Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Hity w środku tygodnia, dwa wieczory z angielską piłką

Hity w środku tygodnia, dwa wieczory z angielską piłką

Piłka nożna | 27 stycznia 2014 20:34 | Michał Kozera

fot. Premier League / facebook.com

Miniony weekend zamiast meczów Premier League zadowolić nas musiał czwartą rundą FA Cup. By jednak liga nie pozostała w tyle, już jutro i pojutrze rozegranych zostanie 10 spotkań w ramach 23. kolejki, a w niej… będzie gorąco. Zarówno we wtorek jak w środę będziemy mieli przyjemność śledzić ligowe hity, w których zmierzą się wielkie zespoły. To jednak nie będzie wszystko.

 

 

Tym, co może się nie podobać w zbliżających się spotkaniach jest godzina. Niemal wszystkie mecze rozpoczną się w tym samym czasie, więc niestety – w tej kolejce obejrzymy maksymalnie dwa spotkania – wtorkowe i środowe. Na pocieszenie kolejna kolejka już w nadchodzący weekend, co powinno złagodzić uczucie pominięcia ciekawych spotkań. A warto wyróżnić kilka z nich.

 

***

 

Naturalnie relacjonowane przez nas spotkania zostaną podkreślone. Większość meczów rozegrana będzie o godzinie 20:45, poza wtorkowymi pojedynkami Crystal Palace z Hull i Liverpoolu z Evertonem

 

 

Manchester United – Cardiff City
Gdyby spojrzeć na statystykę występów Manchesteru United na swoim stadionie, można dojść do wniosku, że to Cardiff jest faworytem tego spotkania. Na pewno będzie to spotkanie wyjątkowe, bowiem oba klubu od niedawna łączy naprawdę wiele. Walijskie Drozdy prowadzone są teraz przez byłego Czerwonego Diabła – Ole Gunnara Solskjaera, który powróci na „stare śmieci”, w nieco innej tym razem roli. Ponadto, jeśli wierzyć plotkom, w swoim składzie ma on już kupionego z Macnhesteru Fabio da Silvę oraz wypożyczonego Wilfrieda Zahę. Co prawda szansa na występ obu jest bliska zeru, jednak w ramach debiutu możemy ujrzeć Juana Matę, który wzmocnił team Davida Moyesa. Ponadto możliwy jest występ Rooneya, Robina van Persiego i Fellainiego. Zapowiada się zatem na wytoczenie najcięższych dział przez gospodarzy.
Nasz typ: 1.

 

 

Norwich City – Newcastle United
W tym pojedynku zdecydowanym faworytem jest ekipa gości, która ma za sobą udany powrót do wygrywania za sprawą 3 goli przeciw West Hamowi. Norwich również może z uśmiechem patrzeć na swój ostatni mecz, kiedy ograli będące wówczas 3 punkty przed nimi Hull 1:0, teraz jednak Kanarki muszą wykrzesać z siebie jeszcze więcej, jeżeli chcą by ugoszczenie Newcastle na Carrow Road zakończyło się grabieżą trzech, cennych punktów. Wydaje się to jednak nieuniknione, jeżeli w formie znów będzie Yohan Cabaye, a do strzelania powróci Loic Remy. Sroki nie bez powodu piastują 8 pozycję w tabeli, tracąc tylko punkt do Manchesteru United i muszą zrobić wszystko, by utrzymać ten dystans lub, kto wie, może nawet awansować wyżej.
Nasz typ: 2.

 

 

Southampton – Arsenal
Drużyna Arsene Wengera ma ostatnie chwile wytchnienia, nim zacznie się wielki maraton meczów na szczycie z udziałem Kanonierów. Nie ma wojny bez ofiar, Arsenal musi zatem wypracować sobie jak najlepszą zdobycz punktową, by utrzymać prowadzenie jak najdłużej i z dobrym dorobkiem wejść w najtrudniejszy, wydaje się, okres w tym sezonie. Southampton wcale jest dobrym przeciwnikiem do wypełnienia tych założeń – drużyna Artura Boruca może okazać się groźna, jeżeli goście nie postawią na ich terenie twardych warunków. W perspektywie kontuzji Lovrena, Ramireza i Wanyamy może przyjść im to nieco łatwiej, jednak bramek warto spodziewać się dla obu zespołów.
Nasz typ: 2.

 

 

Swansea – Fulham
Pojedynek z dolnych rejonów tabeli – 15. oraz 17. ekipa Premier League w spotkaniu na walijskiej ziemi, w którym zdarzyć się może wszystko. Swansea ma za sobą fatalną passę porażek, które odnosiła z drużynami z samego szczytu tabeli. Teraz przychodzi moment na odkucie się – przeciwnik jest słabszy i również ma za sobą kilka porażek, chociaż w pełnej gotowości Łabędzie powinien postawić fakt, że Fulham wygrywało w ciągu ostatnich 6 spotkań. Dwa razy, z przeciwnikami porównywalnymi, ale potrafi to zrobić. Kto wie, czy ekipa Michaela Laudrupa nie okaże się kolejną ofiarą próbującej piąć się w górę drużyny z Londynu? Każdy wynik jest możliwy.
Nasz typ: X.

 

 

Crystal Palace – Hull City
Pierwszy z dwóch wtorkowych meczów, które wystartują 15 minut później niż pozostałe – o 21:00. Kiedy Hull City gromiło Fulham aż 6:0 wydawało się, że maszyna ruszyła, a Tygrysy zaczną piąć się w górę tabeli. Rzeczywistość okazała się zgoła inna i drużyna z północnego-wschodu Anglii raczej jednorazowo zużyła zapas sił, jaki przysługiwał im na kilka meczów do przodu. Trzy ostatnie porażki z rzędu to fatalny wynik, który może tylko zmotywować Crystal Palace. Orły podczas ostatniej kolejki zwycięstwem wypili się z ostatniego miejsca i niesieni falą, bez wątpienia dużego dla nich, sukcesu, mogą okazać się bardzo groźnymi rywalami.
Nasz typ: 1.

 

 

Liverpool – Everton
Wielkie derby, jedno z najgorętszych spotkań w całym sezonie. Pojedynek Liverpoolu i Evertonu, tym razem na Anfield Road, może przynieść ogromny zastrzyk wrażeń oraz goli. Więcej na ten temat przeczytać możecie w przedmeczowej zapowiedzi.


Zobacz również
Merseyside znów zapłonie
27-sty-2014

 

 

 

 

 

***

 

 

 

Aston Villa – West Brom
Forma West Bromu to linia pełna remisów, których gracze z 13. miejsca tabeli mają aż 4 na 6 ostatnich meczów. Wśród nich są jednak cenne 1:1 z Evertonem czy Spurs, pamiętliwe 3:3 z West Hamem, a do tego 1:0 przeciw Newcastle. Drużyna Pepe Mela potrafi być groźna, chociaż ostatnio zawisły nad nią ciemne, medialne chmury, których przyczyną jest Anelka i jego gest quenelle. Będąca 3 miejsca i 2 punkty w tabeli wyżej Aston Villa może czuć się drużyną nieco silniejszą, zwłaszcza po ostatnim, cennym remisie z Liverpoolem, w którym drużyna z Birmingham miała swój dwubramkowy udział. Jeśli nie dojdzie do żadnych potknięć, gospodarze powinni pojedynek ten wygrać.
Nasz typ: 1.

 

 

 

Chelsea – West Ham
Na Stamford Bridge Chelsea przegrać nie może i jest to fakt doskonale znany. West Ham na dobre zadomowił się na dnie tabeli i nie powinien poprawić swojej pozycji po wizycie u lokalnego, dużo silniejszego rywala. W drużynie gospodarzy na fali może być Eto’o po spektakularnym hat-tricku przeciw Manchesterowi United, a grę ciągnąć może Oscar, który dał The Blues zwycięstwo w FA Cup, oraz Hazard.
Nasz typ: 1.

 


Sundeland – Stoke City
Gospodarze mają szczególny okres w tym sezonie – ich drużyna wybiła się z ostatniego miejsca w tabeli Premier League, które piastowali przez 13 na 23 kolejki. Dla drużyny Czarnych Kotów nastał bardzo dobry czas – w lidze zdołali wygrać z Fulham oraz, co ważniejsze, w świetnym stylu doprowadzić do remisu w pozornie przegranym meczu z Southampton. Do tego dołożyli także wizytę na Old Trafford, gdzie spełniły się ich marzenia – ograli w karnych Manchester United i awansowali do finału Capital One Cup. Czy wrócą na ziemię w środę? Jeśli tylko nie spoczną na laurach, to niekoniecznie. Stoke City ostatnio głównie przegrywa i choć raz próbowali pokazać swoją siłę z Liverpoolem, zostali skarceni w dobitny sposób, by ostatnio przegrać jeszcze z Crystal Palace. Jeśli zatem Orłom się udało, czemu nie również Kotom?
Nasz typ: 1.

 

 

Tottenham – Manchester City
Mecze z Manchesterem City urastają powoli do rangi nierównych bez względu na to, który z ligowych przeciwników do niego stanie. Jeżeli dzieje się to na Etihad, mamy już wówczas walkę Dawida z Goliatem. W mniejszym stopniu, ale i teraz tak może być, bo do drużyny Manuela Pellegriniego wrócił i od razu strzelać zaczął Sergio Aguero. Wszystkie tryby działają wyśmienicie, ekipa gra niemal koncertowo i to może wystarczyć. Więcej na ten temat już jutro w przedmeczowej zapowiedzi spotkania.


Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)