Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Aka znów bohaterem! ''Typowy mecz Śląska''

fot. x-news.pl

Aka znów bohaterem! ''Typowy mecz Śląska''

Piłka nożna | 23 marca 2014 19:42 | Mateusz Decyk

 Czas na podsumowanie tego co działo się na boiskach Ekstraklasy w niedzielę. Mecz, w którym uczestniczyło Podbeskidzie po raz kolejny zafundował nam tyle emocji co turniej szachowy, Akahoshi znów pokazał, że jest liderem Portowców, a Śląsk udowodnił nam, że ‘’nowa miotła nie zamiotła’’ starych problemów.

 

Zacznijmy od spotkania Podbeskidzia Bielko-Biała z Cracovią. Na początku meczu niewiele się działo, podobnie jak przez całe spotkanie. Zdecydowanie zabrakło emocji dla postronnych widzów. Przez większość spotkania dominowała Cracovia, a pierwszą tego oznaką była bramka strzelona przez Papadopoulosa w końcówce pierwszej połowy. Po wznowieniu gry niewiele się zmieniło, aż do momentu, gdy piłkę ręką w polu karnym dotknął Nykiel. Sędzia wskazał na ‘’wapno’’, a jedenastkę wykorzystał Sokołowski, kończąc radość krakowian z przebywania w pierwszej ‘’ósemce’’. Do końca spotkania goście próbowali atakować, ale dobrze spisywał się Zajac, a momentami brakowało też skuteczności. Miejmy nadzieję, że Ekstraklasa nie uraczy nas już w tym sezonie spotkaniami stojącymi właśnie na tym poziomie. Cracovia miała szansę na wyprzedzenie Jagiellonii, niestety nie potrafiła wykorzystać świetnych sytuacji. Podbeskidzie nie udowodniło niczego poza tym, że lubi dzielić się punktami.


Inne nastroje w Szczecinie, gdzie bohaterem spotkania po raz kolejny został Takafumi Akahoshi zaliczając asystę i strzelając bramkę. Mecz Pogoni z Ruchem naprawdę mógł się podobać. Pogoń nie tylko lepiej grała, ale Dariusz Wdowczyk rozpracował taktycznie chorzowską drużynę, której atak praktycznie nie funkcjonował. Dobra gra Portowców przeniosła się na ich zdobycze bramkowe. Pierwszy strzelił Maciej Dąbrowski, który pokazał, że nie odstaje od nowo sprowadzonych Małeckiego i Murawskiego, a często jest bardziej przydatny drużynie od tej dwójki. Kiedy wydawało się, że wszystko jest pod kontrolą gospodarzy, już pierwsza akcja Ruchu po przerwie przyniosła rzut karny podyktowany na ich korzyść. Filip Starzyński pewnie wykorzystał rzut karny i mecz rozpoczął się od nowa. Jednak gospodarze nie zadowalali się remisem. Akahoshi i Marcin Robak, który strzelił swoją 16 bramkę w sezonie, szybko skarcili zaliczającą regres formy drużynę Jana Kociana. Po raz kolejny niczego wielkiego nie pokazał Małecki. Widać w nim potencjał i chęci, ale czegoś ciągle mu brakuje. Być może potrzebuje jeszcze czasu, by zgrać się z kolegami, ale wątpię w to, że kiedykolwiek będzie odgrywać w zespole większą rolę od Aki.


Typowy mecz Śląska. To chyba najlepsze określenie na to co wydarzyło się dzisiejszego wieczora we Wrocławiu. Od początku spotkania to wrocławianie mieli pełną kontrolę nad spotkaniem. Piłkarze Górnika tylko czekali na moment, w którym mogliby zaskoczyć rywala kontratakiem. Niestety takich sytuacji nie było zbyt wiele, a w drużynie prowadzonej przez Roberta Warzychę bardzo trudno było znaleźć jakikolwiek pomysł na grę. Można powiedzieć, że Śląsk po raz pierwszy od dawna całkowicie dominował w meczu. Groźny pod bramką zabrzan był nie tylko Paixao, który zdobył bramkę w 25. minucie, ale i cała linia pomocy. Portugalski napastnik momentami mógł zachować się lepiej, bo sytuacji strzeleckich miał bez liku. Bohaterem Górnika powinien zostać Kasprzik , który niejednokrotnie uratował skórę swoim kolegom. Gdy wydawało się, że dotychczasowy wynik spotkania pozostanie niezmienny do końca, Krzyszof Ostrowski tak wyjaśnił sytuację po ataku zabrzan, że wybił piłkę wprost pod nogi Nakoulmy, który chwilę później podał ją do Iwana. Ten strzelił wyrównującą bramkę, pogrążając Śląsk. Po straconej bramce gospodarze próbowali jeszcze odwrócić losy spotkania, ale ich starania paliły na panewce. Piłkarze Śląska pretensje mogą mieć tylko i wyłącznie do siebie, bo zanim doszło do wyrównania mieli szansę na strzelenie co najmniej trzech bramek.


Wyniki:


Podbeskidzie Bielsko-Biała - Cracovia Kraków 1:1
Pogoń Szczecin - Ruch Chorzów 3:1
Śląsk Wrocław - Górnik Zabrze 1:1


Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)