Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Niedosyt Śląska

Niedosyt Śląska

Piłka nożna | 16 marca 2014 23:26 | Hubert Błaszczyk
Dalibor Stevanović nadal wierzy w awans do górnej ósemki.
fot. Marcin Karczewski/ Superstar.com.pl
Dalibor Stevanović nadal wierzy w awans do górnej ósemki.

Śląsk Wrocław dwukrotnie przegrywał w Lubinie, ale pomimo to zdołał wywieźć ze Stadionu Zagłębia jeden punkt. Remisowe rozwiązanie nie ucieszyło jednak zawodników Taduesza Pawłowskiego. Bardzo dobra gra wrocławian w drugiej połowie, spowodowała, że nawet grając w dziesiątkę mieli oni swoje szanse na wygranie derbowego pojedynku.


- Ja czuję niedosyt, bo przyjechaliśmy tu po trzy punkty, a nawet grając w dziesiątkę to my konstruowaliśmy akcje. Chapeau bas dla mnie, dla chłopaków, także tych siedzących na ławce rezerwowych, bo byliśmy prawdziwym zespołem i wspieraliśmy się nawzajem. Przegrywaliśmy dwukrotnie i pomimo straty jednego zawodnika byliśmy w stanie zremisować. To mówi samo za siebie – oceniał na gorąco po spotkaniu Krzysztof Ostrowski.


Niepocieszony po spotkaniu był też Dalibor Stevanović, który zwrócił uwagę, że w drugiej połowie jego zespół dominował na boisku, realizując założenia taktyczne narzucone w przerwie przez trenera Pawłowskiego. -Rozmawialiśmy w szatni po pierwszej połowie, że musimy więcej utrzymywać się przy piłce. Mieliśmy czekać na okazje i grać prostopadłe piłki po ziemi. Zastosowaliśmy się do tych uwag w drugiej połowie, ale ja żałuję, że padła druga bramka dla Zagłębia. Nawet w dziesiątkę utrzymywaliśmy się dłużej przy piłce. Arkadiusz Piech jest jednak dobrym zawodnikiem i strzelił dwie bramki, a miał może trzy sytuacje.


Już w przerwie boisko opuścił debiutujący w barwach Śląska hiszpański pomocnik, Juan Calahorro. Hiszpan nie wyróżniał się, a w jego miejsce wszedł Sylwester Patejuk. Pozycję defensywnego pomocnika zajął jednak Mateusz Machaj, a Patejuk przeszedł na skrzydło. Jednoznacznie występu nowego zawodnika nie chciał oceniać trener gości, Tadeusz Pawłowski, ale po jego minie było widać, że z Latynosa zadowolony nie był.


- Uważam, że on nie zwiódł, ale też nic wielkiego nie wniósł do naszej gry. Poza tym, że grał w defensywie poprawnie, powinien dać nam coś w ofensywie. Calahorro musi brać udział w przenoszeniu piłki poprzez środkową strefę boiska. Tego nie było, dlatego zdecydowałem się na zmianę – mówił Teddy.


Swojego kolegę atmosferą derbów starał się nieco usprawiedliwiać Stevanović. - Juan nie jest typowym rozgrywającym. Posiada duże umiejętności, ale trudno od razu w derbach pokazać to, co się ma najlepszego. On będzie na pewno walczył dalej i my w niego wierzymy.


Po spotkaniu z Zagłębiem strata Śląska Wrocław do ósmego Zawiszy Bydgoszcz wynosi siedem punktów. Szanse na awans do górnej ósemki nadal więc są. Do końca sezonu zasadniczego zostały już jednak tylko cztery spotkania. To nie podłamuje Dalibora Stevanovica, który zapowiada walkę do końca. - Jeśli są jeszcze możliwości awansu, to trzeba wierzyć. Nie można teraz odpuszczać, bo przecież kolejne cztery mecze mogą zakończyć się naszymi zwycięstwami. Zwłaszcza jeśli będziemy grali tak jak w drugiej połowie przeciwko Zagłębiu. 


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)