Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Eksperyment na żywym organizmie

Eksperyment na żywym organizmie

Piłka nożna | 05 marca 2014 00:43 | Hubert Błaszczyk
Waldemar Sobota będzie jednym z napastników.
fot. Marcin Karczewski/ Superstar.com.pl
Waldemar Sobota będzie jednym z napastników.

Adam Nawałka nie ustaje w eksperymentach, w środę reprezentacja Polski wybiegnie na murawę Stadionu Narodowego w ustawieniu 4-3-3. Z dotychczas próbowanych przez nowego selekcjonera zawodników zagrają Wojciech Szczęsny, Tomasz Brzyski, Łukasz Szukała, Grzegorz Krychowiak i Waldemar Sobota. Zgrania od naszych zawodników nie można więc wymagać – eksperymentu na żywym organizmie ciąg dalszy.


Całe nieszczęście zaczęło się od weekendowego meczu Borussii Dortmund. To właśnie w nim urazu doznał Robert Lewandowski. Nasz najlepszy napastnik będzie pauzował przez tydzień i nie wystąpi zarówno w meczu reprezentacji, jak i meczu ligowym. To nastręcza dużo problemów dla Nawałki, bo może okazać się, że Lewego do dyspozycji będzie dopiero miał na mecz eliminacyjny z Gibraltarem.


Co prawda, w planach Polska ma jeszcze majowy mecz z Niemcami, ale on odbędzie się tuż przed finałem Pucharu Niemiec, a Borussia by do niego awansować musi pokonać VFL Wolfsburg. W tym pojedynku jest zdecydowanym faworytem, dlatego w Hamburgu może zabraknąć Roberta Lewandowskiego i Łukasza Piszczka. Niewykluczone też, że w czerwcu zagramy z Litwą. Ten mecz stoi jeszcze pod znakiem zapytania, a zasadność jego rozgrywania tuż po zakończeniu sezonu ligowego jest wątpliwa.


O zgraniu przed eliminacjami Mistrzostw Europy nie może być więc mowy. Blok defensywny po raz kolejny tworzy inna czwórka, miejmy nadzieję, że ostatnia. Według informacji Przeglądu Sportowego na środku defensywy mają zagrać Kamil Glik i Łukasz Szukała. Wygląda więc na to, że Nawałka wrócił do pomysłu Waldemara Fornalika, który w ostatnich meczach wykorzystywał tę parę stoperów. Ich największym mankamentem jest szybkość, ale do gry przeciwko silnym fizycznie Szkotom powinni nadawać się idealnie. Na prawej obronie Łukasz Piszczek, co zrozumiałe, a na lewej Tomasz Brzyski, który dotychczas próbowany był u Nawałki na lewej pomocy.

 

Najciekawszym pomysłem Nawałki jest jednak wykorzystanie Ludovica Obraniaka jako klasycznej dziesiątki ustawionej za plecami napastnika. Sam jestem bardzo ciekawy jego współpracy z Arkadiuszem Milikiem i tego, czy Ludo dojrzał zarówno jako piłkarz jak i człowiek. Mecz ze Szkotami może być bowiem papierkiem lakmusowym dla obu zawodników.


Podobnie zresztą, jak dla Macieja Rybusa. Ilekroć widziałem tego zawodnika w biało-czerwonych barwach, to niemal zawsze zawodził. Próbował robić szum, szarpał, ale niewiele z tego wychodziło. Peszko wersja 2.0. Jego obecność w pierwszej jedenastce dziwi, bo po artroskopii kolana rozegrał tylko trzy spotkania ligowe. W lidze rosyjskiej trwa od grudnia przerwa między rundami, także Rybus występował tylko w sparingach. Dynamiczni Rybus i Sobota mają jednak efektownymi szarżami gubić szkockich obrońców i tworzyć tym samym sytuacje dla Milika.


Muszę przyznać, że Nawałka imponuje mi mnogością pomysłów na ten zespół. Część wymusza sytuacja kadrowa, bo kontuzjowani są Lewandowski i Błaszczykowski. Jestem pewien, że w końcu selekcjoner znajdzie odpowiednie ustawienie i wykonawców. Tylko, czy nie za późno? Czas nagli, meczów towarzyskich nie zostało zbyt wiele, a zgranie drużyny i wytrenowanie schematów jest kluczowe.

 

Przewidywane ustawienia
Polska: Szczęsny – Piszczek, Szukała, Glik, Brzyski – Klich, Krychowiak, Obraniak – Sobota, Milik, Rybus
Szkocja: Marshall – Hutton, Martin, Greer, Whittaker – Brown, D. Fletcher, Anya, Dam, Naismith – S. Fletcher


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)