Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Reprezentacja U-21 bezlitośnie obiła Litwinów
Rafał Wolski rozegrał dziś dobre zawody
fot. wikipedia.org
Rafał Wolski rozegrał dziś dobre zawody

Reprezentacja U-21 bezlitośnie obiła Litwinów

Piłka nożna | 05 marca 2014 19:14 | Sebastian Ibron

Dla kadry młodzieżowej mecz towarzyski z Litwą był sporą szansą na sprawdzenie swojej dyspozycji po przerwie zimowej oraz przetestowanie ofensywnych wariantów gry na tle dużo słabszego przeciwnika.


Prędko napoczęliśmy przeciwnika, już w 10 minucie Rafał Wolski wykończył sytuację, którą mu stworzył Dominik Furman zgraniem głową. Dla „Wolaka” był to bardzo istotny gol, gdyż jakiś czas temu mówił w wywiadach, iż dziwi się że nie jest powoływany do kadry młodzieżowej. Od początku starał się pokazać, że nie były to słowa rzucane na wiatr. Jednak już po bramce nie do końca wyglądało to tak, jak wyglądać powinno. Na szczęście do czasu. W 30 minucie gry nieprawdopodobnie ośmieszyliśmy Litwinów. Ciekawie został rozegrany rzut wolny, a formalności przy podaniu Wolskiego dopełnił Paweł Wszołek. I to w pierwszej części gry było tyle. Ciężko było zachwycać się grą w pierwszej połowie, gdyż młodzi reprezentanci grali zbyt nieregularnie i stwarzali zbyt rzadko realne zagrożenie pod bramką litewskiego golkipera.


W 47 minucie Polska prowadziła różnicą trzech goli. Ręką w polu karnym zagrał jeden z Litwinów, a jedenastkę na bramkę pewnie zamienił Dominik Furman, który popisał się efektowną podcinką a’la Panenka. Kwestią czasu wydawały się kolejne gole. W istocie. Po niemałym zamieszaniu w polu karnym, Paweł Wszołek dograł piłkę do Kacpra Przybyłki, który w swoim pierwszym kontakcie z piłką umieścił ją w siatce. Nie najlepiej musiał się poczuć Parzyszek, gdy zobaczył, że zawodnik zastępujący go w swoim pierwszy kontakcie z futbolówką zrobił to, czego jemu nie udało się zrobić w 60 minut mimo dwóch bardzo dogodnych okazji. Po czwartej bramce mieliśmy już raczej swobodną wymianę futbolówki, sztuczki techniczne i zabawę w „dziadka” z przeciwnikiem. Do tych „dodatków” piękną bramkę dołożył jeszcze Kacper Przybyłko i tym samym młodzieżowa kadra Polski zwyciężyła z rówieśnikami z Litwy 5:0.

 

Ciężko powiedzieć coś więcej o dyspozycji naszych młodych zawodników po meczu z takim przeciwnikiem. Mecz z Litwą miał na celu umożliwienie bezlitosne poobijanie słabszych rywali. I to udało się w stu procentach. Pięć do zera to wynik odpowiadający wydarzeniom boiskowym.


Mecz ten to była niezła okazja dla Piotra Parzyszka, by się dobrze zaprezentować pod nieobecność Arkadiusz Milika, który przebywa na zgrupowaniu kadry dorosłej. Jednak on w pierwszych minutach zmarnował dogodną okazję po znakomitym podaniu Karola Linettego, a po drugiej bramce miał kolejną setkę, jednak źle przyłożył stopę, w efekcie czego piłka wylądowała za bramką. Napastnik Charltonu został zmieniony w 60 minucie. W jego miejsce wszedł Kacper Przybyłko, który pokazał się z niezłej strony, jednak najlepiej spisał się Rafał Wolski, który zaliczył jedną asystę oraz dołożył jedno trafienie. I to jego należy uznać za zawodnika meczu.


SEBASTIAN IBRON
TWITTER: @sebastianibron

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)