Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna "Obywatele" wzięli rewanż na "The Blues". Manchester City - Chelsea 2:0
Stevan Jovetić zdobył pierwszą bramkę w tym meczu
fot. Premier League / facebook.com
Stevan Jovetić zdobył pierwszą bramkę w tym meczu

"Obywatele" wzięli rewanż na "The Blues". Manchester City - Chelsea 2:0

Piłka nożna | 15 lutego 2014 20:10 | Sebastian Ibron

Hitowe starcie miało miejsce na Etihad. Obywatele zamierzali wziąć rewanż na Chelsea za poprzednie spotkanie pomiędzy tymi drużynami. Niespełna dwa tygodnie temu „The Blues” wygrali na Etihad 1:0, tym razem to City pokazali klasę i zwyciężyli 2:0.


Mecz rozpoczął się bardzo spokojnie. Wzajemne badanie sił – tak można by to określić. Pierwsze poważne zagrożenie bramki przyszło w 16 minucie. Yaya Toure potężnie huknął zza pola karnego, Cech jednak „wypluł” piłkę. Do odbitej piłki dopadł Jovetić, lecz Czarnogórzec z sześciu metrów uderzył w poprzeczkę. Co się odwlecze, to nie uciecze. Dosłownie kilka chwil później „Jova” otrzymał znakomite podanie na 14 metrze. Napastnik oddał mocny strzał po ziemi i tym samym zdobył pierwszą bramkę dla gospodarzy. Wydawało się, że „Obywatele” wyciągnęli wnioski z poprzedniego starcia tych drużyn.


W 22 minucie ponownie mocny strzał oddał Yaya Youre, jednak piłka minęła minimalnie słupek bramki Petra Cecha. Dwie minuty później Edin Dzeko zmusił do parady Petra Cecha mocnym uderzeniem z linii pola karnego. Obie drużyny nieco spuściły z tonu i do końca pierwszej części gry już nie mielimy dogodnych okazji do zdobycia bramki. Owszem, były próby zagrożenia bramkarzom, jednak paliły one na panewce najczęściej jeszcze przed polem karnym.


Pierwsza połowa była lepsza w wykonaniu gospodarzy. Podopieczni Manuela Pellegriniego wyciągnęli wnioski i grali dużo lepiej, niż w poprzedni meczu przeciwko „The Blues”. Bramkę zdobył napastnik – widmo, Stevan Jovetić. Dla niego może być to przepustka do regularniejszej gry w barwach City.


Druga połowa rozpoczęła się bardzo ślamazarnie. Piłkarze raczej nas nie rozpieszczali koronkowymi akcjami, błyskotliwymi dryblingami, czy kreatywnymi podaniami. Przez długi czas nie doczekaliśmy się akcji bramkowej, lecz gdy coś zaczęło się dziać…Absolutny majstersztyk. Samir Nasri zagrał prostopadle Davidowi Silvie, a ten odegrał mu piłkę wystawiając mu futbolówkę na tzw. pustaka. Pięknie rozpracowana defensywa „The Blues”. Doczekaliśmy też się trzeciej bramki, lecz arbiter dopatrzył się pozycji spalonej Joleona Lescotta. Jeszcze tliła się nadzieja dla kibiców Chelsea, lecz lada moment mogła ona zgasnąć.


W końcu i ona zgasła. Gospodarze nie wypuścili zwycięstwa z rąk i tym samym to oni przechodzą do kolejnej rundy FA Cup. Chelsea przygodę z krajowym pucharem kończy na 1/8.


Manchester City – Chelsea Londyn 2:0 (1:0)
1:0 Jovetić 16’
2:0 Nasri 67’


Manchester City: Pantilimon – Zabaleta, Kompany, Lescott, Clichy – Milner, Garcia, Toure, Silva (69' Navas)– Dzeko (80' Negredo), Jovetić (61' Nasri)
Rezerwowi: Hart – Richards, Demichelis, Kolarov, Navas, Negredo, Nasri

 

Chelsea: Cech – Ivanović, Cahill, Luiz, Azpilicueta – Mikel, Matić – Ramires (61' Torres), Willian (71' Oscar), Hazard – Eto'o (46' Salah)
Rezerwowi: Schwarzer – Cole, Lampard, Oscar, Salah, Schürrle, Torres

SEBASTIAN IBRON
TWITTER:
@sebastianibron

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)