcówka dla Sunderlandu, którzy nareszcie zdobyli długo wypracowywaną bramkę. Po wznowieniu gry natychmiast do ataku ruszyli gracze United, ci jednak czasu mieli dramatycznie mało – sędzia dodał tylko 180 sekund. Czerwone Diabły musiały przypomnieć sobie swoje najlepsze czasy Fergie Time’u. Świetnie w lewą stronę jedenastki zbiegł zatem Januzaj i posłał piłkę po ziemi, ta minęła obrońców i… trafiła na Chicharito, który daje United rzuty karne!!

 

Czas na konkurs rzutów karnych. Pierwszy ustawia się do piłki Gardner i… nie trafia w bramkę. Po chwili dokładnie to samo robi Welbeck i mamy 0 po pierwszej serii! Do drugiego podejścia ustawia się Steven Fletcher i jego uderzenie broni de Gea, natomiast swojej szansy nie marnuje kolejny Fletcher – tym razem Darren i jest 1:0 dla United. Przychodzi kolej na trafienie Alonso dla gości i słabiutki strzał Januzaja, niemal wprost w bramkarza. Jedenastkę wykorzystuje Ku Sung-Yong, po czym Jones, podobnie jak Welbeck, również spudłował swoją próbę. Pozostała 5. seria strzałów, do której ustawił się Johnson. Przy stanie 1:2 dla Sunderlandu, de Gea broni uderzenie przeciwnika, dając nadzieję na awans. Niestety, również Rafael psuje rzut karny, kopiąc w lewą stronę, zbyt lekko i przewidywalnie! Sunderland awansuje do finału Capital One Cup, gdzie zmierzy się z Manchesterem City!

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)