Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Gdańskie perspektywy na rundę wiosenną

Gdańskie perspektywy na rundę wiosenną

Piłka nożna | 31 stycznia 2014 13:10 | Sebastian Ibron
Jakie losy czekają gdańszczan?
fot. Lechia Gdańsk / facebook.com
Jakie losy czekają gdańszczan?

Połowa okienka transferowego dobiegła końca. Wkraczamy w jego drugą, zapewne istotniejsza część. To w lutym są finalizowane najciekawsze transfery, gdy kluby mają już ustalone, jakich zawodników chcą, wtedy dogadywane są szczegóły wszystkich kontraktów i sum odstępnych, a w miarę upływu czasu mamy więcej plotek, więcej informacji. Tym bardziej, że kilka Ekstraklasowych klubów dość poważnie myśli o wzmocnieniach. W dodatku mamy też kilka zmian właścicielskich w naszej lidze, pojawił się więc nowy kapitał. Jak więc prezentują się plany Lechii na ten sezon? Jakie roszady kadrowe się szykują?

 

Odkąd Lechia zmieniła właściciela, a zarządzać nimi będzie niemiecko – szwajcarskie konsorcjum, doszło do ciekawych roszad w kadrze gdańszczan. Lechię wzmocniło dwóch zawodników Tereka Grozny – pierwszym z nich jest były zawodnik Jagiellonii Białystok, Maciej Makuszewski. Ma on zastąpić przynajmniej w pewnym stopniu Daisuke Matsui’ego. W pewnym stopniu, gdyż jak wiadomo oboje mają inne predyspozycje, jednak Polak ma stanowić rekompensatę części utraconej jakości. Drugi zawodnikiem, który występował w Czeczenii jest Zaur Sadajew. Ma on stanowić wzmocnienie na pozycji napastnika, która od dłuższego czasu w Gdańsku szwankuje.

 

Lechistów wzmocni również młoda odsiecz. Najpierw potwierdzony został transfer Pawła Stolarskiego z Wisły Kraków, który już przygotowuje się do rundy wiosennej z biało-zielonymi, a dzisiaj potwierdzone zostało wypożyczenie Aleksandra Jagiełły. Skrzydłowy po powrocie z Bielska-Białej nie znalazł uznania w oczach nowego szkoleniowca Legii, więc postanowiono się go pozbyć. Kwestią do rozstrzygnięcia była forma transferu – w grę wchodził za równo transfer definitywny jak i wypożyczenie. Wybrano ostatecznie tę drugą opcję.

 

Nie szykuje się exodus z Gdańska. Pomorze opuścił jedynie wcześniej wspomniany Daisuke Matsui, a jeśli ma ktoś odejść, to może być to Adam Duda, którego usługami zainteresowana jest II-ligowa Chojniczanka Chojnice, czy Łukasz Kasprzycki, czyli mniej znaczący zawodnicy. Wydaje się, że teraz pod wodzą nowych właścicieli Lechia może wreszcie sprostać oczekiwaniom kibiców oraz dostosować poziom gry do pojemności stadionu, czy po prostu ambicji.

 

Lechia jeszcze zamierza się wzmocnić. Na celowniku są tacy zawodnicy jak Tsubasa Nishi z Gwardii Koszalin, Ricardo Nunes z MSK Zyliny, którego transfer w ostatniej chwili został zatrzymany w związku z embargiem transferowym w trakcie zmiany właściciela, czy też Minori Sato z Dynama Brześć. Jak te plany wypalą? To się okaże, jednak mając na uwadze dotychczasową skuteczność transferową należy spodziewać się kolejnych zawodników w Gdańsku.

 

Nowy właściciel Lechii ma bardzo ambitne plany. Zamierza w krótkim okresie wprowadzić biało-zielonych na poziom, który zagwarantowałby im regularną grę w europejskich pucharach. Szykuje się, że Lechia będzie zarządzana przynajmniej poprawnie. Jeśli drużyna będzie regularnie wzmacniania, to przy finansowej stabilności – którą gdańszczanie niewątpliwie osiągną – i jeśli trwający od jakiegoś czasu marazm na PGE Arenie zniknie, a zastąpi go dobry futbol, to będziemy mieli w lidze kolejnego kandydata do mistrzostwa, czego wszystkim fanom futbolu nad Wisłą życzymy.

 

SEBASTIAN IBRON
TWITTER: @sebastianibron

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)