Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Bez bramek na Carrow Road

fot. Fanpage Norwich

Bez bramek na Carrow Road

Piłka nożna | 28 stycznia 2014 23:14 | Mateusz Decyk

Alan Pardew dokonał trzech zmian w składzie w porównaniu z poprzednim ligowym spotkaniem. Sroki wygrały ostatnio 3:1 z West Ham United i na Carrow Road przyjechały z nadzieją, że wygrają swoje siódme ligowe spotkanie na wyjeździe. Do gry wrócił Mathieu Debuchy, który odbył już karę zawieszenia na trzy spotkania, a od pierwszej minut zagrali Hatem Ben Arfa i Sammy Ameobi. W kadrze meczowej nie pojawił się Yohann Cabaye, który rzekomo ma przejść do Paris Saint Germain, a swoją nieobecnością potwierdził plotki angielskich mediów o jego wycieczce na testy medyczne do Paryża. Wśród rezerwowych znalazł się co ciekawe szesnastoletni Adam Armstrong, produkt szkółki Srok, który świetnie radzi sobie w młodzieżowej lidze, z dorobkiem sześciu bramek w ośmiu meczach.


Szukałem jakichś ciekawych wypowiedzi ze strony Norwich. Ich oficjalnej strony, social media, ale niestety znalazłem jedynie wypowiedź Nathana Redmonda, który uznał, że to niesamowite grać przy sztucznym oświetleniu na Carrow Road, a Newcastle to silny przeciwnik, ale jego drużyna zna swoje mocne strony. Nad wypowiedziami prasowymi musi jeszcze popracować.


To tyle jeśli chodzi o zapowiedzi i przedmeczowe fakty. Przejdźmy do samego spotkania.


Newcastle zaczęło bardzo agresywnie i już trzeciej minucie Loic Remy oddał strzał, ale dzięki troskliwej opiece Bennetta, piłka przeszła obok bramki. Po tej sytuacji Sroki kontrolowały przebieg zdarzeń na boisku, a Norwich nie bardzo wiedziało co zrobić z futbolówką w trakcie jej posiadania. W 19. minucie znowu próbował Remy, po zagraniu od Sissoko jednak bramkarz gospodarzy stanął na wysokości zadania i sparował piłkę na rzut rożny. Chwilę później znów było groźnie za sprawą tego samego duetu. Remy wypracował na rzecz Sissoko miejsce na dośrodkowanie, a ten zrobił to bardzo dobrze, ale w ostatniej chwili piłkę wybił Johnson. Po chwili Remy znów wbiegł w pole karne i oddał strzał, lecz piłka uderzyła w słupek!


Przez kilka następnych minut drużyna gospodarzy znajdowała się pod ogromną presją gości. Najaktywniejszym piłkarzem na boisku był Hatem Ben Arfa, bowiem obrońcy skupili się na kryciu Loica Remy, zostawiając pomocnikowi więcej miejsca.


Największym osiągnięciem obrony Norwich do przerwy było chwilowe wykluczenie z gry francuskiego napastnika. Niestety, było to przypadkowe uderzenie kolanem w twarz. Honor linii ofensywnej w pierwszej połowie uratował Gary Hooper, który oddał strzał w dolny róg bramki. Krul skutecznie obronił pierwszy celny strzał ,,Kanarków’’ w tym meczu.


Druga połowa zaczęła się dosyć spokojnie, a jako pierwsi zaatakowali gospodarze. Jedynym tego efektem był rzut rożny. W 54. minucie Ben Arfa próbował wymusić rzut karny, ale sędzia Chris Foy dobrze ocenił sytuację. Dopiero w 59. minucie Francuz był faulowany, ale przed polem karnym. Po rzucie wolnym wykonanym przez Davide Santona piłka uderzyła w poprzeczkę. Bramkarz Norwich z pewnością usłyszał jak piłka uderzała o poprzeczkę. To mógł być ostatni sygnał ostrzegawczy dla gospodarzy. Po 60. minucie obraz gry stał się jeszcze bardziej chaotyczny. Gra przez większość czasu toczyła się w środku pola z korzyścią dla Norwich, którego głównym celem było przetrzymywanie piłki na połowie rywala. W 76. minucie monotonię przełamał na chwilę Hooper, silnym strzałem po szybkim dośrodkowaniu z lewego skrzydła, ale Krul przeniósł bramkę nad poprzeczką. Gospodarze rozochocili się i ruszyli do ataku, ale nadziali się na szybką kontrę Newcastle zakończoną zablokowanym strzałem Loica Remy. Ten stał się również bohaterem następnej akcji kiedy to przy linii bocznej, na własnej połowie starał się zastawić piłkę przed agresywnie atakującym go Johnsonem. Zawodnicy szybko do siebie doskoczyli, nawzajem się odepchnęli, a na koniec delikatnie zbliżyli głowami, po czym Johnson wykonał ruch w tył mający imitować uderzenie Francuza. Sędzia Foy pokazał dwie czerwone kartki. W 91. minucie Snodgrass stanął przed szansą strzelenia bramki z pięciu metrów po niskim dośrodkowaniu, ale świetną pracą nóg wykazał się Tim Krul.


Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem i jeśli ktoś zasłużył na zwycięstwo to byli to piłkarze przyjezdnych. Po tym meczu Manchester United uciekł na trzy punkty ekipie Alana Pardew, co oddala jego ekipę od eliminacji Ligi Europejskiej. Chris Hughton póki co śpi spokojnie, bo jego drużyna znajduje się daleko od strefy spadkowej.

 

Składy:
Norwich City (4-4-2): John Ruddy; Russell Martin, Ryan Bennett, Sebastien Bassong (c), Martin Olsson; Robert Snodgrass, Leory Fer, Bradley Johnson, Anthony Pilkington; Ricky Van Wolfswinkel, Gary Hooper
Ławka rezerwowych: Mark Bunn, Steven Whittaker, Javier Garrido, Alexander Tettey, Nathan Redmond, Johan Elmander, Luciano Becchio

Newcastle United (4-3-3): Tim Krul; Mathieu Debuchy, Mike Williamson, Steven Taylor, Davide Santon; Vurnon Anita, Cheick Tiote (c), Moussa Sissoko; Hatem Ben Arfa, Loic Remy, Sammy Ameobi
Ławka rezerwowych: Rob Elliot, Massadio Haidara, Paul Dummett, Mapou Yanga-Mbiwa, Dan Gosling, Shola Ameobi, Adam Armstrong


Zmiany:

Norwich City:
71’ Ricky Van Wolfswinkel => Johan Elmander
71’ Anthony Pilkington => Nathan Redmond
84’ Gary Hooper => Alexander Tettey


Newcastle United
75’ Hatem Ben Arfa => Shola Ameobi
87’ Sammy Ameobi => Massadio Haidara


Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)