Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Król: Walczymy już tylko o utrzymanie!

Król: Walczymy już tylko o utrzymanie!

Piłka nożna | 13 kwietnia 2014 10:43 | Mateusz Decyk

fot. x-news.pl

Pikarze Piasta również nie byli zadowoleni z wczorajszych rezultatów. W obecnej sytuacji muszą walczyć o utrzymanie, a pierwszy przeciwnik w grupie spadkowej będzie bardzo trudny do pokonania. Co mieli nam do powiedzenia Matras, Podgórski i Król? 
 

 Mateusz Matras mógł zostać dzisiaj bohaterem meczu, ale obrońcy Piasata nie upilnowali Daniego Quintany – Wiadomo, że remis nam nic nie dawał, bo po podziale punktów zostajemy z takim samym dorobkiem, ale zabrakło tych kilkunastu minut. W pierwszej połowie, graliśmy troszkę mądrzej, a w drugiej daliśmy się trochę zepchnąć Jagiellonii.


Przy takim układzie tabeli Piast rozegra tylko trzy spotkania w Gliwicach - Szkoda, że nie zagramy czterech meczy u siebie, bo taki mieliśmy cel. Udało nam się strzelić w pierwszej połowie i taki był plan. Może nie do końca wypełniliśmy nasze założenia w drugiej połowie. Za mało atakowaliśmy.


Już za dwa tygodnie na stadionie przy Słonecznej czeka nas rewanż - Ciężko powiedzieć jak będzie wyglądał mecz za dwa tygodnie. Raczej tak samo, bo obie drużyny będą niezwykle zdeterminowane do tego, by wygrać. Jaga nie zaskoczyła nas w pierwszej połowie, dopiero w drugiej pokazali na co ich stać.


Piast walczy już tylko o utrzymanie - My musimy przede wszystkim patrzeć na tych co są za nami i wygrywać swoje spotkania, żeby nie zamienić się z nimi miejscami. Najważniejsze jest, by konsekwentnie zdobywać punkty. Teraz zdecydowanie celem jest utrzymanie i o to będziemy walczyć do samego końca.


Matras ocenił również najgroźniejszego piłkarza Jagiellonii - Quintana jest bardzo dobry technicznie, na pewno trzeba zwracać na niego uwagę i wyłączyć do z gry.


Tomasz Podgórski jest zawiedziony wynikiem, szczególnie zmarnowanymi okazjami swojej drużyny - To był ciężki mecz. Szkoda, że tak się skończył, bo później mieliśmy jeszcze kilka sytuacji do strzelenia bramki. Mogliśmy podwyższyć wynik. Trzeba też przyznać, że Jagiellonia nas zdominowała pod koniec meczu, a na to nie powinniśmy sobie pozwolić. Wynik jest dla nas bardzo niekorzystny. Wiemy, że przyjeżdżamy tu za dwa tygodnie i zamierzamy wygrać. Myślę, że każdy w tej drugiej ósemce, musi czuć na plecach oddech tych najsłabszych drużyn. Cała tabela może się wywrócić do góry nogami.


Krzysztof Król również nie był zadowolony z tego, że jego drużyna nie zdołała utrzymać prowadzenia. Na następny mecz gliwiccy piłkarze wracają do Białegostoku Taki los, na pewno trzeba zrobić wszystko, by to spotkanie wygrać. Wiadomo było, że ciężko będzie tutaj wygrać, no ale musimy patrzyć na siebie, a nie na innych. Remis nas nie urządzał, bo zostajemy w tym samym miejscu, w którym byliśmy przed meczem.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)