Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Historia kołem się toczy, czyli angielski weekend!

Historia kołem się toczy, czyli angielski weekend!

Piłka nożna | 10 marca 2014 19:18 | Mateusz Decyk
Bohaterowie sobotniego popołudnia! Piłkarze Wigan!
fot. Oficjalny profil Facebook Wigan Athletic
Bohaterowie sobotniego popołudnia! Piłkarze Wigan!


 Czas podsumować weekendowe wydarzenia w Anglii, które uraczyły nas nie tylko ligowymi, ale i pucharowymi emocjami. Podopieczni Davida Moyesa wygrywają pewnie, Chelsea podsmaża na ruszcie swojego rywala, a Manchester City udowadnia, że historia lubi się powtarzać. To jednak nie wszystko co mogliśmy zobaczyć!


Zacznijmy od Premier League. Manchester United zwyciężył pewnie na wyjeździe z West Bromwich Albion. Czerwone Diabły w końcu pokazały, że są drużyną której należy się bać, a sam David Moyes przyznał, że właśnie takiej gry i takiego zaangażowania swojej drużyny oczekiwał już od początku sezonu. Nie popisał się Robin van Persie, który na boisku pokazał więcej frustracji niż dobrej gry. Gdyby nie to, że szkocki szkoleniowiec rozbroił swoją bombę zegarową sadzając ją na ławce, Holender mógłby wylecieć z boiska przez swoje nieprofesjonalne zachowanie.


Swoją sytuację znacznie poprawiła drużyna prowadzona przez Ole Gunnara Solskjaera wygrywając 3:1 z groźnym ostatnio Fulham. Nie upatrywałbym jednak w tym zwycięstwie początku lepszej passy Cardiff, bo wszystkie trzy bramki dla walijskiej drużyny strzelili obrońcy. Dwie Steven Caulker i jedną Sasha Riechter, który wpakował futbolówkę do własnej bramki. Baby Face Killer musi popracować nad grą ofensywną swojego zespołu jeśli chce dłużej popracować w Premier League, bez konieczności zmiany pracodawcy.


Crystal Palace to mocna drużyna na swoim stadionie, jednak Southampton pomimo tego, że to niedoświadczona drużyna, ma ogromną potrzebę wygrywania. Mecz nie był najciekawszym widowiskiem. Przy piłce dużo częściej utrzymywali się piłkarze Mauricio Pochettino, a gospodarze byli w stanie oddać tylko jeden strzał. Mecz ustawiła jedna bramka, którą zdobył Jay Rodriguez.


Najbardziej wyrównanym spotkaniem tej kolejki było starcie Norwich i Stoke City. Pomimo tego, że grę zdominowała walka o piłkę w środku pola, nie brakowało ciekawych sytuacji, kontrowersji i nerwów. Strzelanie rozpoczęło się w drugiej połowie, kiedy to bramkę dla gospodarzy zdobył Bradley Johnson. Bohaterem swojej drużyny mógł zostać Jonathan Walters, gdyby nie to że niedługo po strzelonej bramce dostał czerwoną kartkę. Wynik 1:1 utrzymał się już do końca spotkania, ale żadna drużyn nie może być zadowolona z tego rezultatu.


Niewiele można powiedzieć o spotkaniu, które zapowiadało się na najciekawszy bój sobotniej kolejki Premier League. Chelsea w drugiej połowie wręcz zmiażdżyła swojego rywala. Koguty niewiele miały do powiedzenia, a piorunującą końcówkę zaserwował im Demba Ba. Mecz zakończył się wynikiem 4:0.


Teraz czas na FA Cup, w którym drużyna Arsene Wengera pokazała, że jeśli chce to potrafi wysoko wygrać z każdym przeciwnikiem. Pewne zwycięstwo Kanonierom zapewnili świetnie dysponowani Mesut Ozil, Arteta i Giroud, który strzelił dwie bramki. Everton potrafił strzelić tylko jedną bramkę, której autorem był Romelu Lukaku wracający do formy po kontuzji. Czy to dobry prognostyk dla fanów Arsenalu? Trudno powiedzieć. Ta drużyna gra ostatnio w kratkę i jeśli nie ustabilizuje swojej formy może zapomnieć o walce o najwyższe cele.


W kolejnych spotkaniach Sheffield United wygrało z Charltonem Piotra Parzyszka, jednak nie było nam dane oglądać Polaka w tym meczu. Hull rozbiło Sunderland 3:0 i udowodniło, że w bezpośredniej konfrontacji jest najlepszym zespołem dolnej połowy tabeli Premier League. Ostatnim niedzielnym spotkaniem był pojedynek ma Etihad Stadium, gdzie Manchester podejmował Wigan Athletic. Od początku nie wszystko szło po myśli podopiecznych Manuela Pellegriniego, którzy zanim strzelili bramkę, Costel Pantilimon musiał wyjmować piłkę z siatki dwukrotnie. Trafienie Samira Nasriego to jedyne na co było stać Citizens i z murawy swojego stadionu schodzili jako pokonani. Od razu należy zaprzeczyć jakoby gospodarze grali słabszym składem. Na boisku mogliśmy zobaczyć Yaya Toure, Sergio Aguero, czy Alvaro Negredo.

 

Jedenastka weekendu: Carson – Rafael – Boyce – Caulker – Shaw – Mutch – Ozil – B. Johnson - Eto’o – Ba – Giroud

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)