Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Ukah: Dobry, ale niebezpieczny rezultat

Ukah: Dobry, ale niebezpieczny rezultat

Piłka nożna | 13 marca 2014 16:10 | Mateusz Decyk

fot. x-news.pl

 
Wczorajszy wieczór sprowadził na zespół Jagiellonii mieszane uczucia. Z jednej strony drużyna Piotra Stokowca wygrała spotkanie, ale przez większość drugiej połowy pachniało tutaj remisem. Mankamenty w grze dostrzegł nie tylko trener, ale i zawodnicy białostockiego klubu.

 

Maciej Gajos: Na pewno mogliśmy wygrać 2:0, niestety to się nie udało, ale nie jesteśmy na straconej pozycji. Teraz jedziemy do Gdańska żeby przejść do następnej fazy rozgrywek. W przerwie okazało się, że gry nie mogą kontynuować Jonatan i Rafał, więc trener musiał trochę kombinować. Przez pierwsze piętnaście minut drugiej połowy daliśmy się trochę zamknąć, ale i tak wyszliśmy z tego zwycięsko. Czasami, gdy dochodzimy do szesnastki powinniśmy szybciej podejmować decyzję. Niestety za często rozgrywamy niepotrzebnie piłkę i nad tym musimy jeszcze popracować. Oczywiście czasem można zagrać bardziej kombinacyjnie, ale bez przesady.

 

***


Nika Dzalamidze: Dobrze mi się dzisiaj grało. Najważniejsze, że nie czułem bólu w nodze i rozegrałem pełne 90 minut pierwszy raz po kontuzji. Wygraliśmy i to jest najważniejsze. Czeka nas ciężki mecz w Gdańsku i dopiero po nim będziemy mogli więcej powiedzieć. Na pewno mogłem zagrać lepiej, bo najbardziej cieszy mnie zdobywanie bramek i asystowanie. Jeszcze jestem daleki od swojej najlepszej formy i myślę, że jak będę grał regularnie to będzie coraz lepiej. Sędziowie pozwalali dzisiaj na dużo, ale taka jest piłka, że czasami gramy agresywniej. Ja na dzisiaj jestem zadowolony z pracy sędziów.



***



Ugo Ukah: To dobry rezultat, ale trochę niebezpieczny, bo Lechia będzie robiła wszystko żeby tę stratę odrobić. Wydaje mi się, że w drugiej połowie byliśmy trochę zmęczenie. Dwa mecze pod rząd graliśmy bardzo intensywnie w ofensywie. Siadła trochę organizacja, a bardzo brakowało nam Michała Pazdana, który jest ważnym punktem w naszym zespole, a na domiar złego w drugiej połowie nie mógł już zagrać Rafał Grzyb. Kiedy na boisko wchodzą nowi zawodnicy wynikają pewne nieprzewidziane sytuacje na boisku. Na pewno ci, którzy weszli pokazali się z dobrej strony. Wygraliśmy i ten mecz trzeba wspominać pozytywnie. Mamy teraz dobrą formę, chcemy to utrzymać do końca sezonu. Mecze w których przegraliśmy nie byliśmy gorsi. Wydaje mi się, że pokazujemy wolę zwycięstwa, ale nie zawsze będziemy wygrywać. Taki jest futbol. Na pewno chcemy grać szybko tak jak w pierwszej połowie. Na tym polega współczesny futbol. To co dzieje się teraz na boisku jest dobre zarówno dla nas jak i dla kibiców. Czuje się bardzo dobrze i dziękuję sztabowi trenerskiemu, który pomaga mi utrzymać najwyższą formę. Staram się ją utrzymywać dla siebie drużyny i kibiców. Cieszy, że mamy w zespole dwóch mocnych bramkarzy. Teraz gra Krzysiek, bo znajduje się w lepszej formie. Gdy celebruje swoje bramki dziękuję Bogu za całą pomoc, a dedykuje je mojej rodzinie.



Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)