Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Hitowe starcie na WHL. The Citizens wskoczą na pozycję lidera?

Hitowe starcie na WHL. The Citizens wskoczą na pozycję lidera?

Piłka nożna | 29 stycznia 2014 12:32 | Damian Wiśniewski

fot. Premier League / facebook.com

Po emocjach związanych z wczorajszymi derbami Merseyside, dziś przyszła kolej na następne wspaniałe widowisko na angielskich boiskach. W najciekawszym spotkaniu tego dnia, na White Hart Lane w północnym Londynie miejscowy Tottenham podejmie Manchester City. Chociaż zamiast podejmie można by było napisać , że spróbuje się zrehabilitować. 24 listopada Obywatele zlali Koguty aż 6:0.

 

Faworytem tego pojedynku jest oczywiście drużyna prowadzona na co dzień przez Manuela Pellegriniego. The Citizens w sześciu ostatnich meczach we wszystkich rozgrywkach, osiągnęli sześć zwycięstw, strzelając aż 24 gole (średnio cztery na jedno spotkanie), a tracąc przy tym zaledwie cztery. To nawet na ich największych przeciwnikach musi robić ogromne wrażenie. W podobnym czasie, piłkarze Tima Sherwooda spisywali się nieco gorzej. Ale tylko nieco. Cztery wygrane, jedna porażka (z Arsenalem w FA Cup) oraz jeden remis (z West Bromwich). Liczba strzelonych goli zatrzymała się na 11, a straconych na pięciu.

 

Trzeba jednak zaznaczyć, iż po objęciu klubu przez Sherwooda właśnie, Tottenham zaczął grać zdecydowanie lepiej, niż dotychczas. Od kiedy zastąpił na posadzie menedżera Andre Villasa-Boasa, Spurs w lidze zdobyli łącznie 16 punktów. Dla porównania, w tym samym czasie wicemistrzowie Anglii zgarnęli ich zaledwie o dwa więcej. Mimo tego, to oni wciąż są stawiani w bardziej uprzywilejowanej pozycji przed pierwszym gwizdkiem. W ostatnich pięciu spotkaniach ligowych tych dwóch drużyn, zawodnicy z niebieskiej części Manchesteru strzelili aż 17 goli.

 

Nie można jednak zapominać, że stawka tego meczu może troszkę wybić z rytmu drużynę przyjezdną. Wczoraj na St. Marry’s Stadium dotychczasowy lider tabeli, Arsenal, jedynie zremisował 2:2 z Southampton i dzięki otworzyła się droga do tego, aby City mogło wskoczyć na jego miejsce. Wystarczy „tylko” ograć dzisiaj Tottenham na jego boisku, a jak pokazuje historia, to wcale nie będzie takie łatwe. W ostatnich dziesięciu pojedynkach na White Hart Lane, gospodarze przegrywali z Obywatelami zaledwie jednokrotnie, zwyciężali natomiast siedem razy.

 

To, że goście wcale jednak nie muszą by faworytami, zauważa również Paul Merson, legendarny były piłkarz Arsenalu Londyn, a obecnie ekspert Sky Sports.

 

- Tym razem na pewno City nie wygra 6:0, to niemożliwe! Myślę, że Tottenham może być tego dnia bardzo ciężkim przeciwnikiem dla Manchesteru City, a także być w stanie ugrać przynajmniej remis. The Citizens tracili ostatnio po dwa gole z Watfordem i z Cardiff, a ja się zastanawiam, czy im nie brakuje koncentracji w obronie, kiedy grają z troszkę słabszym przeciwnikiem.

 

- Dużą rolę w tym meczu może odegrać Emanuel Adebayor, jeśli tylko zagra na swoim poziomie z paru ostatnich meczów. Spurs mają graczy, którzy powinni doprowadzić do remisu. To byłby wspaniały wynik dla nich, ale nie tylko. Również dla Arseanlu oraz Chelsea. Stawiam na rezultat 2:2 – przewiduje Merson.

 

My jednak będziemy konsekwentni i postawimy na przyjezdnych. Szkoda tylko, że obaj menedżerowie nie obyli się bez żadnych kłopotów kadrowych. W drużynie gości z pewnością nie zobaczymy Samira Nasriego, niepewne są występy Javiego Garcii oraz Jamesa Milnera. Do gry gotowy może być Alvaro Negredo. Tim Sherwood z kolei na pewno nie będzie mógł wykorzystać Eirka Lameli i Andresa Townsenda. Do treningów wrócili już Paulinho, Younes Kaboul oraz Jan Vertonghen, ale ich występy są mało prawdopodobne.

 

My liczymy na widowisko okraszone wieloma sytuacjami bramkowymi, no i oczywiście również samymi golami. Niech wygra zwyczajnie lepszy, choć tym lepszym powinna być ekipa z Manchesteru.

 

Tottenham Hotspur – Manchester City
NASZ TYP: 2


Przewidywane składy:
Tottenham: Lloris – Walker, Chiriches, Dawson, Rose – Bentaleb, Dembele – Lennon, Eriksen, Chadli – Adebayor

 

Manchester City: Hart – Zabaleta, Kompany, Demichelis, Kolarov – Silva, Yaya Toure, Fernandinho, Navas – Aguero, Dżeko

 

Początek meczu o godzinie 20.45. Jako arbiter główny poprowadzi go Andre Marriner.
Transmisja w Canal+ Sport.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)