Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Merseyside znów zapłonie

Merseyside znów zapłonie

Piłka nożna | 27 stycznia 2014 21:22 | Michał Kozera
Poprzednie derby Liverpoolu po niebieskiej stronie zakończyły się wynikiem 3:3.
fot. Premier League / facebook.com
Poprzednie derby Liverpoolu po niebieskiej stronie zakończyły się wynikiem 3:3.

Niecała doba pozostała do wydarzenia, które zawsze jest na ustach wszystkich fanów angielskiej piłki… i nie tylko. Rewanż za remis na Goodison Park, tym razem na terenie The Reds, na boisku gdzie włada Luis Suarez. Kto wyjdzie z tego pojedynku obronną ręką? Przed pierwszym meczem pewnie stawiano na Liverpool, który był na prawdziwej fali. Teraz energia ta gdzieś zgasła, jednak pojedynek nadal może być bardzo zacięty. Jeżeli taki nie będzie, będziemy niemile zaskoczeni.

 

Gospodarze tego spotkania to drużyna, która dzięki powrotowi Luisa Suareza zyskała naprawdę wiele. Zanim jednak El Pistolero ponownie wyszedł na boiska ligowe, drużyna musiała się opierać na innych i wówczas świetnie ze swojej roli wywiązywał się Daniel Sturrigde. Brytyjczyk powrócił niedawno do gry po kontuzji i jego obecność na boisku może mieć bardzo istotny wpływ na przebieg meczu. Na niego właśnie wskazują najczęściej użytkownicy serwisu Squawka.com pytani o prawdopodobnego zawodnika meczu.

 

Gdyby porównać kluczowe postacie w obu drużynach, konieczne mogłoby być postawienie Luisa Suareza obok np. Seamusa Colemana. Obrońca The Toffees nie tylko świetnie radzi sobie na swoich nominalnych pozycjach, ale ma także znaczny udział w zdobyczach bramkowych Evertonu. Podobnie jest zresztą w przypadku Leightona Bainesa, który rozkręca się po powrocie z kontuzji.

 

Jeżeli mowa o urazach, w obu zespołach mamy do czynienia z prawdziwym szpitalem. Na Anfield Road kontuzje leczą gracze tacy jak Glen Johnson, Jose Enrique, Daniel Agger, Sakho, Flanagan, Lucas Leiva czy Joe Allen. Po niebieskiej stronie miasta z urazami zmagają się Gibson, Jagielkai, Oviedo, Deulofeu, Distin, Barkley, Pienaar, wątpliwy jest też Coleman.

 

Dla obu zespołów kontuzjowany przeciwnik to doskonała okazja do zdobycia kompletu punktów. Czy możemy spodziewać się zatem otwartej piłki, agresywnego podejścia do meczu? Dlaczego nie, w końcu derby Liverpoolu zawsze rozbudzały emocje. Bez względu na ostatnie występu obu zespołów, zdarzyć może się wszystko. My jednak musimy jasno postawić, kogo widzimy w roli zwycięzcy derbów i mówimy – Liverpool.

 

Liverpool – Everton
28.01, godzina 21:00
Anfield Road
Sędzia: Martin Atkinson.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)