Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Cudowny comeback Bayernu! Stuttgart o krok od sensacji!

fot. Facebook

Cudowny comeback Bayernu! Stuttgart o krok od sensacji!

Piłka nożna | 30 stycznia 2014 12:29 | Mateusz Decyk

Bayern Monachium zwyciężył po niezwykłej bitwie na Mercedes-Benz Arena 2:1. A ozdobą meczu była przepiękna bramka Thiago Alcantary w ostatniej minucie doliczonego czasu gry.


Gospodarze bardzo śmiało rozpoczęli to spotkanie. W 8 minucie mogli wyjść na prowadzenie, ale Tobias Werner przestrzelił z pięciu metrów. Bayern próbował odpowiedzieć na atak gospodarzy jednak cały czas nacinał się na kontry gospodarzy, którzy konsekwentnie stosowali pressing wobec pomocników Bayernu. Stuttgart świetnie się bronił i kontratakował. Brakowało jedynie skuteczności. Bawarczycy stosowali swoją częstą taktykę mającą na celu uśpienie rywala, ale po 15 minutach wyglądali jakby zaraz sami mieli się oddać w objęcia Morfeusza.


Bierna gra mistrza Niemiec została ukarana. Po strzale pomocnika Stuttgartu i rykoszecie piłka trafiła do Vedada Ibisevicia, który stanął oko w oko z Manuelem Neuerem i spokojnym uderzeniem pokonał bramkarza reprezentacji Niemiec.


Wydawałoby się, że po tej akcji goście zaatakują rywala i zamkną go na własnej połowie, ale drużyna prowadzona przez Thomasa Schneidera chciała podwyższyć wynik spotkania, a następne dwie akcje ofensywne były ich dziełem. Bramka Bośniaka nie była zimnym prysznicem dla piłkarzy Guardioli, a raczej szokiem, że drużyna, która kilka dni temu przegrała z Mainz ośmieliła się strzelić im bramkę.


Minęło może z pięć minut i Bayern zaczął grać w stylu jakiego nauczył ich hiszpański szkoleniowiec. W dalszym ciągu ich akcje były ospałe, bo zanim piłka przeszła do linii pomocy, kilka podań musieli wymienić pomiędzy sobą Jerome Boateng i Dante. Patrząc na grę przyjezdnych nie mogłem uwierzyć, że tak często podawali piłkę do tyłu.


Odpowiedzią na niemiecką wersję tiki-taki był zmasowany pressing gospodarzy, który doprowadził do tworzenia się wolnych przestrzeni na boisku. Dzięki temu coraz częściej do akcji ofensywnych zaczął się podłączać David Alba. Dopiero w 40 minucie Bayern stworzył realne zagrożenie bramki przeciwnika, kiedy to strzałem z woleja zza pola karnego popisał się Thaigo, ale Sven Ulreich stanął na wysokości zadania i sparował piłkę na rzut rożny.


Od początku drugiej połowy Bayern rzucił się do ataku i od razu było widać, że kolejne 45 minut to będzie klasyczna obrona Częstochowy. W dodatku rozgrzewkę zaczął Mario Mandzukic. Mimo wszystko defensywa Stuttgartu była nieugięta, a Bayern coraz bardziej się odkrywał, co skrzętnie wykorzystywali zawodnicy w białych strojach, próbując jak najdłużej przetrzymywać piłkę na połowie rywala.


Josep Guardiola podjął radykalne środki w 60 minucie zdejmując Shaqiriego i Krossa. Ich miejsce zajęli Mandzukic i Pizarro. Ten pierwszy chwilę później pięknie obrócił się w polu karnym i podał do Alaby, ale ten zbyt długo się zastanawiał co zrobić z futbolówką i w efekcie obrońcy wybili piłkę z pola karnego. Coraz bardziej dostrzegalny był brak Robbena i Francka Ribery, ponieważ skrzydła Bawarczyków nie funkcjonowały. Po 70 minucie napór Bayernu wzrastał, na bohatera gospodarzy mógł wyrosnąć Ulreich, ale po dośrodkowaniu z rzutu wolnego świetnie odnalazł się w polu karnym Claudio Pizarro i strzałem głową, posłał piłkę do siatki. Po tej bramce piłkarze Stuttgartu postanowili pójść na wymianę ciosów, ale niestety zawiodła skuteczność.


Jak mówi klasyk Dariusza Szpakowskiego, niewykorzystane sytuacje się mszczą i w 93 minucie po dośrodkowaniu Rafinhy, przepiękną bramkę nożycami zdobył Thiago Alcantary. 


Po tym zwycięstwie Bayern dumnie kroczy po obronę mistrzowskiego tytułu. Stuttgart przegrał pechowo, a przyczyn porażki nie należy szukać w błędach, czy też w dobrej grze piłkarzy Bayernu, a raczej w tym, że zabrakło sił i szczęścia. Bawarczycy pokazali, że nawet bez swoich liderów są w stanie wyjść z opresji i wygrywać niezwykle trudne spotkania.

 

Składy:
VfB Stuttgart: Ulreich - Sakai, Schwaab, Ruediger, Rausch - Harnik, Leitner, Khedira, Werner - Ibisević, Abdellaoue

Bayern Monachium: Neuer - Rafinha, Boateng, Dante, Alaba - Lahm - Mueller, Thiago, Kroos, Shaqiri – Goetze


Bramki:
1:0 Ibisević 29'
1:1 Pizarro 76'
1:2 Thiago 93'


Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)