Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Karol Linetty o kadrze, Lechu i formie strzeleckiej

fot. Superstar.com.pl

Karol Linetty o kadrze, Lechu i formie strzeleckiej

Piłka nożna | 06 marca 2014 07:00 | Mateusz Decyk

 Po spotkaniu w Białymstoku udało nam się porozmawiać z Karolem Linettym. Tematem głównym nie była jednak reprezentacja, a raczej sytuacja w Lechu Poznań, własne ambicje i koledzy z zespołu. 

 

Ten mecz po prostu wyszedł nam bardzo dobrze – mówi Karol Linetty – cały zespół wyszedł bardzo zmobilizowany, udało nam się wysoko wygrać 5:0, więc jesteśmy z siebie zadowoleni. Ciekawa robi się sytuacja w tabeli, ale we wrześniu łatwo nie damy za wygraną w meczu z Grekami.


Twoja kariera w Lechu po odejściu Rafała Murawskiego nabrała rozpędu?


Na pewno jest łatwiej. Ja staram się solidnie pracować na treningach i dawać trenerowi powody do tego, by na mnie stawiał.


Możesz porównać pracę z Dorną i Rumakiem?


Ciężko mi porównywać pracę trenerów, z jednym pracuję dłużej, a z drugim krócej. Na pewno obaj mają inną wizję, ale zarówno z jednym jak i z drugim pracuje mi się bardzo dobrze.


Co się stało z Lechem po meczu z Pogonią?


Wszyscy byli na siebie źli, za to że przegraliśmy tak wysoko. Myślę, że częściowo udało nam się to zamazać po zwycięstwie 4:0 nad Piastem.


Legia bez swoim kibiców będzie trochę łatwiejsza do pokonania. Czy Lech Poznań będzie podchodzić do tego spotkania w roli faworyta?


Ciężko powiedzieć, bo w polskiej lidze nie można nikogo lekceważyć. Trudno wskazać faworyta. Każdy może wygrać z każdym.


W końcu strzeliłeś gola w spotkaniu z Piastem. Przełamałeś się. Presja zeszła?


Presja nie, ale na pewno podniosła na duchu. Długo czekałem na tę bramkę i cieszę się, że pomogła ona w zwycięstwie nad Piastem.


Możemy się spodziewać więcej twoich bramek w najbliższym czasie?


Będę się starał, ale zobaczymy jak to będzie.


Co powiesz o współpracy z Kownackim?


To świetny chłopak, jest moim bardzo dobrym kolegą. Współpraca układa nam się świetnie, wcześniej ja mu asystowałem, teraz on mi.


Nie widać przypadkiem żeby Teodorczyk bardziej się starał na treningach w obawie przed tym, że młody kolega wygryzie go ze składu?

 

Bardzo dobrze się dogadują. To bliscy przyjaciele. Między nimi nie widać żadnej rywalizacji. Każdy pracuje dla siebie.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)