Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Rafał Grodzicki: Bramka na 2:2 odkupieniem win

Rafał Grodzicki: Bramka na 2:2 odkupieniem win

Piłka nożna | 17 marca 2014 12:31 | Hubert Błaszczyk
Rafał Grodzicki ucisza kibiców Zagłębia Lubin po bramce.
fot. Marcin Karczewski/ Superstar.com.pl
Rafał Grodzicki ucisza kibiców Zagłębia Lubin po bramce.

- To było idealne dośrodkowanie Mateusza Machaja w punkt. Tuż przed tą wrzutką dogadaliśmy się, jak to ma wyglądać i tak naprawdę wyszło idealnie. Chciałem dostać piłkę dokładnie w tym miejscu, dołożyłem głowę i strzeliliśmy bramkę wyrównującą – tak oceniał bramkę na 2:2 dla Śląska z perspektywy murawy jej strzelec, Rafał Grodzicki. Obrońca wrocławian nie uważa się jednak za bohatera spotkania, gdyż w jego ocenie, to właśnie on nie upilnował przy drugim golu dla Zagłębia Arkadiusza Piecha.


- Absolutnie nie czuję się bohaterem Śląska, bo kiedy Arek Piech strzelał drugą bramkę dla Zagłębia, to uciekł mnie, dlatego bramka na 2:2 to jest takie odkupienie win – komentował Grodziu na gorąco po spotkaniu.


Druga bramka dla Śląska padła po niekonwencjonalnym rozegraniu rzutu wolnego. Mateusz Machaj dorzucił miękko piłkę w polu karne, a tam zagapienie obrońców Zagłębia Lubin wykorzystał Grodzicki. Po meczu okazało się, że był to spontaniczny pomysł dwójki zawodników WKS-u. - Akurat przed samym zagraniem wpadliśmy na taki pomysł. Oczywiście trenujemy stałe fragmenty gry, ale są to raczej inne rozwiązania. Dzisiaj zaskoczyliśmy Zagłębie takim wykonaniem rzutu wolnego.


Grający tak dojrzałą piłkę jak w drugiej połowie Śląsk fani tej drużyny chcieliby oglądać przez cały sezon. Grodzicki i jego koledzy po bezmyślnym faulu Dudu Paraiby grali przez blisko trzydzieści minut w osłabieniu. Paradoksalnie były to najlepsze fragmenty gry drużyny Tadeusza Pawłowskiego w tym pojedynku.


- Po stracie Dudu zaczęliśmy dużo lepiej grać, spokojniej. Nastawiliśmy się na kontry, bo mieliśmy jednego gracza mniej, ale mimo wszystko z tej kontry potrafiliśmy stworzyć sobie groźne sytuacje, a od czasu do czasu dłużej utrzymywać się przy piłce. Na boisku w zasadzie nie było widać tego, że graliśmy w dziesiątkę – przyznał Grodzicki.


Strzelec drugiej z bramek dla wrocławian odniósł się też do jego pojedynków z Arkadiuszem Piechem. Zawodnik Śląska nie ukrywał, że przyjaźni się z napastnikiem Miedziowych. Na boisku nie było jednak sentymentów. – Cały czas komentowaliśmy z Arkiem, będąc na boisku. Podpuszczaliśmy nawet sędziego Borskiego w jednej z przepychanek. W naszej grze nie było jednak złośliwości, jeśli już się one pojawiały to tylko słowne.


Sytuacja Śląska Wrocław nie jest wesoła. Do końca sezonu zasadniczego zostały tylko cztery kolejki, a strata WKS-u do ósmego Zawiszy wynosi siedem punktów. Tadeusz Pawłowski wmawia jednak swoim zawodnikom, by nie patrzyli w tabelę. - My tak naprawdę skupiamy się na następnym meczu. Przed nami Górnik Zabrze, trzeba z nimi zdobyć trzy punkty, żeby w ogóle myśleć o awansie w ligowej tabeli. Podejrzewam, że do wtorku przeanalizujemy mecz z Zagłębiem, a od środy skupimy się tylko i wyłącznie na spotkaniu z Górnikiem. I tak jak trener powtarza: nie myślimy, ile punktów nam potrzeba, żeby podskoczyć w tabeli.


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)