Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Wszystko w cieniu poniedziałkowego hitu. Zapowiedź 24 kolejki Premier League

Wszystko w cieniu poniedziałkowego hitu. Zapowiedź 24 kolejki Premier League

Piłka nożna | 01 lutego 2014 02:58 | Damian Wiśniewski


Czasem przychodzą takie mecze, że z góry można założyć, że będzie to widowisko najwyższego formatu. Bo jeśli mierzą się ze sobą Manchester City i Chelsea, czyli pierwsza i trzecia drużyna z najlepszej ligi świata, to nie ma prawa być inaczej. Poza tym czekają nas jeszcze Tyne–Wear Derby, okazja do rehabilitacji dla Tottenhamu i Evertonu i wiele więcej.

 

SOBOTA

1. Newcastle United - Sunderland
NASZ TYP: 1

 

W derbach nigdy nic nie wiadomo, jednak jako faworyta można chyba po cichu uznać Sroki prowadzone przez Alana Pardew. Francuska ekipa z St. James Park jest dużo stabilniejsza w tym sezonie i zakotwiczyła chyba już na dobre wśród drużyn bijących się o możliwość gry w europejskich pucharach. Sunderland co prawda wybił się już ze strefy spadkowej, jednak trudno przez ten fakt uznać go za faworyta. Dlatego stawiamy na Newcastle.

 

Gospodarze co prawda nieco gorzej spisują się w ostatnim czasie, bo na 18 możliwych do zdobycia punktów, uciułali ich ledwie zaledwie siedem, to przewaga własnego boiska powinna zdziałać swoje. Sunderland zgarnął ich jedenaście i jest w formie, co tylko zapowiada nam świetne widowisko. Wygrać powinni jednak piłkarze Pardew.

 

Czarne Koty raczej nie mają problemów z kontuzjami, w przeciwieństwie do swoich rywali. Trener Srok będzie musiał obyć się bez Cisse, Colocciniego, Taylora oraz Obertan. Cabaye rzecz jasna jest już w Paris Saint Germain.
 

Początek o 13.45. Sędzią tego spotkania będzie Phil Dowd. Transmisja w Canal+ Sport.

 

2. West Ham United – Swansea City
NASZ TYP: X

 

Ten sezon nie jest najgorszy dla zawodników ekipy z Walii, 11 miejsce, bezpieczeństwo w środku tabeli, może brak perspektyw na europejskie puchary, ale strefa spadkowa też raczej nie grozi. Młoty z West Ham radzą sobie nieco, gdyż aktualnie zajmuje miejsce 18, a ich gra w bieżącym sezonie delikatnie mówiąc nie zachwyca. Już od dawna słychać głosy, że przydałaby się zmiana na ławce trenerskiej.

 

My stawiamy w tym przypadku na remis, gdyż na taki rezultat wskazuje dyspozycja w ostatnich sześciu pojedynkach. Młoty wygrały w nich raz (2:0 z Cardiff na wyjeździe), przegrały trzy razy (1:3 z Newcastle i Arsenalem u siebie oraz 1:2 z Fulham na wyjeździe) i dwa razy zremisowały (3:3 z West Bromem i 2:2 z Chelsea). Łabędzie w tym samym czasie wgrywały również raz (2:0 z Fulham u siebie), remisowały raz (1:1 z Aston Villą na wyjeździe) i przegrywały aż czterokrotnie (0:1 z Chelsea i 0:2 z Manchesterem United na wyjeździe, a także 2:3 z Manchesterem City i 1:3 z Tottenhamem u siebie).

 

Jeśli chodzi o kontuzje i braki kadrowe, to w zespole gości na pewno nie zobaczymy Michu, Jose Canasa, Garry’ego Monka oraz Michaela Vorma. Sam Allardyce nie skorzysta natomiast z Joey’a O’Briena i Mohameda Diame, nie wiadomo natomiast co z Joe Cole’m, który co prawda znalazł się w kadrze zespołu, ale jego występ jest mało prawdopodobny.

 

Początek o 13.45. Sędzią tego spotkania będzie Howard Webb.

 

3. Cardiff City – Norwich City
NASZ TYP: 1

 

Jeśli myślimy o zespole Cardiff, to na pewno nie przychodzi nam do głowy ład i uporządkowanie, jako cechy świadczące o tym klubie. Wszyscy wiemy, jak malezyjski właściciel rozprawił się z poprzednim pierwszym szkoleniowcem, Malky’m Mackay’em, zmianie barw klubowych, co doprowadziło do konfliktu z fanami Bluebirds. Norwich natomiast znajduje się na 12 pozycji w ligowej tabeli i ma jakąś tam przewagę nad strefą spadkową. Nie jest ona duża, bo wynosi pięć punktów, ale zawsze.

 

My wychodzimy jednak z założenia, że jeśli ekipa Ole Gunnara Solskjaera ma się przełamać, to teraz nadchodzi ku temu dobry moment. Klub wzmocniło kilku ciekawych zawodników, z Fabio i Wilfiredem Zahą z Manchesteru United na czele. Progresu można więc spodziewać się już niedługo, może zacznie się od to właśnie od tego meczu No, ale postawa klubu ze stolicy Walii w sześciu ostatnich spotkaniach imponująca nie jest, to jeden remis i pięć porażek. Dla porównania, Kanarki w tym samym czasie zgarnęły pięć punktów, za jedno zwycięstwo, dwa remisy i trzy porażki.

 

Trener gości nie będzie mógł skorzystać z dwóch swoich zawodników, Michaela Turnera oraz Elliota Bennetta. Gotowy do gry będzie za to prawdopodobnie Jonas Gutierrez.

 

Początek o 16.00. Sędzią tego spotkania będzie Mark Clattenburg.

 

4. Everton – Aston Villa
NASZ TYP: 1

 

W tym przypadku mamy mecz dwóch ekip, które w całkiem odmiennych nastrojach kończyły poprzednią kolejkę. Everton został zdemolowany przez swojego lokalnego rywala i przegrał z nim derby miasta Beatlesów aż 0:4, a Aston Villa w niewiarygodnym meczu pokonała 4:3 West Bromwich Albion. W przeciągu całego obecnego sezonu, to The Toffees mogą być bardziej zadowoleni ze swojej postawy. Zajmują szóste miejsce w lidze, wciąż są z szansami na grę w przyszłej edycji Ligi Mistrzów. The Villans natomiast okupują środek tabeli i choć spadek im chyba nie grozi, to puchary również.

 

Postawa w ostatnich sześciu meczach przemawia za remisem. Jedni i drudzy odnieśli po dwa remisy, zwycięstwa i porażki. My jednak postawimy na gospodarzy, którzy zdają się być drużyną zwyczajnie lepszą piłkarsko i lepiej poukładaną. Na grę Evertonu w tym sezonu naprawdę przyjemnie się patrzy, potrafią zawiązać ciekawe akcje i strzelać ładne gole.

 

Jeśli chodzi o kontuzje, to niestety, obaj szkoleniowcy nie zdołali uniknąć kłopotów w tej materii. Paul Lambert nie będzie mógł skorzystać z Charlesa N’Zogbii, Libora Kozaka oraz Joresa Okore, niepewny natomiast jest występ Cristophera Herda. Roberto Martinez do gry na pewno nie desygnuje Gerarda Deulofeu, Romelu Lukaku, Arouna Kone, Bryana Oviedo, Sylvaina Distin oraz Darrona Gibsona.

 

Początek o 16.00. Sędzią tego spotkania będzie Robert Madley.

 

5. Fulham – Southampton
NASZ TYP: 2

 

Obie drużyny w tym sezonie spisują się niemal zupełnie odmiennie. Fulham im dalej w las tym gra słabiej i właśnie wylądowało na przedostatnim miejscu w ligowej tabeli. Święci fantastycznie weszli w ten w sezon, pojawiały się nawet głosy mówiące, że mieliby oni bić się o możliwość gry w Champions League. To już jest zupełnie niemożliwe, ale bezpieczne miejsce w środku pola również nie przyprawia nikogo o smutek.

 

Postawa Boruca i spółki w sześciu ostatnich meczach, również potwierdza nasz typ co do tego meczu. Dwie porażki, dwa remisy i dwa zwycięstwa, łącznie osiem punktów. Dla porównania, Fulham przegrał cztery mecze i dwa wygrał. Problemem tej drużyny jest jeszcze jednak fakt, że jej szeregi opuścił wczoraj Dymitar Berbatov, który udał się na wypożyczenie do AS Monaco.

 

Problemy z kontuzjami nie opuszczały jednych i drugich. Rene Meulensteen na pewno nie wystawi do gry Neila Etheridge’a, Johna Arne Risse, i Matthew Briggsa. W drużynie gości nie będą w stanie wystąpić Dejan Lovren, Rickie Lambert i Gaston Ramirez.

 

Początek o 16.00. Sędzią tego meczu będzie Mike Jones.

 

6. Hull City – Tottenham Hotspur
NASZ TYP: 2

 

Cele obu tych ekip są całkiem różne. Tottenham chyba jeszcze myśli o wskoczeniu do pierwszej czwórki, co dałoby mu awans do piłkarskiej Ligi Mistrzów, Hull natomiast pragnie przede wszystkim oderwać się jak najdalej to możliwe od strefy spadkowej. I nam wydaje się, że bliżej zrealizowania swojego celu w przeciągu całego sezonu są Tygrysy, ale dzisiaj wygrać powinny Koguty.

 

Dlaczego? Dlatego, że od objęcia w tym klubie posady menedżera przez Tima Sherwooda, wszystko wygląda dużo lepiej, niż było wcześniej. Zespół zdobywa wiele punktów i gra całkiem przyjemnie dla oka, jeśli tylko odłożymy na bok środowy blamaż z Manchesterem City. No i bilans ostatnich sześciu pojedynków również przemawia za londyńczykami, zanotowali cztery wygrane, jeden remis i zaledwie jedną porażkę. Dla porównania, Hull wygrało raz, a resztę meczów przegrało.

 

W drużynie gospodarzy na pewno nie zagra James Chester, który jeszcze zmaga się z kontuzją, gotowy do gry może być za to Sone Aluko. Sherwood nadal nie może być pewien, czy Vertonghen, Paulinho i Townsend będą w stanie zagrać, ale umieścił ich w kadrze meczowej.

 

Początek o 16.00. Sędzią tego meczu będzie Anthony Taylor.

 

7. Stoke City – Manchester United
NASZ TYP: 2

 

Choć United prowadzeni przez Davida Moyesa nie są w najwyższej formie w tym sezonie, to jednak trudno sobie wyobrazić, aby na Britannia Stadium mieli stracić punkty. Ich celem podobno wciąż jest awans do Ligi Mistrzów, więc na wpadkę nie mogą sobie pozwolić. The Pottters spisują się ostatnimi czasy słabo i zsunęli się już na lokatę numer 16.

 

Napisaliśmy, że podopieczni Marka Hughesa spisują się ostatnio słabo, bo tak faktycznie jest. Najlepiej świadczy o tym bilans ostatnich sześciu potyczek, spośród których raz zremisowali i aż pięciokrotnie schodzili z boiska pokonani, ostatnia wygrana, to 21 grudnia i mecz u siebie z Aston Villą, zakończony rezultatem 2:1. Czerwone Diabły w tym samym czasie cztery razy wygrały i dwa mecze przegrały.

 

W składzie mistrzów Anglii z pewnością nie zobaczymy dzisiaj Naniego i Vidicia, mało prawdopodobne są występy Carricka oraz Ferdinanda. W Stoke nie zagrają natomiast Andy Wilkinson, Robert Huth oraz Stevem N’Zonzi

 

Początek o 16.00. Sędzią tego meczu będzie Neil Swarbrick. Transmisja w Canal+ Family 2.

 

NIEDZIELA

8. West Bromwich Albion – Liverpool FC
NASZ TYP: 2

 

To nie ten sam West Brom i nie ten sam Liverpool, co w zeszłym sezonie. Tak trzeba powiedzieć ludziom, którzy wierzą w wynik, jaki padł na The Hawthorns w starciu tych dwóch drużyn. Wtedy gospodarze sensacyjnie zwyciężyli 3:0, lecz teraz jest to zupełnie niemożliwe, nie oszukujmy się nawet.

 

The Reds biją się o Champions League, natomiast ich jutrzejsi rywale o oddalenie od strefy spadkowej. Brendan Rodgers ma w talii dwa świetne asy w ataku, zabójczy duet Sturridge – Suarez będzie tego dnia gospodarzy niezwykle trudny do zatrzymania. Sześć ostatnich spotkań? Liverpool punktów dziesięć, a West Brom sześć. Faworyt jest jeden i nie powinien on zawieść oczekiwań.

 

Do składu ekipy z Merseyside wraca co prawda Joe Allen, ale wciąż nie znajdą się w nim tacy zawodnicy jak Glen Johnson, Mamadou Sakho, Daniel Agger, a także Lucas Leiva i Jose Enrique. Wśród gospodarzy pauzować będą Nicolas Anelka i Stephane Sessegnon.

 

Początek o 14.30. Sędzią tego meczu będzie Lee Mason. Transmisja w Canal+ Sport.

 

9. Arsenal – Crystal Palace
NASZ TYP: 1

 

Arsenal w ostatniej kolejce zaliczył wpadkę, jednak teraz nie może być podobnie. Kanonierzy są zespołem zwyczajnie lepszym, niż Crystal Palace, a na dodatek grają przed własną publicznością, przed którą w tym sezonie przegrali tylko raz, na inaugurację z Aston Villą. Jutrzejsi goście znajdują się obecnie na 14 miejscu w tabeli i choć potrzebują punktów, by jak najbardziej oderwać się od strefy zagrożenia, to jutro raczej ich nie znajdą.

 

Za Arsenalem rzecz jasna przemawia również bilans ostatnich meczów. Wygrali pięć na sześć, dokładając remis z ostatniej kolejki z Southampton. Podopieczni Tony’ego Pulisa również radzili sobie nieźle, zdobywając dziesięć oczek. To także robi spore wrażenie, ale na ekipę walczącą o mistrzostwo, chyba to za mało.

 

Początek o 17.00. Sędzią tego meczu będzie Jonathan Moss. Transmisja w Canal+ Sport.

 

PONIEDZIAŁEK

10. Manchester City – Chelsea
NASZ TYP: 1

 

Bez wątpienia najważniejsze wydarzenie tej kolejki. Jeśliby zdarzyłaby się sytuacja, w której Chelsea byłaby w stanie wywalczyć trzy punkty w tym meczu, to walka o tytuł nabrałaby (co chyba niemożliwe) jeszcze większych rumieńców. My stawiamy na City, zdając sobie jednak sprawę z tego, że w takich spotkaniach faworyta wytypować jest bardzo ciężko.

 

Początek o 21.00. Sędzią tego meczu będzie Mike Dean. Transmisja w Canal+Sport.

 

Szersza zapowiedź tego spotkania już wkrótce!

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)