Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Arsenal wziął rewanż, Liverpool odpada z FA Cup!

Arsenal wziął rewanż, Liverpool odpada z FA Cup!

Piłka nożna | 16 lutego 2014 19:23 | Michał Kozera

fot. Arsenal / facebook.com

Arsenal Londyn na własnym stadionie pokazał klasę i bardzo dobrym stylu pokonał Liverpool 2:1. Świetnie zaprezentował się Oxlade-Chamberlain, który zaliczył bramkę oraz asystę. Na wynik wpłynął Howard Webb, który nie podyktował rzutu karnego dla Liverpoolu. Być może bał się podjąć takiej decyzji drugi raz, bowiem jedyną bramkę dla swojej drużyny zdobył Steven Gerrard z rzutu karnego.


 

 

 

 

 

 

Już od pierwszego gwizdka obie drużyny zdecydowały się pokazać, że nie chcąc łatwo oddać tego meczu. Arsenal na swoją murawę wyszedł w o wiele lepszej dyspozycji niż przed tygodniem na Anfield. W 16 minucie zakotłowało się pod bramką Liverpoolu. Wrzutka w pole karne została wyjęta przez obrońców, jednak w zamieszaniu futbolówka trafiła na 11 metr, gdzie niepilnowany znalazł się Oxlade-Chamberlain. Anglik spokojnie mógł przymierzyć i bez problemu pokonał bramkarza Liverpoolu, dając swojej drużynie prowadzenie po kwadransie gry. Po otwarciu wyniku Arsenal postanowił skupić się na utrzymaniu wyniku, schodząc bardziej do obrony i podejmując walkę wyłącznie z kontrataków. Mimo oddania części pola Liverpoolowi, ten nie potrafił zdobyć wyrównującego gola, zgarnął natomiast aż 3 żółte kartki wobec 2 Arsenalu. A to wszystko w ciągu bardzo ambitnych 45 minut.

 

Z wielkim impetem zaczęła się druga połowa – ruszył Livepool, a wyborną szansę miał Suarez, którego strzał świetnie wyjął Fabiański. Natychmiast do kontry ruszył Arsenal – Chamberlain dobiegł z piłką do linii końcowej po czym podał na 8 metr do Podolskiego, który z pierwszej piłki uderzył – celnie i skutecznie- podwyższając wynik na 2:0. Po 10 minutach gry fantastyczną szansę miał Mesut Oezil, jednak końcami palców piłkę wygarnąć udało się Jonesowi. Chwilę później bramkarz Liverpoolu popisał się świetną interwencją na linii pola karnego, gdzie w pełnym biegu wypiąstkował dośrodkowanie. W 59 minucie ogromny błąd popełnił Łukasz Podolski kopiąc będącego w polu karnym Suareza. Howard Webb wątpliwości nie miał i podyktował rzut karny, który pewnie wyegzekwował Gerrard płaskim uderzeniem przy lewym słupku. Interwencję meczu zaliczył w 61. minucie Łukasz Fabiański, nurkując w kierunku pędzącego z piłką Sturrigde’a i świetnie wybijając mu ją spod nóg. Czemu Webb nie gwizdał w 65 minucie? Luis Suarez wystartował z piłką w polu karnym, wypuścił ją sobie i pół sekundy później został soczyście staranowany przez Oxlade-Chamberlaina. Sędzia stanął, zastanowił się po czym nie zagwizdał nic, a Liverpool powinien mieć już drugą jedenastkę. W 86 minucie błąd popełnił polski bramkarz – ruszył do wypiąstkowania wrzutki w pole karne po czym chybił piłkę – na jego szczęście obyło się bez konsekwencji.

 

Arsenal odegrał się na rywalu, jednak gdyby nie decyzje sędziego, niewykluczone że widzielibyśmy remis. Fenomenalnie spisał się Łukasz Fabiański, który zanotował kilka fantastycznych interwencji. Świetnie zagrał także Alex Oxlade-Chamberlain, który zdobył pierwszą bramkę i wypracował trafienie Podolskiego. W 1/8 finału FA Cup Kanonierzy zmierzą się z Evertonem.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)