Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Strzelanina na Anfield! Liverpool goni czołówkę!

Strzelanina na Anfield! Liverpool goni czołówkę!

Piłka nożna | 23 lutego 2014 16:24 | Mateusz Decyk

fot. Oficjalny profil Facebook Liverpool FC

 Liverpool wygrał ze Swansea po strzelaninie na Anfield. Oba zespoły zapewniły nam dzisiaj popis niekompetencji w grze defensywnej, za to nie brakowało szybkich i skutecznych akcji ofensywnych!

 

Drużyna Brendana Rogersa już od początku spotkania rozpoczęła śmiałe ataki na bramkę Michaela Vorma. Dosyć szybko przyniosło to pożądany efekt, bo po świetnej akcji Sterlinga swoją dwudziestą bramkę w tym sezonie. Liverpool nie poszedł jednak za ciosem, tak jak to było w niedawnym spotkaniu z Arsenalem, a drużyna prowadzona przez Garrego Monka miała swoje sytuacje jednak największą korzyścią z nich było wywalczenie kilku rzutów rożnych. W mecz nie wszedł zbyt dobrze Luis Suarez, ale cała linia ofensywna Liverpoolu świetnie radziła sobie z balansowanie na linii spalonego w oczekiwaniu na podania kolegów. Chwilę potem pięknego gola na 2:0 strzelił Jordan Henderson.

 

Większość drużyn Premier League w tym momencie załamałaby się, ale Swansea również miała swoje atuty w ofensywie. Łabędzie udowodniły, że są w stanie wydostać się z największej opresji, bo na gole Liverpoolu odpowiedzieli bramkami Jojno Shelvey'a i Wilfrieda Bony'ego. W tym momencie to Liverpool rzucił się do ataku, a Luis Suarez uznał, że korona strzelców należy do niego, więc fajnie byłoby też zostać najlepszym asystentem ligi i to właśnie po jego zagraniu Daniel Sturridge wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie.

 

Fatalnie zachował się Martin Skrtel na początku pierwszej połowy we własnym polu karnym. W sytuacji, która wcale tego nie wymagała, powalił niczym zapaśnik Wilfireda Bony'ego. Sędzia podyktował rzut karny, który został wykorzystany przez byłego króla strzelców Eredivisie. Przez resztę spotkania Liverpool próbował zdobyć bramkę, ale goście nie pozwalali na zbyt wiele przeciwnikom. Starania ekipy Brendana Rogersa zostały wynagrodzone, bo swoją druga bramkę strzelił Jordan Henderson. Do końca spotkania nie działo się już nic ciekawego z wyjątkiem strzału Gerrarda, który trafił w słupek.

 

Bramki:


1:0 Sturridge 3'
2:0 Hendereson 21'
2:1 Shevley 23'
2:2 Bony 27'
3:2 Sturridge 36'
3:3 Bony (p.) 48'
4:3 Henderson 74'

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)