Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Camp Nou zdobyte! Barcelona pokonana!

Camp Nou zdobyte! Barcelona pokonana!

Piłka nożna | 01 lutego 2014 19:07 | Mateusz Decyk

fot. FACEBOOK

 Valencia pokonała na wyjeździe lidera Primera Division. Niesamowite widowisko, piękne bramki, nerwy do końca, żal zmarnowanych sytuacji, a przede wszystkim niespodzianka!


Wydawało się, że Valencia będzie dla Barcelony łatwym przeciwnikiem, W zimowym okienku transferowym z Valencii odeszli między innymi Helder Postiga i Sergio Canales. Nowe nabytki wydawały się być niewystarczającym wzmocnieniem i początek meczu potwierdzał tą regułę.


Barcelona niepodzielnie panowała na placu gry. Pierwszą bramkę strzelił Alexis Sanchez lobując Diego Alvesa. Później Blaugrana zaczęła swoją klasyczną ofensywę mającą na celu rozpoczęcie wielkiego pogromu. Jednak Valencia trzymała się dzielnie, a ich starania zostały wynagrodzone, bo bramkę do szatni, strzelił Barcelonie Dani Parejo. Co ciekawe bramki w tym stylu bardziej pasują do Barcy, a tym czasem stać było na to drużynę będącą w głębokim kryzysie.


Do przerwy utrzymał się remis, a gdy zespoły wróciły na boisko okazało się, że goście wcale nie mają zamiaru się bronić. Pablo Piatti, który dosyć rzadko używa do gry swojej głowy, wygrał pojedynek główkowy z Dani Alvesem i wpakował piłkę do siatki. W tej sytuacji nie popisał się Valdes.


W 54 minucie sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy i Lionel Messi stanął przed szansą przełamania serii ośmiu meczy bez gola w Primera Divison. To musiał być niezwykły cios dla kibiców Barcy, którzy jeszcze niedawno naznaczyli przydomkiem ,,Penaldo’’ pewnego portugalskiego zawodnika. Argentyńczyk wykorzystał swoją szansę.


Wydawało się, że teraz Barcelonarzuci się do ataku, ale cztery minuty później niemal cała obrona lidera La Liga popełniła błędy. Świetnie wykorzystał to Sofiane Feghouli, który po rzucie z autu przyjął piłkę, minął czterech przeciwników i z linii końcowej podał do Paco Alcacera, który świetnie ustawił się w polu karnym, a żaden obrońca nie pofatygował się, by pokryć młodego napastnika. Hiszpan pokonał Vivi Valdesa strzałem z pierwszej piłki.


Blaugrana chciała odrobić stratę, ale utrudniła to czerwona kartka jaką otrzymał w konsekwencji drugiej żółtej, Jordi Alba. Nie załamał się tym Messi, który najpierw był faulowany w polu karnym, czego sędzia nie zauważył, a potem zmarnował świetnie wypracowaną przez siebie samego sytuację.


To kolejne potknięcie Barcelony, po remisie z Levante. Dzięki temu zwycięstwu Valencia nie spadnie niżej, a nie traci też kontaktu do siódmej w tabeli Sevilli. Ta wygrana będzie miała ogromne znaczenie dla szatni Pizziego. Morale wystrzelą w górę i być może drużyna, że słonecznego miast wróci na dobre tory i powalczy o europejskie puchary. Valencia przełamała też swoją haniebną serię pięciu meczów bez zwycięstwa. Po porażce lidera, rywalizacja o mistrzowską koronę będzie jeszcze bardziej zacięta. I kto mówił, że liga hiszpańska jest nudna?

 

Składy:

 

Barcelona: Valdés - Alves, Piqué, Mascherano, Alba; Xavi, Sergio, Cesc; Alexis, Messi, Pedro.

Valencia: Alves - Barragán, R. Costa, Mathieu, Bernat; Oriol, Javi Fuego; Feghouli, Parejo, Piatti; Alcácer.

Bramki:


1:0  Sanchez 7'
1:1  Parejo 44'
1:2  Piatti 48'
2:2  Messi 53'

2:3  Alcacer 59'

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)