Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Alex Oxlade-Chamberlain przesądza o zwycięstwie „Kanonierów”

Alex Oxlade-Chamberlain przesądza o zwycięstwie „Kanonierów”

Piłka nożna | 02 lutego 2014 19:17 | Sebastian Ibron
Alex Oxlade-Chamberlain w taki sposób zdobył pierwszą bramkę
fot. Premier League / twitter.com
Alex Oxlade-Chamberlain w taki sposób zdobył pierwszą bramkę

W drugim dzisiejszym meczu Premier League Arsenal Londyn podejmował lokalnego rywala, Crystal Palace. Gospodarze zagrali słabą pierwszą połowę, jednak zrehabilitowali się w drugiej części spotkania na tyle, by trzy punkty pozostały na Emirates. Dwie bramki dla „Kanonierów” zdobył rekonwalescent, Alex Oxlade-Chamberlain i tym samym Arsenal zwyciężył 2:0.


Od samego początku zdawało się, że szykował nam się bis innych derbów Londynu, które odbyły się w tej kolejce. Arsenal prędko zdominował podopiecznych Tony’ego Pulisa, co potwierdzał stan posiadania piłki po pierwszych kilkunastu minutach, który prezentował się bardzo niekorzystnie dla „Orłów”. 81% czasu w posiadaniu futbolówki byli „Kanonierzy”. Gospodarze starali się grać kombinacyjnie, czasem efektownie jednakże grali nieefektywnie. Julian Speroni po raz pierwszy natrudzić się musiał dopiero w 34 minucie, kiedy to piłka po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, odbiwszy się od ziemi zmusiła Argentyńczyka do robinsonady. To pokazuje, jak szczelna była defensywa Crystal Palace, pomimo bezustannego posiadania piłki w granicach 80% przez podopiecznych Arsena Wengera.


Gracze z Emirates grali bardzo cierpliwie, czyli tak, jak trzeba grając przeciwko drużynom stawiającym autobus we własnej szesnastce. Cierpliwość to jednak nie wszystko, a ładne wymiany piłek również zdają się na nic, jeżeli mają one miejsce daleko od pola karnego. Aby zdobyć bramkę należy stwarzać sytuacje. By tak było, potrzebna jest zmiana tempa, a „Kanonierzy” grali dość jednostajnie, co wydatnie ułatwiało bronienie się gościom. Skoro nie szło z przodu, to defensorzy przynajmniej nie dopuszczali graczy Tony’ego Pulisa do obrębu własnej szesnastki. Mieliśmy impas w ofensywie, wynik był więc bezbramkowy.


Od mocnego uderzenia drugą część gry rozpoczęli gospodarze. Fantastyczną asystą – jak na Hiszpana przystało – popisał się Santi Cazorla, który przerzucił piłkę nad blokiem defensywnym przyjezdnych. Adresatem tego zagrania był Alex Oxlade-Chamberlain. Anglik poradziwszy sobie z przyjęciem piłki, umieścił ją w siatce delikatnie uderzając nad argentyńskim golkiperem Crystal Palace. Arsenal wyszedł na prowadzenie, niewiele jednak brakło, by goście prędko doprowadzili do remisu. Do piłki wrzuconej z lewego skrzydła doszedł Jerome, który zamknął to dośrodkowanie i uderzył z bliskiej odległości, ale Wojciech Szczęsny nie dał się pokonać i w dalszym ciągu Arsenal prowadził.


Druga część była przyjemniejsza do obserwowania. Piłkarze się nieco zrehabilitowali za okrutne męki w pierwszej połowie. Tempo gry było żwawsze, działo się więcej i efektem tego był drugi gol Alexa Oxlade-Chamberlaina. Anglik, grający dziś w środku pola efektownie zagrał na „klepkę” z Olivierem Giroud, a następnie wykończył, uderzając po ziemi w długi róg. Była to 73 minuta, do końca spotkania Arsenal spoczął na laurach i mecz zakończył się wynikiem 2:0.


Arsenal Londyn – Crystal Palace 2:0 (0:0)
1:0 Alex Oxlade-Chamberlain 47’
2:0 Alex Oxlade-Chamberlain 73’


Arsenal:
Szczęsny – Sagna, Mertesacker, Koscielny, Monreal – Arteta, Oxlade-Chamberlain – Cazorla, Özil (84. Gibbs), Podolski (71. Rosicky) – Giroud (84. Bendtner)
Rezerwowi: Fabiański, Jenkinson, Gibbs, Rosicky, Zelalem, Gnabry, Bendtner.

 

Crystal Palace: Speroni – Ward, Gabbidon, Delaney, Parr – Bolasie, Dikgacoi, Jedinak, Puncheon – Chamakh (82. Gayle), Jerome (56. Bannan).
Rezerwowi: Hennessey, Mariappa, McCarthy, Bannan, Guedioura, Gayle, Wilbraham.
 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)