Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Monolit kontra indywidualności. Wynik? Remis

Monolit kontra indywidualności. Wynik? Remis

Piłka nożna | 01 kwietnia 2014 23:55 | Hubert Błaszczyk
Neymar (z lewej) - strzelec wyrównującej bramki.
fot. Fanpage FC Barca
Neymar (z lewej) - strzelec wyrównującej bramki.

Walka, kontuzje i piękne bramki – to był ćwierćfinał godny Ligi Mistrzów. Starcie indywidualności Barcelony z drużyną Diego Simeone po 90 minutach na remis. Nikt nie będzie się jednak czarował, że dla Atletico Madryt 1:1 to wielki sukces. Na Vicente Calderon wystarczy bowiem zagrać z podobną konsekwencją jak w jaskini lwa i cieszyć się z awansu do półfinału.


Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Na Camp Nou Atletico mogło się jednak podobać. Zwłaszcza przez 60 minut, kiedy FC Barcelona, pomimo ogromnej przewagi w posiadaniu piłki nie była w stanie przedrzeć się przez zasieki obronne drużyny Diego Simeone. Przyjezdni z Madrytu grali niezwykle ofiarnie, często na granicy faulu. Byli jednak konsekwentni do bólu, nie pozwalając rozpędzić się świetnym technicznie graczom Blaugrany. Za konsekwencję taktyczną płacili kartkami. Tych sędzia Felix Brycht rozdał im aż sześć – wszystkie koloru żółtego.


W ofensywie nie było już tak różowo. Już w trzydziestej minucie boisko z powodu urazu mięśnia musiał opuścić Diego Costa. Gdy na murawie w jego miejsce pojawił się Diego mało, kto spodziewał się, że Brazylijczyk w tak efektowny sposób zaznaczy swój udział w tym spotkaniu. W 56. minucie huknął niesygnalizowanie z 35 metrów, a zaskoczony Pinto musiał wyjmować piłkę z siatki. Powiedzieć bramka stadiony świata, to w przypadku tego uderzenia jak nic nie powiedzieć. Moja prywatna faworytka do bramki roku na gali UEFY, ale pewnie zmienię zdanie jeszcze kilkakrotnie.


Na początku spotkania świetną sytuację miał jeszcze David Villa, ale im dalej w las, tym więcej drzew. Ostatnie 25 minut to już w zasadzie typowe oblężenie Częstochowy. Niezwykła ofiarność ze strony graczy Atletico, ale też rozluźnienie w szeregach obronnych. Ktoś się spóźnił, ktoś nie pokrył i klops gotowy. Na niespełna 20 minut przed końcem po idealnym podaniu Iniesty wyrównał Neymar. Gospodarze mieli jeszcze kilka szans na zdobycie drugiej bramki, ale fantastycznie bronił Thibaut Courtois, który obok Diego był bohaterem drużyny z Madrytu.


Pierwsze starcie drużyny z indywidualnościami Barcelony na remis. Ten oczywiście korzystniejszy dla Atletico, ale Blaugrana to taki zespół, który niezależnie czy gra na wyjeździe czy też u siebie, potrafi strzelić bramkę nawet w doliczonym czasie gry. Boleśnie przekonała się o tym Chelsea Londyn w 2009 roku. Perfekcja taktyczna ustąpiła wówczas, geniuszowi Iniesty. Rewanż będzie więc smakowitym daniem.


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)