Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Królewscy władcami Madrytu! Atletico rozbite!

Królewscy władcami Madrytu! Atletico rozbite!

Piłka nożna | 05 lutego 2014 21:52 | Mateusz Decyk

fot. FACEBOOK

 Real Madryt dzięki przyjaznemu terenowi i wielkiej dawce szczęścia wygrywa z Atletico Madryt na Santiago Bernabeu aż 3:0.


W dzisiejszym spotkaniu na Santiago Bernabeu nie mogło być innego zwycięzcy. Real Madryt powrócił do swojej gry z 2013 roku i kompletnie dominował na placu gry z przeciwnikiem, który nie dość, że jest silny to jeszcze na fali zwycięstw. Królewscy poprawili niemal wszystkie mankamenty, które zadecydowały o słabym wyniku w ligowym spotkaniu z Atletikiem Bilbao.

 

Atletico od początku próbowało ukąsić rywali, ale stadion Realu nie jest najlepszym miejscem do grania ofensywnym stylem gry. Obrońcy pozwalali na dośrodkowania i niegroźne dla bramki Casillasa akcje, a w razie większego niebezpieczeństwa przekraczali przepisy jednak nie na tyle, by zasłużyć na większą ilość żółtych kartek.

 

Niemal każdy tryb w mechanizmie stworzonym przez Carlo Ancolettiego, był świetnie nasmarowany i działał w idealnej harmonii z pozostałymi. Ogromną rolę odegrali środkowi pomocnicy, czyli Luka Modrić i Xabi Alonso. Niemal każdy pomysł na jaki wpadł dzisiaj Chorwat wyszedł mu bez zarzutu. Być może spowodowane jest to świetną grą i ustawianiem się zawodników linii pomocy ustawionych wyżej od niego. Cristiano Ronaldo powrócił do swoich standardów, Jese znów zagrał tak jak z Espanyolem, a Angel Di Maria w końcu dał powód, by na niego stawiać, nawet jeśli zdrowy jest Gareth Bale.

 

Największym pechowcem tego spotkania był z pewnością Thiebaut Courtois, który wpuścił, aż trzy bramki w tym dwie niezwykle pechowe. Po strzale z 25 metrów piłka odbiła się od Emiliano Insuy i wpadła do siatki, ale i tak za strzelca bramki został uznany sam autor strzału, czyli Pepe. Drugą bramkę po pięknej asyście Di Marii strzelił Jese, który wykiwał wszystkich obrońców i pokazał, że ma coś czego w tym spotkaniu Karimowi Benzemie zabrakło – ciąg na bramkę. Trzecia bramka padła po strzale Di Marii. Zanim jednak futbolówka wpadła do siatki odbiła się od Mirandy i kompletnie zmyliła bramkarza Atletico.

 

Atletico blisko strzelenia gola było jedynie po rzucie rożnym, ale piłkę z linii bramkowej wybił Luka Modrić.

Real pokazał, że jest w stanie się przełamać i wygrać z trudnym przeciwnikiem pomimo słabszej formy. Myślę, że to zwycięstwo może dać Los Blancos swego rodzaju psychologiczną przewagę w następnych kolejkach Primera Division, a jeśli Barcelona wygra dzisiaj z Sociedad, czeka na Gran Derbi w finale Copa del Rey!

 

Składy:

 

Real Madryt: Casillas – Arbeloa, Pepe, Sergio Ramos, Coentrao,Modrić, Xabi Alonso, Di Maria, Jese, Benzema, Cristiano Ronaldo.

 

Atletico Madryt: Courtois – Juanfran, Miranda, GodIn, Insua, Gabi, Koke, Raul Garcia, Diego, Turan, Diego Costa

 

Bramki:

 

1:0 Pepe 17'
2:0 Jese 57'
3:0 Angel Di Maria 73'

 

Man of the Match: Angel Di Maria – za przełamanie się i ciągnięcie za uszy gry ofensywnej swojej drużyny. 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)