Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Pewne zwycięstwo "Kanonierów" na inaugrurację 4 rundy FA Cup. Arsenal - Coventry 4:0

Pewne zwycięstwo "Kanonierów" na inaugrurację 4 rundy FA Cup. Arsenal - Coventry 4:0

Piłka nożna | 24 stycznia 2014 22:42 | Sebastian Ibron
Lukas Podolski zdobył dwie bramki na Emirates
fot. F.A. Cup / facebook.com
Lukas Podolski zdobył dwie bramki na Emirates

Inauguracyjne spotkanie czwartej rundy Pucharu Anglii miejsce miało na Emirates Stadium, gdzie tamtejszy Arsenal Londyn pewnie zwyciężył z Coventry City 4:0 po dwóch trafieniach Lukasa Podolskiego oraz bramkach Cazorli i Giroud.


Pierwsza połowa rozpoczęła się dość spokojnie, jednak wraz z upływem czasu gra się przyspieszyła i uwidaczniała się przewaga gospodarzy. Na namacalne efekty dominacji nie trzeba było długo czekać. Już w 16 minucie z niedokładnego wyprowadzenia piłki przez obrońców drużyny gości skorzystali zawodnicy Arsenalu. Mesut Oezil otrzymał futbolówkę na 30 metrze, a następnie odegrał ją na lewo do Lukasa Podolskiego, a ten spokojnie mijając golkipera, wykończył tę sytuację. Od 16 minuty „Kanonierzy” prowadzili 1:0. Gracze Coventry nie mieli wiele do zaoferowania, jednak zdarzyło im się sporadycznie zbliżać do pola karnego Arsenalu. Parę minut po bramce wykazał się Łukasz Fabiański, broniąc z najwyższym trudem uderzenie Bakera po jego indywidualnej akcji.


Później mieliśmy dość płynną grę. Głównie pod bramką gości. Dalsze ataki „Kanonierów” przyniosły zamierzony efekt. Po rzucie rożnym Per Mertesacker zgrał futbolówkę za siebie, a dopadł do niej Lukas Podolski, zdobywając drugą bramkę dla Arsenalu. Pierwsze pół godziny to – zresztą całkowicie spodziewana – dominacja podopiecznych Arsene Wengera. Pomimo tej przewagi, Łukasz Fabiański gdy miał szansę się wykazać – a okazje ku temu były – to uczynił to. Pierwsza część gry kończyła się przy słabszym oświetleniu, gdy zgasła część lamp na Emirates, spotkanie było jednak kontynuowane i tym akcentem zakończyła się ta połowa spotkania.


Drugą część od świetnej okazji rozpoczęli goście. Piłkę otrzymał Clarke. Ten jednak uderzył wprost w Łukasza Fabiańskiego, mając partnera będącego samemu przed pustą bramką, któremu mógł odegrać piłkę. Na tym nie był koniec okazji Clarke'a. Tak się złożyło, że to on miał kolejną sytuację. Ten otrzymał futbolówkę od Moussy, ale piłka po jego strzale uderzyła w słupek. O takie dwie okazje jest bardzo ciężko na stadionie lidera Premier League, a zostały one zaprzepaszczone. Swoją okazję miał także sławny „Lord Bendtner”, ale jego strzał minimalnie minął bramkę strzeżoną przez Murphy’ego. Długo nie mieliśmy kolejnych okazji, a gdy takowa się nadarzyła, to została pewnie wykorzystana przez Olivera Giroud. Asystę zaliczył Kieran Gibbs. Sytuację na uderzenie wolejem miał także Santi Cazorla, ale piłka powędrowała nad poprzeczką. Hiszpan ostatecznie dopiął swego. Dopadł on do odbitej piłki przez bramkarza Coventry City i pewnie umieścił ją w siatce z kilku metrów. Mieliśmy 4:0, a goście jakby zapomnieli się bronić. W 92 minucie beznadziejnie wyprowadził piłkę defensor trzecioligowca, tę przejął Oezil, jednak słupek uchronił podopiecznych Stevena Pressleya od utraty piątego już gola. Na tym się jednak skończyło.


Mecz otwierający tę rundę był przyzwoitym widowiskiem. Spotkanie potoczyło się zgodnie z przewidywaniami. Lider Premier League odprawił z kwitkiem drużynę z trzeciego poziomu rozgrywkowego. Goście odbyli podróż do Londynu, troszkę pobiegali za piłką, nieco mniej z nią, a Arsenal bez większego wysiłku zdobył cztery bramki.


Łukasz Fabiański rozegrał 90 minut i dwukrotnie popisał się kilkoma świetnymi paradami.

 

Arsenal Londyn - Coventry City 4:0 (2:0)

1:0 Podolski

2:0 Podolski

3:0 Cazorla

4:0 Giroud


Arsenal: Fabiański – Jenkinson, Mertesacker, Koscielny, Gibbs – Gnabry, Oxlade-Chamberlain (71. Zelalem), Ozil, Wilshere, Podolski (79. Giroud) – Bendtner (71. Cazorla)
Rezerwowi: Cazorla, Flamini, Giroud, Monreal, Sagna, Vivano, Zelalem

 

Coventry City: Murphy – Christie, Webster, Thomas, Adams – Fleck, Moussa (88. Clarke J), Baker, Seaborne, Daniels – Clarke L.
Rezerwowi: Barton, Burge, Clarke J., Haynes, Phillips, Slager, Willis

 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)