Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Okiem Skauta #2: Szwajcarski sen Wengera

Okiem Skauta #2: Szwajcarski sen Wengera

Piłka nożna | 14 kwietnia 2014 18:16 | Mateusz Decyk

fot. flickr.com

 
Często zdarza się, że swój prawdziwy talent zawodnik pokazuje dopiero po przenosinach do mocniejszego klubu i to w wieku, w którym prawdziwe perełki sieją popłoch w najlepszych ligach świata już od jakiegoś czasu. Takim zawodnikiem z pewnością był Robert Lewandowski, jest nim również Josip Drmić, który będzie bohaterem drugiej części naszego cyklu o piłkarskich talentach.


Josip Drmić to wychowanek szwajcarskiej drużyny Zurich FC, o chorwackich korzeniach. W pierwszej drużynie zadebiutował w 2010 roku, ale dopiero dwa lata później zdobył pierwszą bramkę w lidze szwajcarskiej. To, że miał potencjał widać było gołym okiem, ale przez te dwa lata nie potrafił na dobre przebić się do pierwszej drużyny. Przełamał się dopiero po pierwszej strzelonej bramce. W następnym sezonie, to jest 2012/13 zakończył rozgrywki ligowe z dorobkiem 13 trafień. To właśnie skusiło działaczy w Norymberdze do ściągnięcia snajpera. Nieco ponad dwa miliony euro to bardzo dobra cena za napastnika, który w swoim pierwszym sezonie w Bundeslidze strzelił już ponad 15 bramek. Szwajcarem zainteresował się ostatnio Arsene Wenger i nic w tym dziwnego, bo jest młody, stosunkowo tani i błyszczy w barwach swojej drużyny, a Kanonierzy potrzebują właśnie takiego napastnika. Wielozadaniowego, który nie zawodzi w najważniejszych momentach. Czy takim zawodnikiem jest Drmić? Na pewno jest jeszcze za wcześnie, by ciągnął za sobą taki klub jak Arsenal. Jeśli chodzi o reprezentacje to Drmić strzelił do dziś dwie bramki w pięciu występach. Przejdźmy jednak do analizy gry Josipa.


Drmić to zawodnik, którego bardzo trudno jest wywrócić. Pewnie stoi na nogach co często wykorzystuje w momentach, gdy defensorzy pozostawiają mu zbyt mało miejsca. Posiada instynkt dryblera, bowiem nawet w najcięższej sytuacji potrafi minąć rywala błyskotliwym zagraniem lub zwodem. Jest uzbrojony w nadzwyczajny refleks, który pozwala mu na zdobywanie bramek z niczego, ale większość sytuacji wypracowuje sobie sam. Potrafi przebiec z piłką dwadzieścia, trzydzieści metrów i dojść do sytuacji sam na sam z bramkarzem. To wszystko dzięki jego przyśpieszeniu. W Norymberdze ewidentnie brakuje piłkarza, który stwarzałby mu więcej sytuacji, wykładał piłkę na talerzu. Wtedy z pewnością strzelałby więcej bramek. Jednak nie jest to snajper typu Chicharito z Manchesteru United, który tylko czeka na piłkę. Często wraca się nawet do koła środkowego po to, by rozegrać piłkę z pomocnikami. Myślę, że nawet po przenosinach do lepszego klubu ta umiejętność bardzo mu się przyda, biorąc pod uwagę to, że najlepsi piłkarze na świecie to ci wielozadaniowi.


Jego atutem jest przyjęcie piłki, które zwykle nie sprawia mu żadnych problemów. Nie ważne, czy jest to mocne podanie po ziemi, czy górna piłka. Szwajcar potrafi błyskawicznie przyjąć futbolówkę na zewnętrzną część stopy, tak by szybciej wypuścić ją przed siebie. To firmowe zagranie wychowanka Zurychu. Często korzysta również ze słynnej ,,rulety”, którą przez lata przypisywaliśmy Zinedinowi Zidane’owi. Często szuka niekonwencjonalnych rozwiązań dzięki czemu jego gra jest nie tylko bardziej efektowna, ale i efektywna.


Szwajcar nie ma również problemów ze strzelaniem i podejmowaniem decyzji. Potrafi bardzo dokładnie uderzyć przy słupku (w zasadzie często obija słupki, z różnym skutkiem dla swojej drużyny) oraz w razie potrzeby posłać bombę w dalszy róg, tak że bramkarz nie ma nic do powiedzenia. Jednym z niewielu mankamentów tego zawodnika jest gra w powietrzu, którą powinien poprawić. To śmieszne, że przy tej posturze nie stwarza żadnego zagrożenia w powietrzu. Zdecydowanie nad tym elementem powinien poćwiczyć, bo traci na tym nie tylko on, ale i cała drużyna. To prawdopodobnie jedna z przyczyn, dla których Norymberga nie potrafi wykorzystywać większej ilości stałych fragmentów. Oglądając bramki Szwajcara natrafiłem na tylko jedno trafienie głową. Nie jest to więc lis pola karnego, a raczej kreatywny napastnik. Jego kluczem do sukcesu będzie połączenie obu tych cech.


Patrząc na tego piłkarza nie mogę się powstrzymać od porównań do Ruuda van Nistelrooya, którego Szwajcar bardzo mi przypomina zarówno pod względem warunków fizycznych jak i stylu gry. Widać, że lubi ścigać się z obrońcami, a wygrywanie pojedynków biegowych sprawia mu ogromną radość.

 

 

Zobacz również
Okiem Skauta #1: Chorwacki Messi!
7-kwi-2014


Podstawowe informacje:


Imię i nazwisko: Josip Drmić
Data urodzenia: 8 sierpnia 1992
Narodowość: Szwajcaria
Klub: 1. FC Nurnberg
Ulubiona pozycja: Napastnik
Wzrost: 181
Preferowana noga: Prawa

 

 

Oto najładniejsze bramki Jospia Drmicia: 

 

 

 

 

 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)