Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Rafał Grzyb: Zeszło, weszło, naszło!

Rafał Grzyb: Zeszło, weszło, naszło!

Piłka nożna | 09 marca 2014 12:36 | Mateusz Decyk

fot. x-news.pl

 Rafał Grzyb strzelił jedyną bramkę we wczorajszym spotkaniu z Zagłębiem Lubin, jednak nie tylko on rozegrał dobre spotkanie. Świetnie prezentowali się również Michał Pazdan i Adam Dźwigała. Skuteczni w destrukcji i śmiali w atakach. Zobaczcie co powiedzieli nam tuż po meczu!

 

Rafał Grzyb: Przed uderzeniem nie myślałem o tym. Miałem wiele opcji do wyboru, jednak zobaczyłem że bramkarz ruszył się w przeciwnym kierunku i oddałem strzał tam gdzie chciałem i… zeszło, weszło, naszło! Po tym niedobrym początku, który mieliśmy obawialiśmy się tego przeciwnika biorąc pod uwagę formę Zagłębia, ale znaliśmy swoją wartość. Te punkty dają nam pewien komfort przed następnym spotkaniem i wizja pozostania w pierwszej ósemce jest coraz bardziej realna. Nie wybiegajmy w przyszłość. Różnice między drużynami nie będą takie duże. Ostatnie mecze będą decydować o tym, która drużyna gra o jakie cele. Puchar jest bardzo ważny dla kibiców, więc mamy zamiar dać z siebie wszystko w spotkaniach z Lechią Gdańsk.

 

***


Adam Dźwigała: Na pewno po tym spotkaniu inne drużyny będą patrzeć na nas jako na bardzo groźnego rywala i będą się nas obawiały. Nie tylko w meczu walczymy o swoją pozycję, ale też na treningach, będę się starał w tym tygodniu robić swoje i mam nadzieję, że wyjdę w podstawowym składzie. Teraz czas na puchar i na pewno nie zlekceważymy spotkań z Lechią. Dobrze czuje się na mojej obecnej pozycji . W środku jest mi najlepiej. Trener Hajto stawiał mnie na obronie i dzięki temu też wiele się nauczyłem. U nas w zespole panuje płynna wymienność pozycji w ofensywie, stąd moje przemieszczanie się po całym boisku. Tylko w defensywie musimy się sztywno trzymać ram wyznaczonych przez trenera. Pozytywnie oceniam dzisiejsze spotkanie. Najważniejsze, że zagraliśmy na zero z tyłu. Dobrze spisał się Krzysztof Baran. Kilka razy widziałem już piłkę w siatce, bo w głowie cały czas miałem ten mecz z Podbeskidziem. Straty są wpisane w grę ofensywną. Staramy się ich popełniać jak najmniej. Nie wiem dlaczego nie potrafimy zachować zimnych głów przed bramką przeciwnika. Stwarzamy sobie wiele sytuacji, ale z jakiegoś powodu nie potrafimy ich wykorzystać.

 

***


Michał Pazdan: To dla nas bardzo ważne trzy punkty. Jutro Cracovia gra na Pogoni więc piłkarze z Krakowa tym bardziej będą czuć presję. W pierwszej połowie wydaje się, że mieliśmy przewagę optyczną. Udało nam się zdobyć bramkę przeciwko bardzo groźnemu przeciwnikowi. Na pewno dzisiaj byliśmy dobrze zorganizowani, chociaż nie ustrzegliśmy się błędów. Cieszymy się, że gramy coraz lepiej. Wiadomo jaki był początek tej rundy. Nie chcemy już wracać myślami do spotkania z Ruchem. Mam nadzieję, że od tego meczu ustabilizujemy sobie formę i będziemy piąć się w górę tabeli. Gra na defensywnym pomocniku to wielozadaniowość, więc duża ilość kilometrów, którą przebiegłem nie powinna dziwić. Razem z Grzybkiem dobrze się uzupełniamy, fajnie nam się gra w środku pola, cieszę się że strzelił bramkę. Często rozgrywane mecze są dla nas dobre. W poprzedniej rundzie graliśmy mecze co cztery dni i to nam najlepiej wychodziło. Właśnie dlatego cieszę się, że najbliższy mecz czeka na nas już w środę.



Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)