Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Anfield Road zapłonie! Zapowiedź meczu Liverpool - Arsenal
Czy czeka nas spektakularne widowisko?
fot. Premier League / facebook.com
Czy czeka nas spektakularne widowisko?

Anfield Road zapłonie! Zapowiedź meczu Liverpool - Arsenal

Piłka nożna | 07 lutego 2014 14:10 | Sebastian Ibron

25 kolejka Premier League rozpocznie się od mocnego uderzenia. Już na sam początek otrzymamy danie główne w postaci meczu na Anfield Road, gdzie Liverpool podejmie Arsenal Londyn. Dla gospodarzy będzie to mecz must-win, ponieważ już dwa punkty za „The Reds” plasują się rywale zza miedzy. Arsenal z kolei odzyskał fotel lidera i będą dążyli do tego, by po tej kolejce nadal liderować. Czego możemy oczekiwać po tym spotkaniu? Jakie były wyniki poprzednich spotkań pomiędzy tymi drużynami? Kogo zabraknie? Zapraszamy na lektury.


Obecna dyspozycja
Liverpool nieco zatracił gaz, z którym zainaugurował tę edycję Premier League. Podopiecznym Brendana Rodgersa brakuje tej werwy i skuteczności, więc wraz z kolejnymi spotkaniami tracą punkty do liderującej trójki. Poprzedni mecz rozegrali na stadionie The Hawthors, gdzie zremisowali z tamtejszym West Bromwich Albion. „The Reds” prowadzili, jednak o utracie punktów zadecydował błąd Kolo Toure, który w banalny sposób stracił piłkę na rzecz Victora Anichebe.


Arsenal jest lepszej sytuacji. „Kanonierzy” grają zazwyczaj ładnie dla oka i dość skutecznie. Podopieczni Arsene Wengera raczej dość pewnie odprawiają kolejnych rywali, a w ostatnim spotkaniu zwyciężyli z Crystal Palace 2:0 po dwóch bramkach Alexa Oxlade-Chamberlaina.


Sytuacja w tabeli
Liverpool plasuje się na czwartym miejscu, mając na koncie 47 „oczek”. Do trzeciej Chelsea tracą sześć punktów. „The Reds” triumfowali 14 razy, pięciokrotnie remisując i tyle samo razy przegrywając. W dotychczasowych 24 spotkaniach zdobyli 58 bramek, a stracili 29, co daje różnicę bramek na poziomie 29 goli.


„Kanonierzy” liderują w tabeli z dorobkiem 55 punktów. Znajdują się dwa „oczka” nad Manchesterem City oraz Chelsea Londyn. Zdobyli 47 goli, a stracili 21 bramek. Różnica bramkowa wynosi 26 trafień pomiędzy zdobytymi a straconymi. Zwyciężyli w siedemnastu meczach, w czterech zremisowali i trzy razy przegrali.


Ostatnie starcia
02.11.13 Arsenal – Liverpool 2:0
30.01.13 Arsenal – Liverpool 2:2
02.09.12 Liverpool – Arsenal 0:2
03.03.12 Liverpool – Arsenal 1:2
20.08.11 Arsenal – Liverpool 0:2
17.04.11 Arsenal – Liverpool 1:1


Wyniki ostatnich meczów prezentują się korzystniej dla Arsenalu. „Kanonierzy” zwyciężyli w połowie z ostatnich sześciu spotkań, dwukrotnie remisując i raz przegrywając, a więc historia wskazuje, że faworytami są zawodnicy Arsene Wengera.


Kto będzie groźny
Po stronie Liverpoolu największe zagrożenie stanowi oczywiście urugwajska bestia, Luis Suarez, który w obecnych rozgrywkach zdobył aż 23 bramki. Czternaście goli zdobył Daniel Sturridge, a sześć Steven Gerrard. Królem asyst na Anfield jest również Luis Suarez, z siedmioma ostatnimi podaniami. Jedną asystę mniej mają Steven Gerrard i Jordan Henderson.


Najlepszym „Kanonierem” jest Oliver Giroud z dziesięcioma bramkami. Dwie mniej zdobył Aaron Ramsey, a pięć trafień na koncie ma Theo Walcott. Najlepszym podającym jest Mesut Oezil z ośmioma asystami, o dwie więcej niż Giroud i Ramsey.


Kogo zabraknie
Liczba kontuzjowanych w obu drużynach jest naprawdę spora. W wyniku urazów Brendan Rodgers ma bardzo ograniczone pole manewru w ustalaniu zestawiania bloku defensywnego. W drużynie gospodarzy zabraknie Lucasa Leivy, Daniela Aggera, Mamadou Sakho, Jose Enrique, Sebastiana Coatesa oraz Glena Johnsona. Po przeciwległej stronie barykady cierpi jedynie pomoc. Kontuzjowani są Abou Diaby, Kim Kallstroem, Theo Walcott, Aaron Ramsey, za czerwoną kartkę pauzuje Mathieu Flamini, a pod znakiem zapytania stoi występ Jacka Wilshera.


Prawdopodobne składy

Liverpool: Mignolet – Flanagan, Skrtel, Toure, Cissokho – Coutinho, Gerrard, Henderson – Sterling, Suarez, Sturridge
Arsenal: Szczęsny – Sagna, Mertesacker, Koscielny, Gibbs – Arteta, Oxlade-Chamberlain, Rosicky, Oezil, Cazorla - Giroud


Garść ciekawostek
• Liverpool prowadził do przerwy i ostatecznie triumfował w 8 z ostatnich 9 meczów.
• „The Reds” zdobywali przynajmniej 2 gole w ostatnich 9 domowych potyczkach w ramach Premier League.
• W ostatnich 5 z 6 meczów podopieczni Arsene Wengera zdobywali przynajmniej 2 gole
• Arsenal wygrał 6 z ostatnich 7 pojedynków.
• W 5 z ostatnich 7 spotkań Premier League Arsenal remisował do przerwy, lecz ostatecznie zwyciężał.
• „Kanonierzy” zdobyli przynajmniej 2 gola w ostatnich 4 meczach przeciwko Liverpoolowi.
• Gracze z Emirates są niepokonani w ostatnich 11 z 12 meczach przeciwko „The Reds”.


Nasz typ

Liverpool będzie zmotywowany, by nadrobić straty do coraz bardziej uciekającej czołówki. „The Reds” będą wręcz desperacko szukali punktów, a zwłaszcza z potencjalnie bezpośrednim przeciwnikiem. Arsenal z kolei musi robić wszystko, by wykluczyć z gry Luisa Suareza i samemu próbować zdobyć jak największą ilość bramek. Z pewnością za „Kanonierami" opowiadają się za nimi fakty historyczne, co da drobną psychologiczną przewagę. Muszą pamiętać jednak, że Liverpool w tym sezonie na własnym stadionie przegrał jedynie raz.

 

Uważamy, że obie strony będą dobrze dysponowane w tym meczu i obejrzymy świetne widowisko okraszone kilkoma bramkami. Typujemy, że padnie wynik 2:2.


SEBASTIAN IBRON
TWITTER: @sebastianibron

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)