Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Teodorczyk: Korona w moim zasięgu!

Teodorczyk: Korona w moim zasięgu!

Piłka nożna | 13 kwietnia 2014 13:10 | Mateusz Decyk

fot. x-news.pl


Lech Poznań wygrał w Zabrzu, które już od dawna nie jest trudnym terenem dla przeciwników. Górnik to zespół z kategorii ligowych słabeuszy, ale w tym artykule skupmy się na Lechu Poznań i jego piłkarzach. Łukasz Teodorczyk był niezwykle zadowolony ze swojej formy strzeleckiej, natomiast Wołąkiewicz i Kotorowski z czystego konta.

Łukasz Teodorczyk szukał przyczyn swojej wybornej formy strzeleckiej - To że strzelam dużo bramek jest przede wszystkim zasługą tego, że mam wokół siebie wielu dobrych zawodników.

Po ostatnim hat-tricku forma Łukasza Teodorczyka pozostaje na tym samym, wysokim poziomie – Jestem napastnikiem, jestem rozliczany z bramek, na pewno gdy napastnik strzela trzy bramki to morale idą w górę i mam nadzieję, że będę kontynuował tę świetną serię.

Czasami zdaje się jakby Teo z większą łatwością przychodziło strzelanie bramek z trudniejszych sytuacji niż z typowych ‘’setek’’ – Ktoś rzucił takie hasło, ale to nieistotne. Na pewno w niektórych sytuacjach mogłem się zachować lepiej. Czasem wydaje się, że jest się lepiej ustawionym od kolegów i chce się oddać strzał. Tak samo miał dzisiaj Dawid Kownacki, którego w zupełności rozumiem. To naturalne dla napastników.

Teodorczyk ma coraz więcej okazji do strzelania bramek – Na pewno cieszy łatwość z jaką dochodzimy do sytuacji strzeleckich, chociaż w tym spotkaniu nie było ich tak wiele jak w poprzednim. Cieszę się, że strzeliłem bramkę, a jeszcze ważniejsze że przełamaliśmy swoją złą passę, bo dawno nie wygraliśmy na wyjeździe. Na pewno taka gra cieszy oko, takiej gry oczekują kibice. Szybkiej, ofensywnej, a przede wszystkim skutecznej.

W Poznaniu coraz więcej osób zaczyn wierzyć w mistrzostwo - Można wiele rzeczy zakładać, na pewno mamy swoje cele, ale poczekajmy do 1 czerwca, kiedy będziemy bogatsi o pewne spostrzeżenia. Patrzymy na siebie, a nie na rywali.

Walka o koronę króla strzelców wkracza w decydującą fazę - Wiadomo, że chcę zdobyć koronę króla strzelców, zostało 7 meczów, strzelamy bramki, nasza forma jest coraz lepsza, wiec nie pogniewałbym się gdybym to ja zdobył ten tytuł.

Krzysztof Kotorowski bardzo cieszy się z czystego konta, chociaż nie wszystkie jego interwencji należały do pewnych - Bardzo istotne jest to, że nie straciliśmy bramki na wyjeździe. Najważniejsze są jednak trzy punkty. Ten podział to dla nas nowość. Punkty są dzielone, ale bramki nie, więc wszystko wyjdzie w praniu. W drugiej połowie, nie chcieliśmy aby Górnik strzelił bramkę kontaktową, bo mieliśmy w głowie mecz z Widzewem, gdzie łódzka drużyna zdołała wyrównać i nie chcieliśmy powtórki z tego koszmarnego dla nas meczu. Cieszymy się, że udało nam się dowieźć zwycięstwo do końca. 

 

W szatni Lecha również mówi się o walce o mistrzostwo - Myślę,że wszyscy liczymy na końcowy sukces. Pięć punktów jest do odrobienia. Najważniejszy mecz będzie 1 czerwca w Warszawie i tam rozstrzygną się losy mistrzostwa. Na pewno jesteśmy w gazie i Legia będzie miała z nami bardzo ciężko. Sytuacja byłaby o wiele lepsza gdyby w meczu w Warszawie padł remis. Niestety nie udało nam się wyrównać, ale będzie szansa, by się zrehabilitować. Przede wszystkim musimy patrzeć na siebie, a nie oglądać się na rywali.


Hubert Wołąkiewicz był bardzo zadowolony z powodu czystego konta - Pierwsze słowa jakie padły w szatni to ‘’w końcu na zero z tyłu’’. Niestety w ostatnich spotkaniach zawsze nam się coś przydarzało. Dalej trzeba nad sobą pracować, pomimo tego, że ostatnio wszystko dobrze wygląda na treningach i na boisku.


Kapitan Kolejorza ocenia szansę na mistrzostwo - Pięć punktów to dużo i mało, bo to tak naprawdę dwa spotkania. My musimy robić swoje. Potrafimy zdominować przeciwnika, kontrolować przebieg spotkania i jesteśmy w dobrej formie, więc ja jestem spokojny o to, że w tym ostatnim meczu będzie jeszcze wiele emocji. Jeżeli my wypełnimy swój plan, wygramy wszystko nie będziemy sobie mogli nic zarzucić.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)