Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Środa w Lidze Mistrzów. Goście w natarciu

Środa w Lidze Mistrzów. Goście w natarciu

Piłka nożna | 20 lutego 2014 10:44 | Damian Wiśniewski

fot. Arsenal FC / facebook.com

Wczoraj rozegrano kolejne dwa pierwsze starcia w 1/8 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów. Podobnie jak wtorek, środa zakończyła się zwycięstwami gości. Milan przegrał u siebie z Atletico Madryt, a Arsenal z Bayernem Monachium. W barwach Kanonierów zagrali dwaj Polacy, Wojciech Szczęsny opuścił boisko w 38 minucie z powodu czerwonej kartki, a jego miejsce między słupkami zajął Łukasz Fabiański.


Mediolańczycy podchodzili do swojego spotkania, jako ekipa skazana na pożarcie. Kiepska forma w lidze, dopiero dziewiąte zajmowane przez nich miejsce w tabeli sprawiały, że przeżywające najlepszy sezon od lat Atletico było stawiane w roli faworyta. Gospodarze jednak postanowili nas wszystkich zaskoczyć i od początku meczu stwarzali sobie dobre sytuacje brakowe.

 

Często jednak w ich poczynaniach brakowało zwyczajnego szczęścia. W poprzeczkę już kwadrans po pierwszym gwizdku trafił Brazylijczyk Kaka, chwilę później w słupek bramki uderzył Andrea Poli. Podopieczni Clarence'a Seedorfa mogli do przerwy prowadzić nawet i 3:0, bo później Kaka znów strzelił minimalnie za wysoko.

 

W drugiej połowie goście jednak się przebudzili. Już na początku Diego Costa popisał się świetnym uderzeniem z nożyc, ale tym razem nie pokonał jeszcze Abbiatiego. Piłkarze Diego Simeone prowadzili grę i skończyło się to dla ostatniej włoskiej drużyny w Champions League źle, bo golem Costy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Atletico wygrało więc 1:0 i choć Milan może czuć spory niedosyt, to sprawa awansu jest już raczej przesądzona.

 

W kolejnym wczorajszym meczu na Emirates Stadium The Gunners podejmowali faworyta całych rozgrywek, Bayern Monachium. Sam mecz, jego początek był iście szalony. Arsenal szybko stworzył sobie kilka dogodnych sytuacji bramkowych, jednak zawsze albo świetnie w bramce spisywał się Manuel Neuer, albo strzelcy wykazywali się nieporadnością. Połączenie tych dwóch rzeczy mogliśmy oglądać gdy rzut karny wykonywał Mesut Oezil.

 

Wojtek Szczęsny raz popisał się kapitalną interwencją po strzale sprzed pola karnego, a potem przez długi czas nie miał nic do roboty. Aż do momentu w którym faulował we własnej szesnastce Robbena, za co został podyktowany rzut karny, a Polak ujrzał czerwoną kartkę. W bramce zmieniając Cazorlę zastąpił go Łukasz Fabiański, który co prawda jedenastki nie obronił, ale na tyle sprowokował Alabę, że ten trafił jedynie w słupek.

 

Arsenal grający w dziesiątkę kompletnie nie radził sobie na boisku Odpuścił zupełnie pole do gry rywalowi i goście mogli swobodnie rozgrywać sobie piłkę. To oczywiście nie mogło skończyć się niczym innym, jak zwycięstwem mistrzów Niemiec. Najpierw byłego bramkarza Legii pięknym strzałem sprzed pola karnego pokonał Toni Kroos, a następnie głową wygraną (awans?) przypieczętował Thomas Mueller. Kanonierzy przegrali 0:2 i ich promocja do ćwierćfinału jest już niemal niemożliwa.

 

AC Milan – Atletico Madryt 0:1 (0:0)
0:1 Diego Costa 83'

 

Arsenal – Bayern Monachium 0:2 (0:0)
0:1 Kroos 55'
0:2 Mueller 87'

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)