Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Mourinho przechytrzył City, Chelsea wraca do gry o mistrzostwo

Mourinho przechytrzył City, Chelsea wraca do gry o mistrzostwo

Piłka nożna | 03 lutego 2014 23:49 | Damian Wiśniewski

fot. Chelsea FC / twitter.com

Tego chyba wiele osób nie brało pod uwagę. The Citizens mieli się przejechać po kolejnym rywalu, tak jak to mieli w zwyczaju, ale nie tym razem. Chelsea skazywana na porażkę rozgryzła swojego przeciwnika i zdołała wygrać na jego boisku 1:0, co ciekawe, po raz pierwszy od czterech lat. Dzięki temu zrównała się z nim punktami i do liderującego Arsenalu traci już tylko dwa oczka.


Po meczu rozbawiła mnie pewna rzecz. Gdy oglądałem przedmeczowe studio w Canal+ Sport, wszyscy będący tam panowie orzekli, że mecz wygrają gospodarze. Jeden powiedział, że 3:0, drugi, że 3:1, a trzeci, że 2:0. I to wcale nie te typy mnie teraz śmieszą, tylko to, że ja typowałem bardzo podobnie, a tu Mourinho i jego drużyna zagrali nam wszystkim na nosach. A najbardziej Manchesterowi City.
 

Spotkanie oglądało się wybornie. Grę prowadzili gospodarze, których posiadanie piłki było ogromne, oscylowało wokół 65 – 70%. Ale The Blues kąsali z kontrataków i robili to na tyle dobrze, że siali popłoch w defensywie Manuela Pellegriniego. Ta była dzisiaj dziurawa jak ser szwajcarski i to, że gol padł dopiero w trakcie trzeciego kwadransa meczu jest naprawdę bardzo dziwne.
 

Mourinho zdziwił wszystkich sadzając na ławce rezerwowych Oscara, a wprowadzając od pierwszej minuty Maticia, dla którego był to pierwszy ligowy mecz w wyjściowej jedenastce od momentu powrotu z Lizbony. Taka taktyka była jednak dzisiaj bardzo słuszna, rolę Oscara perfekcyjnie spełniał Eden Hazard, z całą pewnością najlepszy zawodnik tego pojedynku. Belg był wszędzie. Rozgrywał, dryblował, szarpał, a gdy trzeba było to wracał również do obrony, gdzie też był zadziwiająco skuteczny. Chyba tego w oczach The Special One zabrakło Macie, tych powrotów do defensywy i pomocy kolegom z właśnie tej formacji.
 

Obywatele oczywiście również stwarzali swoje sytuacje, ale nagminnie je marnowali. Zwichrowany celownik miał tego wieczora Edin Dżeko, kompletnie niewidoczny był Alvaro Negredo. Starali się Yaya Toure i Jesus Navas, ale to nie dało dzisiaj wygranej. Dzisiaj wielki triumf odnosi Chelsea, ale przede wszystkim wielkim wygranym po tym meczu jest Mourinho.
 

Manchester City – Chelsea 0:1 (0:1)
0:1 Ivanović 32’
 

DAMIAN WIŚNIEWSKI
TWITTER: @Wisniewski_D2
 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)