Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Jaki jest Michał Probierz?

fot. fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl

Jaki jest Michał Probierz?

Piłka nożna | 27 marca 2014 16:39 | Jakub Kacprzak

Od dawien dawna jestem za tezą, iż wielkim problemem polskiej piłki jest to, jacy ludzie rządzą klubami. Właściciele, prezesi, dyrektorzy. Po raz kolejny otrzymujemy dowód, że na naszym futbolowym podwórku (bo salonem tego nie da się nazwać) trudno o logicznie myślące osoby. Odwołuję się do tego w momencie gdy Michał Probierz został zwolniony z Lechii Gdańsk. Jest to sytuacja dziwna i z logicznego punktu widzenia kompletnie niezrozumiała.

Lechia zwolniła trenera, który został zatrudniony 4 czerwca 2013 rok. Pod jego wodzą gdański klub rozegrał 27 spotkań. Wygrał 8, 10 zremisował, a 9 przegrał. Na trzy kolejki przed końcem rundy zasadniczej zespół zajmuje 10. miejsce z dorobkiem 34 punktów, a do ósmej Jagiellonii traci zaledwie trzy oczka. Mimo to Probierza zwolniono, bo jak uznano „wyniki nie były zadowalające”. Pretekstem był brak awansu do półfinału Pucharu Polski, w którym to Lechia w czterech spotkaniach dwa razy wygrała, raz zremisowała i raz poniosła porażkę. Oczywiście drużyna nie gra wybitnie dobrze, ale też należy spojrzeć na to, co dzieje się w klubie ostatnimi czasy. Zmiana właściciela, zablokowanie transferów, o które prosił Probierz. Do tego pamiętajmy, iż w zimowej przerwie było mnóstwo plotek na temat tego, że dojdzie do zmiany trenera już przed wznowieniem rozgrywek. To wszystko pokazuje, że Michał Probierz w Gdańsku był wrogiem publicznym numer jeden i nie był mile widziany w klubie. Należy jednak sobie zadać pytanie: czemu dopiero teraz? Dlaczego tak istotną decyzję podjęto gdy toczy się walka o awans do grupy mistrzowskiej? Ciekaw jestem co zrobią władze klubu jeśli zespół będzie musiał grać z innymi klubami o utrzymanie? Czy znowu będzie zmiana trenera? Czy też wymówką będzie to, że potrzebny jest czas dla nowego szkoleniowca?



O Michale Probierzu krążą przeróżne opinie. Ja sam miałem go okazję poznać i z bliska obserwować to, jak pracuje. Jest to osoba niezwykle stanowcza, nie lubiąca sprzeciwu. Jego styl prowadzenia drużyny jest prosty. Albo jest się w pełni posłusznym, albo nie ma się szans na grę. W innym kraju byłoby to cenione, ale u nas, gdzie większość kopaczy bardziej analizuje plan podbijania nocnych klubów, niż to jak powinni grać, by wygrać, ciężko było Probierzowi o zyskanie pełnego autorytetu. Jest to przykre, bo jeśli w mediach przewijają się opinie, że zawodnicy byli zestresowani gdy trenował ich Michał to ogarnia mnie śmiech. Wygląda to bowiem tak, że na piłkarza krzyczeć nie wolno. Należy go głaskać i przymykać oko na niedoskonałości jakie posiada. Najlepiej byłoby gdyby trener tylko wystawiał skład, słuchał się prezesa i dawał luz swoim podopiecznym. Tak to w naszym kraju powinno wyglądać zdaniem samych kopaczy i zarządów. Jednak Probierz nie jest typem człowieka, który da sobie wejść na głowę. Jeśli on daje z siebie 100% to tego samego wymaga od swoich zawodników. Jeśli sam Probierz może zrezygnować z udogodnień to piłkarze również powinni to uczynić.


Przyjrzyjmy się temu czego w swojej trenerskiej karierze dokonał Probierz. Pracował dwukrotnie w Polonii Bytom, trenował Widzew Łódź, Jagiellonię Białystok, ŁKS, Aris Saloniki, Wisłę Kraków, GKS Bełchatów i Lechię Gdańsk. Sporo jak na dziewięcioletni staż. A jak wygląda jego dokładny bilans. Po kolei mamy nazwę klubu, ilość spotkań, liczbę punktów, ilość zwycięstw, remisów i porażek.


Polonia Bytom: 37 - 44 pkt (11-11-15)
Widzew Łódź: 36 - 31 pkt (7-10-19)
Jagiellonia: 90 - 126 pkt (34-24-32)
ŁKS: 7 - 13 pkt (4-1-2)
Wisła: 17 - 22 pkt (6-4-7)
GKS: 4 - 2 pkt (0-2-2)
Lechia: 27 - 34 pkt (8-10-9)

Podsumowując: 218 spotkań, 272 pkt (70-62-86)


Nie oszukujmy się. Nie jest to jakiś genialny wynik. Jednak należy zwrócić uwagę z jakimi drużynami pracował Probierz. O tym, że utrzymał Jagiellonię pomimo że ta miała -10 punktów na start sezonu. Z fatalnie grającego ŁKS-u zrobił ekipę, która walczyła o pierwszą dziesiątkę. Ma on jednak taki, a nie inny styl pracy, którego w Polsce się nie lubi. Szkoda, bo jeśli Probierzowi dałoby się kilka lat spokoju, to mógłby zrobić naprawdę solidną drużynę. Jednak ważniejsze są układy. Nowi właściciele chcieli kogoś swojego i nie bali się wyrzucić Probierza bez mrugnięcia okiem. Jest to chora sytuacja i nie ulega wątpliwości, że nie powinno tak być.


Mam też nadzieję, że znajdzie on szybko sobie nowy klub. Nie zdziwię się jeśli po sezonie dostanie telefon z Poznania. Tam miałby możliwość pokazania swych umiejętności i mógł pracować z ciekawymi zawodnikami. Choć nie ulega wątpliwości, że być może znowu pojawi się temat wyjazdu z kraju. Oby w końcu znalazł miejsce, w którym będzie mógł długo pracować.


Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)