Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Bośniacki bohater w Gdańsku! Żal marnotrawstwa w Zabrzu!

Bośniacki bohater w Gdańsku! Żal marnotrawstwa w Zabrzu!

Piłka nożna | 15 marca 2014 20:41 | Mateusz Decyk

fot. Superstar.com.pl


Lechia w końcu zwycięska na własnym stadionie! Bohaterem Bośniak. Górnik z nowym trenerem i Pogoń w zaciętym pojedynku, w którym pomimo wielu sytuacji, żadna z drużyn nie potrafiła przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. 

 


Lechia w końcu wygrała na PGE Arena. Zarówno trener Michał Probierz jak i kibice klubu z północnej Polski mogą w końcu odetchnąć, bo gdańszczanie tracą teraz tylko dwa punkty do bydgoskiego Zawiszy. Piłkarze Widzewa Łódź nie postawili swoim przeciwnikom zbyt wysokich wymagań. W pierwszej połowie z wielkimi trudnościami przychodziło im rozgrywanie piłki, nie wspominając już o dochodzeniu do sytuacji strzeleckich. Mecz rozkręciła nieco bramka Stojana Vranjesa. Asystował mu Maciej Makuszewski, który po meczu w Pucharze Polski z Jagiellonią wypowiadał się dosyć ostrożnie w kwestiach nadchodzącego spotkania ligowego. Ta sama dwójka zadecydowała o ustaleniu wyniku spotkania na 2:0 w drugiej połowie. Swoją drugą bramkę strzelił Vranjes i tym samym stał się bohaterem Gdańska!


Warto zaznaczyć jeszcze fakt dotyczący wyjściowego składu Lechii. Michał Probierz wystawił na boisko Patryka Tuszyńskiego i Zaura Sadajewa. To ofensywne ustawienie nie przełożyło się na większą ilość zdobytych goli, ale pozwoliło na większą swobodę w rozgrywaniu piłki, przez co na boisku brylowali pomocnicy. Probierz być może polskim Guardiolą nie jest, ale posiada wysokie umiejętności w zakresie wyciągania wniosków.

 

***

 

Górnik Zabrze po raz pierwszy zagrał pod wodzą Roberta Warzychy. Na boisku zobaczyliśmy drużynę zupełnie odmienioną, która agresywnie walczyła o każdą piłkę i pokazywała serce do gry. Tego brakowało za kadencji Ryszarda Wieczorka, a po pierwszej połowie wydawało się, ze zwolnienie poprzedniego szkoleniowca było świetnym ruchem. Pierwszą bramkę w tym meczu po rzucie rożnym strzelił Rafał Kosznik, który przyznał, że przez ostatni tydzień jego drużyna ćwiczyła stałe fragmenty gry na treningach.


Więcej zmartwień początkowo miał Dariusz Wdowczyk, który próbował opracować system gry, w którym Pogoń potrafi wygrywać spotkania bez kluczowego udziału Robaka. Początkowo nie do końca się to udawało, ale Marcin Robak grał dzisiaj bardzo zespołowo i stwarzał swoim kolegom wiele sytuacji. Wyrównanie przyniósł nam początek drugiej połowy, kiedy to strzałem z dystansu bramkarza rywali pokonał Jakub Bąk. Ten gol ustalił nam wynik spotkania na 1:1.


Mecz miał bardzo dobre tempo. Obie drużyny, które toczą bezpośrednią walkę o pozycję w tabeli grały niezwykle szybką i ofensywną piłkę jak na standardy Ekstraklasy. Widowisko było przyjemne dla oka, ale żadna z drużyn z pewnością nie jest zadowolona z wyniku. Remis oznacza zmniejszenie się szans obu zespołów na odrobienie strat do czołówki oraz zbliżenie się drużyn z dołu tabeli.


Dariusz Wdowczyk może być zadowolony z Dominika Kuna, który świetnie zadebiutował w barwach Portowców. Miał spory ciąg na bramkę, a po jednym z jego strzałów piłka odbiła się od słupka. Na pochwałę zasłużył również bramkarz gości Rafał Janukiewicz, który swoimi dwoma interwencjami w sytuacji sam na sam zapewnił zawodnikom ze Szczecina remis.


Robert Warzycha pomimo jednego punktu może być zadowolony ze swojego debiutu. Jego zespół grał bardzo dobrze, a o wiele lepiej niż w ostatnich meczach pokazał się Prejuce Nakoulma, który może być kluczowym zawodnikiem Górnika w walce o europejskie puchary.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)