Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Polskie stadiony są bezpieczne! Analiza raportu PZPN-u.

Polskie stadiony są bezpieczne! Analiza raportu PZPN-u.

Piłka nożna | 05 lutego 2014 16:24 | Sebastian Ibron

Dziś wyszedł raport PZPN-u dotyczący organizacji oraz bezpieczeństwa imprez masowych w ramach rozgrywek Ekstraklasy, I ligi i II lig. Jest on dość przejmujący i ukazuje skalę zakłamania opinii publicznej fałszywym obrazem środowisk kibicowskich. Wybrałem najciekawsze slajdy, najbardziej interesujące tematy, które zostały poruszone w owym raporcie.


 

Już na początku mamy dość miły obrazek. Otóż ktoś wreszcie poszedł po rozum do głowy i wpadł na pomysł, by starać się dążyć do maksymalnego komfortów kibiców. Taka filozofia bardzo nam się podoba, nawet jeśli jest ona w powijakach. Brawo!

 

 

Jeszcze garść statystyki. Tutaj mamy frekwencje całkowite oraz średnie na mecz we wszystkich ligach podlegających pod PZPN. W Ekstraklasie nieznacznie ona spadła, jednak nie przejmowałbym się. W porównaniu do zeszłego sezonu było dużo więcej meczów w trakcie tygodnia. Martwić nieco może spadek frekwencji – dość znaczny – w pierwszej lidze. Podobają nam się natomiast wzrosty w ligach drugich – zdecydowany wzrost.

 

J

ak widzimy, spadła ilość potrzebnych stewardów oraz policjantów do zapewnienia bezpieczeństwa na stadionach. Nie mamy nic przeciwko, by te liczby malały, jeśli rzecz jasna będzie wzrastał poziom bezpieczeństwa. Dziewięciokrotnie na 652 mecze w tej rundzie przekazano dowodzenie policji w kwestii zadbania o bezpieczeństwo. Miało to miejsce trzykrotnie w Ekstraklasie i sześć razy w I lidze. Jest to niewiele ponad 1%.

 

 

Ciekawy wykres. W Ekstraklasie oraz I lidze aż 15% wszystkich nieobecności zorganizowanych grup kibiców gości wynika z decyzji jakiegoś urzędnika, od wojewody począwszy poprzez prezydenta, burmistrza a skończywszy na wójcie. Następne 14% nieobecności spowodowane jest zakazem wyjazdowym nałożonym na konkretną grupę kibiców. Sporą część nieobecności spowodowały remonty (które notabene nie zawsze miały miejsce!) lub też budowa stadionu.

 

 

Interesuje nas zwłaszcza wykres po prawej stronie. Aż 38% opóźnień kibiców gości spowodowanych jest działaniami kontrolującymi Policji. 38%! Lwia część. Myślę, że jest to pewien problem, który powinien zostać rozwiązany lub też powinny zostać podjęte kroki mające na celu zminimalizowanie tego nieudogodnienia, wpływającego znacząco na czas dotarcia fanów drużyny gości na stadion.

 

 

Po kolei. Późne przybycie fanów to nie jest realny incydent i zwykle nie jest spowodowany z winy kibiców. Gros wszystkich incydentów stanowią wulgaryzmy (są nieuniknione w sporcie) oraz użycie środków pirotechnicznych (kwestia sporna, ale są również niemal nie do zlikwidowania). Jaki jest realny problem według tego wykresu? Właściwie, takowego nie ma. Rzucanie przedmiotami odnotowano 22-krotnie – zapewne można to zminimalizować. Ba, powinno się. Raz na 168 meczów wtargnięto na murawę – to żaden kłopot, komuś się zwyczajnie nudziło lub chciał zwrócić na siebie uwagę. Pięciokrotnie na 168 spotkań doszło do incydentów, które zmusiły do krótkotrwałego przerwania zawodów. Nie są to żadne okropne wyniki - wręcz przeciwnie. Na skalę europejską są bardzo dobre!

 


 

 

 

 

 

Im niższy szczebel rozgrywek – tym bezpieczniej. Tak wynika z raportu. Poważnych incydentów niemalże nie notujemy.


Pora na konkluzję. Powyżej przedstawiony przeze mnie raport zadaje całkowity kłam wszystkim medialnym oszczerstwom i wytworzonej opinii wiecznych burd na stadionach. Na polskich obiektach jest nader bezpiecznie i są stałe postępy. Jest coraz bezpieczniej i wbrew medialnemu przekazowi, można przybyć całą rodziną na mecz, nie lądując w szpitalu. Uczęszczajmy na ligowe mecze i nie wierzmy TVN-owi – tutaj pokazują dokładnie, o co mi chodzi, gdy piszę o medialnych oszczerstwach.

 

Całość raportu znajduje się tutaj.

SEBASTIAN IBRON
TWITTER: @sebastianibron

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)