Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Ładne asysty, wielbąd Toure i porażka Manchesteru City - 24. kolejka Premier League

Ładne asysty, wielbąd Toure i porażka Manchesteru City - 24. kolejka Premier League

Piłka nożna | 04 lutego 2014 09:00 | Sebastian Ibron
Błąd Kolo Toure kosztował Liverpool utratę dwóch punktów
Błąd Kolo Toure kosztował Liverpool utratę dwóch punktów

Miniona kolejka Premier League dostarczyła naprawdę dużo emocji. Za sporą niespodziankę należy uznać porażkę Manchesteru City, a za odstępstwa od reguły remis Liverpoolu, czy też zwycięstwa Cardiff i West Hamu. Teraz czas na podsumowanie kolejki i przypomnienie sobie, co działo się w trakcie tej serii gier.


1. West Ham United – Swansea City 2:0

Czyli jeden z dwóch meczów toczących się o 13:45 w sobotę. Ten mecz wyglądał podobnie, jak każdy inny w wykonaniu „Łabędzi”, jednak wynik był nie do końca po ich myśli.

 

Wszystko wyjaśniło się już w pierwszej połowie. Pomimo większego posiadania piłki gości, to „Młoty” wyszły na prowadzenie za sprawą doskonałego wykończenia akcji przez Kevina Nolana. West Ham później nie miał wielu okazji w tym spotkaniu, ale gdy tylko takowa się przydarzyła, to ponownie Kevin Nolan z niej skorzystał. Było to w doliczonym czasie pierwszej połowy.

 

Druga połowa to totalna dominacja przyjezdnych. „Łabędzie” próbowały na wszelaki sposób dobrać się do skóry Adrianowi, jednak ich plany spaliły na panewce. Ich znacząca przewaga nie przełożyła się na efekt bramkowy i tym samym gospodarze triumfują na Boleyn Ground.

 

West Ham z dorobkiem 22 punktów zajmuje 18 miejsce, a Swansea z przewagą aby dwóch punktów nad strefą spadkową jest na 12 pozycji.

 

Więcej o meczu na naszym portalu.

Skrót spotkania.


2. Newcastle United – Sunderland 0:3
Myślimy, że swobodnie można uznać ten wynik za sensacyjny. Mało kto spodziewał się zwycięstwa gości, a już zwłaszcza w takich rozmiarach.

 

Dość szybko „Czarne Koty” wyszły na prowadzenie. Za sprawą Fabio Boriniego, który pewnie wykorzystał rzut karny, już w 19 minucie mieliśmy prowadzenie przyjezdnych. Stan spotkania już 240 sekund później podwyższył Adam Johnson, który mocno uderzywszy umieścił pikę w siatce.

 

W drugiej połowie goście mieli sporo okazji na podwyższenie wyniku, a tej sztuki ostatecznie dokonał Jack Colback, który otrzymał zagranie od Boriniego. Tym samym Sunderland rozniósł w derbach Tyne-Ware Newcastle aż 3:0.

 

„Sroki” nie zainkasowały punktów i nie doskoczyły do Manchesteru United, będącego na siódmej pozycji, a Sunderland, wskoczył na 14 miejsce i mając na uwadze ich dyspozycję ciężko oczekiwać ich powrotu do strefy spadkowej.


Więcej o meczu na naszym portalu.

Skrót spotkania.


3. Stoke – Manchester United 2:1
Zastanawiamy się, czy w kategorii sensacji należy traktować porażkę „Czerwonych Diabłów”. W trakcie meczu były takie momenty, że można było nie poznać, która drużyna to Stoke, a która to Manchester United. I to jest najlepszy komentarz do tego spotkania.

 

Przez całe spotkanie obecni mistrzowie kraju grali bardzo siermiężną piłkę, za co zostali skarceni w 38 minucie przez Charliego Adama, który zdobył bramkę z rzutu wolnego. Przed bramką dla Stoke miał wprawdzie okazję Wayne Rooney, jednak piłka minęła lewy słupek.

 

Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia. W 47 minucie Robin van Persie wyrównał stan spotkania. Radość drużyny przyjezdnej długo nie trwała. Nie pozwolił im na to Charlie Adam, który po raz kolejny uprzykrzył życie bramkarzowi „Czerwonych Diabłów”. Szkot popisał się wolejem, a piłka wpadła w prawy górny róg bramki. Swoje okazji mieli także Arnautović, Assaidi, a po drugiej stronie Rooney i Young. Żadna z nich nie została wykorzystana i trzy punkty zostały na Britannia Stadium.

 

Stoke wskoczyło po tym meczu na jedenastą pozycję, „Czerwone Diabły” ciągle zajmują siódmą lokatę. Do szóstego Tottenhamu tracą 4 punkty.

 

Więcej o meczu na naszym portalu.

Skrót spotkania.

 

4. Hull City – Tottenham Hotspur 1:1
„Tygrysy” walczyły ambitnie, ale nie były w stanie zwyciężyć na własnym stadionie. Dla Tottenhamu jest to słaby wynik, który sprawił, że Everton ma punkt przewagi nad „Kogutami”.

 

Już w 10 minucie gospodarze mogli wyjść na prowadzenie za sprawą Nikicy Jelavicia, który wygrał pojedynek o piłkę po rzucie wolnym, piłka jednak nie znalazła miejsca w siatce. Czego nie udało się zrobić Bośniakowi, dokonał inny zimowy nabytek Hull – Shane Long. W pierwszej połowie więcej dogodnych sytuacji nie uświadczyliśmy.

 

W drugiej połowie gra się diametralnie nie zmieniła, ale zanotowaliśmy delikatnie większą przewagę gości, którzy nieco lepszą grę przypieczętowali zdobytą bramką Paulinho i tym samym wyrównali. Takim wynikiem zakończyło się spotkanie.

 

Hull utrzymał 13 pozycję, z kolei Tottenham został wyprzedzony przez Everton i zajmuje po tej kolejce 6 miejsce.

 

Skrót spotkania.

 

5. Fulham – Southampton 0:3
„The Cottagers” znajdują się pod ścianą. W chwili obecnej są na samym dnie tabeli, a jedyną nadzieją dla nich są zawodnicy, którzy przybyli w minionym okienku transferowym.

 

Ten mecz nie zapowiadał katastrofy, przynajmniej nie w pierwszej połowie. Fulham miało nawet trzy dobre okazje na objęcie prowadzenia, jednak Artur Boruc nie zamierzał przepuścić piłki do bramki.

 

W drugiej połowie się zaczęło. Goście podkręcili tempo, czego efektem była bramka Adama Lallany. „Święci” nie zamierzali spocząć na laurach, a Ricky Lambert nie chciał być gorszy od swojego kolegi i również udało mu się umieścić piłkę w bramce Stekelenburga. To jeszcze nie był koniec. Jay Rodriguez sprawił, że w przeciągu 11 minut holenderski golkiper Fulham musiał trzeci raz wyjąć piłkę z siatki. Nie można rzec, że była to niespodzianka, ale rozmiary zwycięstwa są imponujące. Różnica trzech bramek dobitnie pokazała różnicę klas pomiędzy tymi dwoma drużynami.

 

Obie drużyny są w stanie eq aequo w tabeli. Fulham jest czerwoną latarnią ligi, a „Święci” nieśmiało zbliżyli się do Newcastle i Manchesteru United.

 

Skrót spotkania. 

 

6. Everton – Aston Villa 2:1
To był ciężki mecz dla „The Toffies”. Drużyna z miasta Beatlesów męczyła się niemiłosiernie, ostatecznie jednak trzy punkty pozostały na Goodison Park.

 

Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem dominacji gospodarzy, która nie przekładała się na konkretne sytuacje. Dwoili się i troili, by złamać defensywę Aston Villi, jednak to im się nie udało. Na prowadzenie w 34 minucie wyszli goście za sprawą wykorzystanej „setki” Leandro Bacuny.

 

W drugiej połowie goście naprawdę przycisnęli. Niemalże siedzieli na polu karnym przyjezdnych. To się opłaciło. W 74 minucie Everton do remisu doprowadził Steven Naismith. Dalsze seryjne ataki przyniosły faul niedaleko pola karnego, rzut wolny na bramkę dla Evertonu w 85 minucie zamienił Kevin Mirallas, który tym samym ukoronował swój dobry występ.

 

Dzięki tym trzem punktom Everton pozostaje w walce o Ligę Mistrzów, z kolei porażka Aston Villi nie zmieniła ich pozycji w tabeli.


Więcej o meczu na naszym portalu.

Skrót spotkania.


7. Cardiff City – Norwich City 2:1
Gospodarze wiedzieli, że będzie bardzo ciężko się utrzymać, jeśli nie będą w stanie zwyciężyć „Kanarków”.

I zapewne się przestraszyli. Już w piątej minucie na prowadzenie gości wysunął Snodgrass, który dopadł do wybitej piłki. Cardiff nacisnęło rywali. Grali szybko, do przodu i zamierzali czym prędzej wyrównać.

 

Co w pierwszej połowie się nie powiodło, udało się już na początku drugiej części gry. W 49 minucie Craig Bellamy wbił futbolówkę do bramki Norwich. Gospodarze szli za ciosem, już chwilę później podopieczni Ole Gunnara Solskjaera prowadzili. Bramkę dla Walijczyków zdobył Kenwyne Jones. Do końca meczu obie strony miały po kilka okazji, ostatecznie spotkanie zakończyło się rezultatem 2:1.

 

To zwycięstwo sprawiło, że Cardiff znajduje się o pozycję wyżej, na 19 lokacie, natomiast Norwich zajmuje miejsce 15.

 

Skrót spotkania. 

 

8. West Brom – Liverpool 1:1
Gospodarze liczyli na ugranie punktów, gdyż ciągle balansują w okolicy strefy spadkowej. Liverpool musiał walczyć, by nie pozwolić uciec czołówce.

 

Pierwsza połowa za wzór ciekawego meczu uchodzić nie mogła. Właściwie jedyna poważna sytuacja to ta bramkowa, w 24 minucie, kiedy to Daniel Sturridge wysunął „The Reds” na prowadzenie. Warta uwagi jest asysta przy tej bramce, autorstwa Luisa Suareza.

 

Stan spotkania wcale nie musiał się zmienić. Nawet nie powinien, a jeśli miałaby paść druga bramka, to raczej dla Liverpoolu. Tak się nie stało, ale jeden z zawodników przyjezdnych zaliczył asystę przy bramce Victora Anichebe. Kolo Toure podał w najgorszy możliwy sposób – w poprzek przed polem karnym, a z tego prezentu skrzętnie skorzystał Nigeryjczyk.

 

Dzięki temu punktowi, West Brom plasuje się na 16 pozycji, a Liverpool traci do trzeciej Chelsea już 6 punktów, będąc dwa oczka przed piątym Evertonem.

 

Więcej o meczu na naszym portalu.

Skrót spotkania.


9. Arsenal Londyn – Crystal Palace 2:0
Gospodarze zamierzali odzyskać fotel lidera. Aby to osiągnąć, musieli zdobyć komplet punktów oraz liczyć na potknięcie Manchesteru City.

 

Pierwsza połowa była niemal identyczna jak inne derby Londynu, które miały miejsce w poprzedniej kolejce pomiędzy Chelsea i West Hamem. Arsenal próbował dobrać się do bramki strzeżonej przez Juliana Speroniego, z tym że Argentyńczyk był w zasadzie bezrobotny.

 

Dopiero w drugiej połowie gra się ruszyła. Niespełna dwie minuty po pierwszym gwizdku w drugiej części gry Alex Oxlade-Chamberlain otworzył wynik spotkania ładnym, delikatnym uderzeniem nad golkiperem po fenomenalnej asyście Santiego Cazorli. Drugą bramkę zdobył ten sam zawodnik, uderzając w długi róg z około 16 metrów w 73 minucie.a

 

„Kanonierzy” wygrywają 2:0 i po tej kolejce ponownie meldują się na czele tej szalonej ligi, a beniaminek Premier League znajduje się punkcik nad strefą spadkową.

 

Więcej o meczu na naszym portalu.

Skrót spotkania.

 

10. Manchester City – Chelsea Londyn 0:1
Ten mecz zapowiadał się jako absolutny hit tej serii gier. Chelsea chciała doskoczyć do swoich rywali, a City utrzymać fotel lidera.

 

Od początku to goście przejęli pałeczkę i oni prowadzili grę – ku zaskoczeniu obserwatorów. „The Blues” mieli swoje okazje, a jedną z nich wykorzystał Branislav Ivanović, który dopadł do odbitej piłki przed polem karnym i uderzył w długi róg bramki Petra Cecha. Mecz był pod kontrolą podopiecznych Jose Mourinho.

 

Druga połowa również była lepsza w wykonaniu Chelsea. To oni mieli więcej okazji, to oni w dalszym ciągu prowadzili grę. Londyńczycy rzadko kiedy dopuszczali „Obywateli” do własnej szesnastki. Jose Mourinho nieprawdopodobnie rozgryzł taktycznie Manchester City. Sam Allardyce rzekłby „out-tacticked”.

 

Dzięki temu zwycięstwu Chelsea doszlusowała do „The Citizens” i plasuje się na trzeciej pozycji z dwoma oczkami straty do Arsenalu.

 

Więcej o meczu na naszym portalu.

 

Tak prezentuje się tabela Premier League po 24 kolejce:

 

A tak wygląda klasyfikacja najlepszych strzelców:

 


SEBASTIAN IBRON
TWITTER: @sebastianibron

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)